Sejm przegłosował, prezydent podpisał. Wchodzi nowy podatek od oszczędności. Na tych kontach pojawi się danina

Od 1 stycznia 2027 roku w polskim systemie podatkowym pojawi się zupełnie nowa danina – podatek od wartości aktywów. Sejm uchwalił przepisy 3 lipca, Senat nie wniósł poprawek, a 13 sierpnia ustawę podpisał prezydent. Podatek nie obejmie jednak zwykłych kont osobistych ani wszystkich lokat Polaków. Będzie związany wyłącznie z nowymi, dobrowolnymi Osobistymi Kontami Inwestycyjnymi, czyli OKI. Konstrukcja jest nietypowa: do określonej kwoty posiadacz konta nie zapłaci ani podatku Belki, ani nowej daniny, ale po przekroczeniu limitu fiskus zacznie naliczać podatek od wartości zgromadzonego majątku – nawet jeżeli inwestycja w danym roku nie przyniesie zysku.

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google
Dodaj

Kilka tysięcy złotych rozłożone na stole. Fot. Warszawa w Pigułce.
Fot. Warszawa w Pigułce

Ustawa jest już podpisana i opublikowana. Nowe konta ruszą od 1 stycznia 2027 roku

Nie jest to już zapowiedź Ministerstwa Finansów ani projekt znajdujący się w Sejmie. Ustawa o osobistych kontach inwestycyjnych została uchwalona 427 głosami za, przy 5 głosach przeciw i 1 wstrzymującym się. Senat przyjął ją bez poprawek, następnie dokument trafił do prezydenta Karola Nawrockiego, który podpisał ustawę 13 sierpnia. Akt został ogłoszony w Dzienniku Ustaw pod pozycją 1098 i zgodnie z jego treścią wchodzi w życie 1 stycznia 2027 roku. Ministerstwo Finansów potwierdza, że właśnie od tego dnia Polacy będą mogli korzystać z OKI.

Nowe konto ma być alternatywą dla zwykłego rachunku maklerskiego, lokaty czy części innych produktów oszczędnościowych. Będzie można na nim trzymać między innymi akcje, jednostki funduszy inwestycyjnych, obligacje oraz środki pieniężne. Właściciel zachowa możliwość wpłacania i wypłacania pieniędzy, a podstawowe czynności związane z otwarciem konta, wpłatami i wypłatami mają być bezpłatne. Największa zmiana dotyczy jednak podatków, bo obecny 19-procentowy podatek od zysków kapitałowych zostanie na OKI zastąpiony zupełnie innym mechanizmem.

Do 100 tys. zł można nie zapłacić podatku. Przy zwykłych oszczędnościach limit jest jednak dużo niższy

Najczęściej pojawiająca się informacja o OKI brzmi: 100 tys. zł bez podatku. To prawda tylko w określonej sytuacji. Dla aktywów inwestycyjnych objętych zwolnieniem, na przykład kwalifikujących się akcji czy jednostek funduszy, limit może wynieść 100 tys. zł. Inaczej potraktowano bezpieczniejszą część oszczędnościową. W przypadku środków pieniężnych na rachunku, lokat czy skarbowych obligacji oszczędnościowych zwolnienie obejmie maksymalnie 25 tys. zł. Łączny limit zwolnionych aktywów nadal nie może przekroczyć 100 tys. zł.

Można więc wyobrazić sobie osobę, która na OKI posiada 75 tys. zł kwalifikujących aktywów inwestycyjnych oraz 25 tys. zł oszczędności. Przy takim układzie cały portfel może zmieścić się w zwolnieniu. Jeżeli jednak ktoś chciałby wykorzystać nowe konto wyłącznie jako odpowiednik dużej lokaty i trzymać tam 100 tys. zł oszczędności, sytuacja będzie zupełnie inna. Tylko pierwsze 25 tys. zł skorzysta z preferencji przewidzianej dla tej części portfela, a pozostała wartość wejdzie do podstawy nowego podatku.

W 2027 roku stawka wyniesie 0,85 proc. Podatek nie będzie liczony od zarobku

W pierwszym roku działania OKI stawka podatku od wartości aktywów wyniesie 0,85 proc.. W kolejnych latach ma być ustalana jako 19 proc. stopy referencyjnej Narodowego Banku Polskiego obowiązującej 31 października roku poprzedzającego rok podatkowy. To fundamentalnie inna konstrukcja niż podatek Belki. Obecnie, gdy ktoś zarobi 1000 zł odsetek lub osiągnie 1000 zł dochodu ze sprzedaży papierów wartościowych, co do zasady płaci podatek od wypracowanego dochodu. Jeżeli nie ma zysku, nie występuje podatek od zysku.

Na OKI nadwyżka ponad odpowiedni limit będzie opodatkowana od wartości aktywów. Ustawa nie każe więc fiskusowi sprawdzać wyłącznie tego, ile inwestor zarobił. Liczona będzie średnia wartość aktywów w ciągu roku. W konsekwencji podatek może pojawić się również w roku, w którym inwestycje spadły na wartości albo nie przyniosły dodatniego wyniku, jeżeli średnia wartość aktywów podlegających daninie przekracza zwolnienie. Z drugiej strony zyski, odsetki i dywidendy uzyskiwane w ramach OKI nie będą objęte polskim podatkiem Belki.

100 tys. zł na lokacie w OKI może oznaczać około 638 zł nowego podatku

Najłatwiej zobaczyć mechanizm na prostych wyliczeniach. Załóżmy dla uproszczenia, że przez cały rok na części oszczędnościowej OKI znajduje się 100 tys. zł i wartość ta się nie zmienia. Zwolnienie dla takich aktywów wynosi 25 tys. zł, więc do opodatkowania pozostawałoby około 75 tys. zł. Przy stawce 0,85 proc. dawałoby to około 637,50 zł podatku za rok. Przy 50 tys. zł oszczędności nadwyżka wyniosłaby 25 tys. zł, a danina około 212,50 zł. Są to przykłady poglądowe, bo rzeczywisty podatek będzie obliczany na podstawie średniej wartości aktywów w ciągu całego roku, a nie jedynie salda z 31 grudnia.

Inaczej wygląda portfel inwestycyjny. Jeżeli podatnik utrzymywałby przez cały rok średnio 150 tys. zł kwalifikujących aktywów inwestycyjnych, pierwsze 100 tys. zł mieściłoby się w zwolnieniu, a podatek od pozostałych 50 tys. zł wyniósłby przy stawce z 2027 roku około 425 zł. Przy średniej wartości 200 tys. zł byłoby to około 850 zł. Jednocześnie nie byłoby 19-procentowego podatku Belki od osiągniętych na takim rachunku polskich zysków kapitałowych. To dlatego ocena opłacalności OKI będzie zależała nie tylko od wartości portfela, ale przede wszystkim od osiąganej stopy zwrotu.

Można założyć kilka kont, ale nie dostaniemy kilku kwot wolnych

Ustawa pozwoli jednej osobie posiadać więcej niż jedno OKI. Możliwe będzie więc przykładowo prowadzenie części portfela w banku, a części w domu maklerskim. Nie oznacza to jednak, że zakładając 3 rachunki, można trzy razy wykorzystać zwolnienie. Podstawą podatku będzie suma średnich wartości aktywów zgromadzonych na wszystkich OKI należących do jednego podatnika. Fiskus będzie więc patrzył na cały portfel danej osoby, a nie każdy rachunek osobno.

Instytucje finansowe mają przekazywać administracji skarbowej informacje potrzebne do rozliczenia daniny. Ministerstwo Finansów zakłada, że podatnik nie będzie musiał sam codziennie wyceniać akcji, obligacji i środków zgromadzonych w kilku miejscach. Wstępne wyliczenie podatku ma zostać przygotowane na podstawie danych przekazanych przez instytucje prowadzące OKI, a informacja o ewentualnej należności będzie udostępniana poprzez e-Urząd Skarbowy.

Zwykłe konto w banku nie zostanie objęte nową daniną

To najważniejsze zastrzeżenie przy określeniu „podatek od oszczędności”. Ustawa nie wprowadza podatku od pieniędzy znajdujących się na każdym rachunku Polaka. Jeżeli ktoś ma dzisiaj 50 tys., 100 tys. czy 500 tys. zł na zwykłym koncie oszczędnościowym albo lokacie i nie przeniesie tych pieniędzy do OKI, nowy podatek od wartości aktywów nie zacznie być od nich automatycznie naliczany. Takie produkty nadal pozostaną w obecnym systemie i ich odsetki będą co do zasady objęte 19-procentowym podatkiem od dochodów kapitałowych.

OKI jest całkowicie dobrowolne. Nie będzie automatycznego przenoszenia istniejących lokat, rachunków maklerskich czy oszczędności do nowego systemu. Podatnik będzie musiał sam zawrzeć umowę z instytucją oferującą takie konto. Dopiero aktywa zgromadzone w ramach OKI będą podlegały nowym regułom: bez podatku Belki, ale po przekroczeniu ustawowych limitów z podatkiem od wartości majątku znajdującego się na rachunku.

Nowy podatek może być należny także wtedy, gdy inwestor jest pod kreską

To jedna z największych różnic pomiędzy oboma modelami. Podatek Belki jest związany z dochodem. Podatek OKI będzie związany z wartością aktywów. Jeżeli więc ktoś posiada ponad limit portfel akcji wart średnio 200 tys. zł, a po wyjątkowo słabym roku jego inwestycje przyniosą stratę, sam brak zysku nie musi uwolnić go od nowej daniny. Nadal liczy się wartość aktywów podlegająca opodatkowaniu. Mechanizm ten był zresztą przedmiotem dyskusji podczas prac parlamentarnych.

Ministerstwo Finansów argumentowało podczas prac nad ustawą, że rozwiązanie powinno być korzystniejsze od obecnego podatku od zysków kapitałowych, gdy stopa zwrotu z inwestycji przekracza stopę referencyjną NBP. Matematyka jest tutaj dość czytelna: stawka podatku od aktywów została powiązana właśnie z 19 proc. stopy referencyjnej. Przy inwestycjach osiągających wysoką stopę zwrotu procent płacony od wartości portfela może być znacznie niższy niż 19 proc. od całego zysku. Przy bardzo niskiej stopie zwrotu albo stracie proporcja może wyglądać odwrotnie.

Nie wszystkie pieniądze na OKI będą traktowane identycznie

Przed przeniesieniem oszczędności trzeba więc zwracać uwagę nie tylko na ogólną granicę 100 tys. zł. Ustawa rozróżnia grupy aktywów i warunki stosowania zwolnienia. Szczególnie łatwo pomylić 100 tys. zł dla części inwestycyjnej z 25 tys. zł dla części oszczędnościowej. Osoba, która usłyszy wyłącznie hasło „100 tys. zł bez podatku” i umieści na OKI 100 tys. zł w lokacie, może być później zaskoczona, że część jej majątku podlega podatkowi od wartości aktywów.

Znaczenie będzie miał również konkretny skład portfela, ponieważ ustawa szczegółowo określa, które aktywa korzystają ze zwolnień. Dlatego przed otwarciem OKI nie wystarczy sprawdzić tylko wysokości prowizji banku lub biura maklerskiego. Równie ważne będzie ustalenie, do której kategorii podatkowej należy planowana inwestycja i jaka część całego portfela wykorzysta już dostępny limit.

Limity nie będą rosły przez pierwsze 3 lata. Waloryzacja zacznie się od 2030 roku

Kwoty 25 tys. i 100 tys. zł nie mają pozostać niezmienne na zawsze. Ustawa przewiduje mechanizm waloryzacji związany z inflacją, jednak zacznie działać dopiero od 2030 roku. W pierwszych latach funkcjonowania OKI nominalne limity pozostaną więc na poziomie zapisanym w przepisach. Dopiero później mają być aktualizowane zgodnie z ustawowym mechanizmem uwzględniającym wzrost cen.

Ma to znaczenie zwłaszcza przy inwestowaniu długoterminowym. Portfel, który w pierwszym roku znajduje się wyraźnie poniżej limitu 100 tys. zł, może przekroczyć go bez dodatkowych wpłat wyłącznie dzięki wzrostowi wartości inwestycji. Wtedy część aktywów zacznie podlegać podatkowi od wartości. Dlatego nie jest to produkt, przy którym wystarczy raz sprawdzić wysokość wpłaty. Istotna będzie również późniejsza wartość zgromadzonego majątku.

Od stycznia pojawi się wybór: podatek od zysku albo nowy system oparty na wartości majątku

Dla przeciętnego oszczędzającego najważniejsze jest więc rozróżnienie 2 systemów. Pozostając przy zwykłej lokacie, koncie oszczędnościowym czy rachunku inwestycyjnym, nadal działają dotychczasowe reguły podatku Belki. Osoba, która od 2027 roku dobrowolnie otworzy Osobiste Konto Inwestycyjne, wchodzi w nowy model. W granicach ustawowego zwolnienia może w ogóle uniknąć polskiego podatku od zysków kapitałowych oraz podatku od wartości aktywów. Po przekroczeniu limitów podatek Belki nadal nie będzie pobierany od dochodów osiąganych w ramach OKI, ale pojawi się danina od wartości części portfela.

Przed podjęciem decyzji trzeba więc policzyć własny przypadek, a nie kierować się samym hasłem „konto bez podatku”. Osoba posiadająca 20 tys. zł oszczędności może znaleźć się w zupełnie innej sytuacji niż ktoś chcący przenieść do OKI 150 tys. zł w akcjach albo 100 tys. zł na lokacie. Nowe przepisy są już uchwalone, podpisane i opublikowane. Od 1 stycznia 2027 roku nowy podatek rzeczywiście pojawi się w polskim systemie, ale wyłącznie w ramach dobrowolnego OKI i dopiero tam, gdzie wartość aktywów nie mieści się w przewidzianych prawem zwolnieniach.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl