Rządowa instytucja zrobiła listę zagrożonych i bezpiecznych miast w razie wojny. 300 tysięcy Polaków mieszka tam, gdzie byłoby naprawdę źle

Przez internet krążą mapy, które dzielą Polskę na miasta na bezpieczne i mniej bezpieczne w razie wojny czy klęsk żywiołowych. Całość opiera się głównie na to jak dany region jest na to przygotowany. Bank Gospodarstwa Krajowego policzył odporność każdej gminy w kraju i udostępnił narzędzie, w którym w kilka minut sprawdzisz własny adres.

4 Marca 2022 roku, Żytomierz na Ukrainie. Atak rakietowy na szkołę. Akcja straży pożarnej i ekip ratunkowych. | Fot. Sviatoslav_Shevchenko / Shutterstock.
4 Marca 2022 roku, Żytomierz na Ukrainie. Atak rakietowy na szkołę. Akcja straży pożarnej i ekip ratunkowych. | Fot. Sviatoslav_Shevchenko / Shutterstock.

BGK zmierzył, kto przetrwa kryzys

Dokument, o którym mowa, to raport „Samorządy wobec współczesnych zagrożeń. Odporność polskich gmin i miast”, przygotowany przez Departament Badań i Analiz Banku Gospodarstwa Krajowego i zaprezentowany przez głównego ekonomistę BGK Mateusza Walewskiego. To analiza odporności, czyli zdolności samorządu do przygotowania się na kryzys, reagowania w jego trakcie i odbudowy po nim.

Badanie operuje dwoma osobnymi miarami. Pierwsza to indeks zagrożenia – opisuje, jak bardzo dany samorząd jest narażony na kryzys, i opiera się na 12 wskaźnikach. Druga to indeks odporności – mówi, jak dobrze jest na ten kryzys przygotowany, i bierze pod uwagę aż 51 zmiennych. Analiza obejmuje cztery rodzaje zagrożeń: naturalne (powodzie, susze, fale upałów), zdrowotne (epidemie), humanitarne (gwałtowny napływ ludności) oraz militarne. Te ostatnie to nie tylko pełnoskalowa wojna, ale też działania hybrydowe, wojna informacyjna i cyberataki. Przy zagrożeniu militarnym kluczową zmienną jest odległość od granicy z Rosją, Białorusią, Litwą i Ukrainą.

Najważniejsza liczba raportu to 300 tysięcy

Zagrożenie i brak bezpieczeństwa to dwie różne rzeczy – samorząd może być mocno narażony, a jednocześnie świetnie przygotowany. Najgorsza jest dopiero kombinacja obu: wysokie zagrożenie i niska odporność naraz. W takich miejscach mieszka jedynie około 300 tysięcy osób – to gminy jednocześnie bardziej zagrożone i mniej odporne, niż wynika ze średniej krajowej.

Skala robi się jeszcze wyraźniejsza po drugiej stronie. 15,7 mln Polaków mieszka w samorządach o ponadprzeciętnej odporności na wszystkie cztery zagrożenia naraz. Najbezpieczniej, bo przy najniższym poziomie zagrożenia, żyje 3,9 mln osób, głównie w Wielkopolsce. To znaczy, że dla zdecydowanej większości mieszkańców kraju obraz jest znacznie spokojniejszy, niż sugeruje lista.

Grupa mieszkańców Liczba osób Co to oznacza
Ponadprzeciętna odporność na wszystkie 4 zagrożenia 15,7 mln najlepiej przygotowani na kryzys
Najniższe zagrożenie (gł. Wielkopolska) 3,9 mln relatywnie najbezpieczniejsi
169 jednostek ponadprzeciętnie zagrożonych 1,3 mln gł. lubelskie, podlaskie, mazowieckie
Jednocześnie bardziej zagrożeni i mniej odporni ok. 300 tys. najtrudniejsza sytuacja w kraju

Warszawa jest najbardziej zagrożona i wcale nie najmniej bezpieczna

Najlepszym dowodem na to, że zagrożenie nie równa się brakowi bezpieczeństwa, jest stolica. Według BGK Warszawa i Gdańsk mają najwyższy poziom zagrożenia spośród miast na prawach powiatu. Powód jest podwójny: bliskość wschodniej granicy oraz znaczenie gospodarcze i instytucjonalne. Warszawa to siedziba kluczowych instytucji państwa, w Gdańsku działają port, rafineria i lotnisko. To czyni je potencjalnie atrakcyjnym celem.

Ale ten sam raport pokazuje, że oba miasta cechują się relatywnie wysoką odpornością. Warszawa jest oceniona jako w miarę dobrze przygotowana, mimo silnego narażenia na ryzyka humanitarne i militarne. Najwyższą odporność wśród dużych ośrodków mają Kraków, Poznań, Wrocław, Katowice i Rzeszów – tam mieszkańcy mają lepszy dostęp do infrastruktury schronowej, szpitali oraz sprawnych systemów energetycznych i transportowych. Na drugim biegunie jest województwo warmińsko-mazurskie, gdzie 77,6 proc. gmin i miast wypadło poniżej krajowej średniej odporności we wszystkich czterech obszarach naraz, a podobnie słabo wypadły zachodniopomorskie i kujawsko-pomorskie.

To narzędzie pozwala sprawdzić konkretny adres, nie tylko duże miasto

Najbardziej praktyczna część raportu to nie lista miast, lecz interaktywne narzędzie udostępnione na stronie BGK. Pozwala ono każdemu mieszkańcowi i samorządowcowi sprawdzić własną gminę, miasto, powiat lub województwo na mapie i wykresie, na tle reszty kraju. Zamiast zgadywać z medialnych zestawień, można wpisać konkretną jednostkę i zobaczyć jej indeks zagrożenia oraz indeks odporności w każdej z czterech kategorii osobno.

To istotne, bo różnice potrafią być duże nawet w obrębie jednego regionu. Najwyższy poziom zagrożenia militarnego raport przypisuje rejonowi przesmyku suwalskiego – newralgicznemu odcinkowi granicy z Litwą, od lat uznawanemu za jeden z najbardziej zapalnych punktów w tej części Europy. Gminy między granicą z Rosją a Białorusią są też najbardziej narażone na izolację komunikacyjną w razie eskalacji.

Co mówią dane o stolicy i jej okolicach

Dla mieszkańców Warszawy wniosek z raportu jest dwustronny. Z jednej strony stolica znajduje się w samej czołówce najbardziej zagrożonych miast w kraju – z powodu funkcji, jaką pełni, i lokalizacji. Z drugiej województwo mazowieckie wypada wysoko pod względem odporności: 66,6 proc. tutejszych samorządów przekracza krajową średnią. Warszawa nie jest więc miejscem, z którego raport każe uciekać – jest miejscem o wysokim ryzyku, ale i o relatywnie mocnym zapleczu kryzysowym.

Praktyczny sens ma za to sprawdzenie własnej okolicy, bo aglomeracja warszawska to nie tylko miasto stołeczne, ale i kilkadziesiąt podwarszawskich gmin o bardzo różnym poziomie przygotowania. Mieszkaniec Wawra, Białołęki czy podmiejskiego Wołomina może w narzędziu BGK porównać swoją jednostkę z sąsiednimi i zobaczyć, gdzie infrastruktura kryzysowa, służby i zaplecze medyczne wypadają lepiej, a gdzie gorzej.

Co to oznacza dla Ciebie? Zamiast straszyć się mapami, sprawdź fakty o własnym adresie

Raport nie jest powodem do paniki, ale jest dobrym pretekstem, by przestać polegać na domysłach. Oto, co możesz zrobić konkretnie:

  1. Sprawdź swoją gminę w narzędziu BGK. Wejdź na stronę Banku Gospodarstwa Krajowego na: https://www.bgk.pl/info/odpornosc-samorzadow/, znajdź narzędzie towarzyszące raportowi o odporności samorządów i ściągnij plik Excel. Włącz edytowanie, przełącz się na zakładkę „Narzędzie” i wpisz swoją jednostkę. Zobaczysz osobno poziom zagrożenia i poziom odporności.
  2. Nie myl zagrożenia z bezpieczeństwem. Wysoki indeks zagrożenia, jak w Warszawie, nie oznacza, że jest tam najgorzej. Liczy się zestawienie z odpornością – dopiero niska odporność przy wysokim zagrożeniu to realny problem.
  3. Jeśli mieszkasz w regionie o niskiej odporności, zadbaj o własne zapasy. W warmińsko-mazurskim, zachodniopomorskim czy kujawsko-pomorskim warto mieć w domu wodę, żywność z długim terminem, leki, latarkę i radio na baterie oraz komplet ważnych dokumentów w jednym miejscu.
  4. Porównaj sąsiednie gminy. Jeśli mieszkasz na obrzeżach aglomeracji, sprawdź, jak wypadają jednostki obok – to realna wiedza o tym, gdzie w razie kryzysu szybciej ruszy pomoc.
  5. Traktuj raport jako stan na 2025 rok. Odporność samorządu zmienia się wraz z inwestycjami w infrastrukturę kryzysową, więc dane warto co jakiś czas sprawdzić ponownie.
Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl