RCB wydało pilny komunikat po rosyjskim ataku. Polacy powinni znać znaczenie tych alertów

Rządowe Centrum Bezpieczeństwa w ostatnich dniach kilkukrotnie uruchamiało alerty w związku z rosyjskimi atakami powietrznymi na Ukrainę. W części przypadków w polskiej przestrzeni operowało wojskowe lotnictwo, a mieszkańcy wschodnich województw otrzymywali wiadomości ostrzegawcze. RCB podkreśla jednak, że poszczególne komunikaty mają różne znaczenie — i nie każdy oznacza bezpośrednie zagrożenie na terytorium Polski.

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google
Dodaj

Napis pilne obrazujący wydarzenia z ważne i z ostatniej chwili | Fot. Warszawa w Pigułce.
Fot. Warszawa w Pigułce

To szczególnie ważne po serii alertów kierowanych we wrześniu przede wszystkim do mieszkańców województw lubelskiego i podkarpackiego. 23 i 24 września RCB informowało o rosyjskich atakach na Ukrainę oraz o operowaniu polskiego lotnictwa. Po ustaniu zagrożenia rozsyłano wiadomości odwołujące ostrzeżenia.

RCB: rosyjski atak na Ukrainę, polskie lotnictwo w powietrzu

W komunikatach wysyłanych podczas rosyjskich ataków pojawiała się informacja, że sytuacja jest monitorowana, a w przestrzeni powietrznej RP operuje polskie lotnictwo.

Taki alert 24 września został skierowany do odbiorców w województwach lubelskim i podkarpackim. Po zakończeniu ataku RCB przekazało kolejny komunikat, informując o braku zagrożenia na terytorium Polski.

RCB wyjaśniało również, że ze względu na bardzo dynamiczną sytuację część osób mogła otrzymać zarówno pierwotne ostrzeżenie, jak i jego odwołanie, a część wyłącznie komunikat o ustaniu zagrożenia.

Jest też znacznie poważniejszy komunikat. Wtedy trzeba znaleźć bezpieczne miejsce

Szczególnie istotne jest rozróżnienie dwóch rodzajów wiadomości.

28 września RCB poinformowało mieszkańców województwa lubelskiego o rosyjskim ataku powietrznym na Ukrainę. Następnie pojawił się jednak mocniejszy alert:

„Zagrożenie atakiem z powietrza. Znajdź bezpieczne miejsce.”

W wiadomości znalazło się również polecenie stosowania się do zaleceń służb i oczekiwania na kolejne komunikaty.

To już nie jest zwykła informacja o rosyjskim ataku prowadzonym po ukraińskiej stronie granicy. Taka treść oznacza, że odbiorcy powinni niezwłocznie stosować się do wskazanych instrukcji bezpieczeństwa.

MSWiA opublikowało specjalną instrukcję dla mieszkańców

W odpowiedzi na rosnące znaczenie tego rodzaju zagrożeń Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji opublikowało pod koniec września specjalną instrukcję reagowania podczas zagrożenia atakiem z powietrza.

Dokument ma 12 stron i jest rozwinięciem rządowego „Poradnika Bezpieczeństwa”. MSWiA przekazało go również samorządom w całej Polsce, a dokument ma być udostępniany także w aplikacji mObywatel.

Resort podkreśla, że chodzi o wyrobienie właściwych odruchów jeszcze przed wystąpieniem zagrożenia — tak aby po otrzymaniu alertu RCB albo usłyszeniu syren mieszkańcy wiedzieli, jak reagować.

Syrena alarmowa też ma konkretne znaczenie

RCB przypomina, że obowiązujące w Polsce sygnały alarmowe zostały określone w przepisach wydanych przez MSWiA. Oficjalne materiały obejmują zarówno sposób ogłoszenia alarmu, jak i jego odwołania, a także rodzaje komunikatów ostrzegawczych.

W praktyce w sytuacji rzeczywistego zagrożenia najważniejsze jest:

nie ignorować Alertu RCB, śledzić oficjalne komunikaty służb, reagować na syreny i wykonywać polecenia przekazywane przez administrację oraz służby ratunkowe.

Alert nie oznacza automatycznie ataku na Polskę

To kluczowe rozróżnienie. Wiadomość o rosyjskim ataku powietrznym na Ukrainę i operowaniu polskiego lotnictwa nie jest równoznaczna z informacją, że trwa atak na terytorium Polski.

Jeżeli jednak RCB wysyła komunikat o zagrożeniu atakiem z powietrza i nakazuje znalezienie bezpiecznego miejsca, należy potraktować go jako bezpośrednią instrukcję działania. Tak właśnie brzmiał alert wysłany 28 września na terenie województwa lubelskiego.

Po ostatnich wydarzeniach władze rozwijają również system przygotowania mieszkańców. MSWiA wraz ze służbami organizowało m.in. specjalne treningi reagowania na alarmy dla mieszkańców województw lubelskiego i podkarpackiego.

Najważniejsza zasada jest więc prosta: nie panikować, ale też nie lekceważyć komunikatów. Treść Alertu RCB zawsze trzeba przeczytać do końca, ponieważ to konkretne sformułowania wskazują, czy jest to informacja o sytuacji za granicą, czy polecenie natychmiastowego działania na terenie Polski.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl