Skandal w Warszawie. Dzielnica przeprasza po imprezie dla młodzieży. Będą konsekwencje

Miało być muzyczne pożegnanie wakacji i rozpoczęcie nowego roku szkolnego. Po wydarzeniu „Back to School” na warszawskim Bemowie pojawiły się jednak krytyczne komentarze dotyczące występu Eryka Moczko. Teraz Zarząd Dzielnicy Bemowo oficjalnie przeprasza i przyznaje, że występ „po prostu nie powinien mieć miejsca”. Zapowiedziano również weryfikację procedur związanych z organizacją koncertów dla młodzieży.

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google
Dodaj

Fot. Warszawa w Pigułce

Wydarzenie odbyło się 4 września przed Urzędem Dzielnicy Bemowo przy ul. Powstańców Śląskich 70. Według oficjalnego programu na scenie wystąpili Eryk Moczko, Blanka oraz Tymek. Impreza była bezpłatna i promowana jako „Back to School”, czyli wydarzenie związane z zakończeniem wakacji i rozpoczęciem roku szkolnego.

Po koncercie pojawiły się krytyczne komentarze

Z relacji zamieszczanych przez uczestników pod najnowszym oświadczeniem dzielnicy wynika, że zastrzeżenia dotyczą przede wszystkim języka używanego podczas występu Eryka Moczko.

Jedna z komentujących osób twierdzi, że podczas koncertu wielokrotnie padały wulgaryzmy. Przytoczyła również wulgarną wypowiedź, którą – według jej relacji – artysta miał skierować do publiczności, zachęcając ją do zrobienia hałasu.

W innych komentarzach pojawiają się zarzuty dotyczące repertuaru i treści, które zdaniem komentujących nie były odpowiednie dla wydarzenia, w którym uczestniczyły dzieci i młodzież.

Są to jednak relacje osób publikujących komentarze w mediach społecznościowych. Nie dysponujemy pełnym nagraniem koncertu, które pozwalałoby niezależnie potwierdzić wszystkie przytaczane wypowiedzi i zarzuty.

Dzielnica Bemowo przeprasza

Najważniejsza jest oficjalna reakcja władz dzielnicy. W opublikowanym w czwartek oświadczeniu Zarząd Dzielnicy Bemowo napisał:

„Występ pana Eryka Moczko na wydarzeniu »Back to school« skierowanym do bemowskiej młodzieży po prostu nie powinien mieć miejsca”.

Dzielnica przeprosiła za zaistniałą sytuację.

W oświadczeniu poinformowano również, że „wobec wykonawcy zostaną wyciągnięte konsekwencje zgodnie z zapisami zawartej umowy”.

W tym miejscu potrzebne jest jednak istotne zastrzeżenie. Z treści samego komunikatu nie wynika, kogo dokładnie dzielnica określa jako „wykonawcę” w rozumieniu zawartej umowy. Nie należy więc automatycznie zakładać, że chodzi bezpośrednio o występującego artystę. Dzielnica nie podała również, jakie konkretnie konsekwencje przewiduje umowa.

Będą zmiany w organizacji kolejnych koncertów

Władze Bemowa zapowiedziały także działania po swojej stronie.

Jak przekazano w oświadczeniu, niezwłocznie rozpoczęto weryfikację wewnętrznych procedur związanych z organizacją koncertów. Kryteria doboru oraz proces weryfikacji artystów zapraszanych na wydarzenia dla młodzieży mają zostać „radykalnie zaostrzone”.

Według władz dzielnicy ma to sprawić, aby kolejne inicjatywy były „w pełni bezpieczne i odpowiednie dla młodych mieszkańców Bemowa”.

Impreza była skierowana do młodej publiczności

To istotne w kontekście całej sprawy. Oficjalna zapowiedź wydarzenia przedstawiała „Back to School” jako okazję do pożegnania wakacji i rozpoczęcia roku szkolnego. Organizator zapowiadał występy „artystów młodego pokolenia”.

Pierwszy koncert rozpoczynał się o godz. 18.00. Występował Eryk Moczko, po nim na scenę mieli wyjść Blanka oraz Tymek.

Nie ma więc wątpliwości, że wydarzenie było adresowane również do młodzieży. Jednocześnie na podstawie dostępnych obecnie informacji nie można przesądzić, które dokładnie elementy koncertu spowodowały tak zdecydowaną reakcję władz dzielnicy. Sam komunikat Bemowa nie wymienia konkretnych utworów, słów ani zachowań.

Mieszkańcy pytają, jak doszło do tej sytuacji

Pod oświadczeniem pojawiają się również pytania o sposób przygotowania wydarzenia i wcześniejszą weryfikację programu.

Dzielnica sama przyznaje, że procedury wymagają zmian, skoro zapowiada ich sprawdzenie oraz radykalne zaostrzenie zasad doboru artystów.

Na tę chwilę należy więc rozdzielić dwie kwestie. Oficjalnie potwierdzone jest to, że Zarząd Dzielnicy Bemowo przeprosił za występ Eryka Moczko, ocenił, że nie powinien on mieć miejsca w tej formule, zapowiedział konsekwencje wynikające z umowy oraz zmiany procedur. Konkretne zarzuty dotyczące słów padających ze sceny pochodzą natomiast z relacji uczestników i komentarzy w mediach społecznościowych.

Sprawa może mieć dalszy ciąg, ponieważ dzielnica nie poinformowała jeszcze, jakie będą rezultaty wewnętrznej weryfikacji ani jakie dokładnie konsekwencje zostaną zastosowane na podstawie umowy.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl