Rachunki za prąd mogą być wyższe przez jeden sprzęt. W wielu domach działa bez przerwy
Wyłączamy światło, odpinamy ładowarki i pilnujemy, aby telewizor nie pozostawał niepotrzebnie włączony. Tymczasem prawdziwy problem może stać w kuchni. Stara lodówka pracuje przez całą dobę i w skrajnych przypadkach może zużywać kilkukrotnie więcej energii niż współczesne, oszczędniejsze urządzenie. Różnica w kosztach w ciągu roku może sięgnąć kilkuset złotych.

Rosnące koszty utrzymania domu sprawiają, że coraz więcej osób dokładnie przygląda się zużyciu energii. Najczęściej podejrzenie pada na urządzenia o dużej mocy – piekarnik, czajnik elektryczny, płytę indukcyjną czy pralkę.
Jest jednak urządzenie, które ma nad nimi jedną zasadniczą przewagę: pracuje 24 godziny na dobę przez 365 dni w roku.
To lodówka.
Stara lodówka może pożerać prąd przez całą dobę
W wielu polskich mieszkaniach nadal działają lodówki mające kilkanaście, a czasami nawet ponad 20 lat.
Jeżeli urządzenie chłodzi prawidłowo, właściciel zwykle nie widzi powodu, aby je wymieniać.
Pod względem zużycia energii różnice między starszymi i współczesnymi urządzeniami mogą być jednak bardzo duże.
Stara lodówka może zużywać nawet około 500–600 kWh energii rocznie, choć rzeczywiste zużycie zależy od konkretnego modelu, jego stanu technicznego, wielkości oraz sposobu użytkowania.
Przy koszcie energii na poziomie około 1,30 zł za kWh oznaczałoby to wydatek rzędu 650–780 zł rocznie.
Nowa może potrzebować kilkaset kWh mniej
W przypadku nowoczesnych, energooszczędnych urządzeń roczne zużycie może być znacznie niższe.
Jeżeli lodówka zużywa przykładowo 150–180 kWh rocznie, przy tej samej przyjętej cenie energii koszt jej pracy wyniósłby około 195–234 zł w ciągu roku.
W takim modelowym porównaniu różnica może przekraczać nawet 500 zł rocznie.
Nie oznacza to oczywiście, że każda stara lodówka generuje dokładnie taki koszt ani że zakup nowej zawsze zwróci się w konkretnym terminie. Wszystko zależy od parametrów obu urządzeń i aktualnej taryfy za energię.
Możesz łatwo sprawdzić swoją lodówkę
Nie trzeba zgadywać, czy urządzenie rzeczywiście odpowiada za dużą część rachunku.
Pierwszym krokiem może być sprawdzenie oznaczenia konkretnego modelu i jego deklarowanego rocznego zużycia energii.
Jeszcze dokładniejszy wynik można uzyskać za pomocą watomierza, czyli niewielkiego urządzenia podłączanego pomiędzy gniazdko a sprzęt elektryczny. Pomiar prowadzony przez odpowiednio długi czas pozwoli oszacować faktyczne zużycie.
To szczególnie przydatne w przypadku starszych urządzeń, których rzeczywista sprawność po wielu latach eksploatacji może różnić się od parametrów deklarowanych przy zakupie.
Jest kilka sygnałów ostrzegawczych
Niepokój powinno wzbudzić m.in. bardzo częste uruchamianie się agregatu albo sytuacja, w której lodówka pracuje niemal bez przerwy.
Przyczyną nie zawsze musi być wiek urządzenia.
Problemem może być zużyta lub zabrudzona uszczelka drzwi, niewłaściwa temperatura, zakurzony skraplacz, ustawienie urządzenia zbyt blisko źródła ciepła albo niewystarczająca wentylacja.
W takich warunkach lodówka musi intensywniej pracować, aby utrzymać odpowiednią temperaturę.
Jeden prosty test może ujawnić problem
Warto przyjrzeć się uszczelkom znajdującym się wokół drzwi.
Jeżeli drzwi nie domykają się prawidłowo, do wnętrza dostaje się ciepłe powietrze, a urządzenie musi częściej uruchamiać sprężarkę.
Popularnym domowym sposobem jest umieszczenie kartki papieru pomiędzy drzwiami a uszczelką i ich zamknięcie. Jeżeli kartkę można bardzo łatwo wysunąć w wielu miejscach, warto dokładniej sprawdzić stan uszczelnienia.
Czasami stosunkowo niedroga naprawa może ograniczyć zużycie energii bez konieczności wymiany całego urządzenia.
Nie ustawiaj temperatury niżej, niż potrzeba
Na rachunek wpływają również nasze przyzwyczajenia.
Lodówka nie musi zamieniać się w zamrażarkę. Dla przechowywania większości produktów odpowiednia jest temperatura w chłodziarce w okolicach 4°C, natomiast zamrażarka jest standardowo ustawiana na około -18°C.
Niepotrzebne obniżanie temperatury oznacza dodatkową pracę urządzenia i większe zużycie energii.
Podobny efekt może powodować wkładanie do lodówki gorących potraw.
Zanim kupisz nową, spójrz na etykietę
Jeżeli stara lodówka rzeczywiście zużywa bardzo dużo energii i pojawia się decyzja o jej wymianie, warto porównywać nie tylko klasę energetyczną.
Na etykiecie energetycznej znajduje się informacja o rocznym zużyciu energii wyrażonym w kWh. To właśnie ta wartość pozwala znacznie łatwiej oszacować przyszłe koszty eksploatacji.
Można pomnożyć ją przez rzeczywisty koszt jednej kWh wynikający z własnych rachunków i porównać wynik ze zużyciem obecnego urządzenia.
Kilkaset złotych może znikać niezauważenie
Lodówka jest specyficznym sprzętem, ponieważ praktycznie nigdy jej nie wyłączamy. Niewielka różnica w zużyciu energii powtarzana każdego dnia może więc po roku zamienić się w znaczącą kwotę.
Dlatego osoby posiadające kilkunastoletnią lodówkę powinny przynajmniej sprawdzić jej pobór energii.
Może się okazać, że urządzenie, które pozornie nadal działa bez zarzutu, jest jednym z największych „złodziei prądu” w całym mieszkaniu.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.