Skończyłeś studia przed 1999 rokiem? Dyplom może dać Ci dodatkową kwotę do emerytury

Studiowałeś w latach siedemdziesiątych albo osiemdziesiątych i masz gdzieś dyplom, o którym ZUS nigdy się nie dowiedział? Te lata mogą podnieść emeryturę, ale nie u każdego w tym samym stopniu. O wszystkim decyduje jeden ułamek i moment, w którym składa się wniosek.

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google
Dodaj

Gotówka włożona w portfel leży na granatowej marynarce. Fot. Warszawa w Pigułce.
Gotówka włożona w portfel leży na granatowej marynarce. | Fot. Warszawa w Pigułce.

Liczy się dyplom, a nie to, ile lat naprawdę trwały studia

Okres nauki w szkole wyższej wymienia art. 7 pkt 9 ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, w katalogu okresów nieskładkowych. Warunek jest jeden i twardy: naukę trzeba było ukończyć i uzyskać dyplom. Osoba, która studiowała cztery lata i przerwała przed obroną, nie ma z tego tytułu nic, choćby zdała wszystkie egzaminy.

Drugi szczegół bywa zaskoczeniem dla tych, którym studia się przeciągnęły. ZUS uwzględnia programowy wymiar studiów, czyli tyle lat, ile przewidywał program danego kierunku, a nie faktyczny czas spędzony na uczelni. Kto studiował pięcioletnią magisterkę przez siedem lat, dostanie zaliczone 5 lat. Kto ukończył ją w cztery, też dostanie pięć. Przy dwóch lub więcej ukończonych kierunkach zaliczany jest tylko jeden okres. Nie ma natomiast znaczenia tryb nauki, więc studia wieczorowe i zaoczne liczą się tak samo jak dzienne, a inżynierskie tak samo jak magisterskie.

Warto od razu rozbroić liczbę, która krąży po poradnikach. Mówi się o limicie 8 lat nauki, ale ustawa takiego progu nie zawiera. Wskazuje na programowy wymiar studiów i na osobne, znacznie ważniejsze ograniczenie, o którym dalej.

Ułamek, który decyduje o wszystkim: jedna trzecia okresów składkowych

Okresy nieskładkowe uwzględnia się wyłącznie w wymiarze nieprzekraczającym 1/3 udowodnionych okresów składkowych. To jest ten mechanizm, przez który identyczny dyplom daje różnym osobom różne rezultaty. Ktoś z 30 latami pracy ma pułap na poziomie 10 lat okresów nieskładkowych i całe studia zmieszczą się w limicie bez problemu. Ktoś z 9 latami stażu ma pułap 3 lat i z pięcioletnich studiów wykorzysta tylko trzy.

Skąd bierze się realny wzrost świadczenia? Kapitał początkowy, czyli odtworzony przez ZUS dorobek emerytalny sprzed 1999 r., liczy się według starych zasad. W tej formule każdy rok okresu składkowego daje 1,3 proc. podstawy wymiaru, a każdy rok nieskładkowego 0,7 proc. Studia pracują więc na emeryturę mniej więcej z połową siły roku przepracowanego, ale pracują. To rozróżnienie ginie w popularnych opisach, w których pada zdanie, że studia nie wpływają na wysokość emerytury. Na kapitał składkowy zbierany po 1999 r. rzeczywiście nie wpływają. Na kapitał początkowy jak najbardziej.

Dwóch emerytów, ten sam dyplom, różnica sięgająca kilku lat stażu

Najciekawszy przepis w całej tej sprawie dodano dopiero w 2015 r. i nadal jest mało znany. Ustawa z 5 marca 2015 r. o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z FUS, opublikowana w Dzienniku Ustaw z 2015 r. pod pozycją 552, wprowadziła art. 185a. Zgodnie z nim przy przeliczaniu kapitału początkowego dla określonych grup ubezpieczonych limit jednej trzeciej liczy się od okresów składkowych udowodnionych do dnia zgłoszenia wniosku o emeryturę, a nie tylko od tych przebytych przed 1 stycznia 1999 r.

Różnicę widać na przykładzie z praktyki orzeczniczej. Pierwszy przypadek: ubezpieczona miała na 1 stycznia 1999 r. tylko 2 lata i 3 miesiące okresów składkowych, a jej studia trwały programowo 5 lat. Jedna trzecia z niespełna dwóch i pół roku dała 9 miesięcy i tyle właśnie zaliczono jej do kapitału początkowego. Cztery lata studiów przepadły. Drugi przypadek to ta sama osoba po latach dalszej pracy: do dnia złożenia wniosku o emeryturę uzbierała 12 lat i 2 miesiące okresów składkowych, więc pułap wzrósł do 4 lat i 20 dni. Po przeliczeniu kapitału zaliczono jej 4 lata studiów zamiast dziewięciu miesięcy.

Wniosek praktyczny jest odwrotny do intuicji. Osoba, która przed 1999 r. dopiero zaczynała karierę, na przykład skończyła studia w 1996 r., miała pierwotnie zaliczony śladowy fragment nauki. Jej sąsiad z identycznym dyplomem, ale z długim stażem sprzed 1999 r., dostał całe studia od razu. Ta pierwsza osoba nie jest jednak na straconej pozycji, o ile złoży wniosek o ponowne przeliczenie. Warto to sprawdzić, bo przepis dotyczy określonych grup ubezpieczonych i o tym, czy obejmuje konkretną osobę, przesądza data i podstawa nabycia prawa do emerytury.

Warszawskie uczelnie wydają zaświadczenia z archiwum, ale trzeba wiedzieć, o co poprosić

W stolicy grupa potencjalnie zainteresowanych jest wyjątkowo liczna, bo przez dekady studiowały tu roczniki z całego kraju. Uniwersytet Warszawski, Politechnika Warszawska, Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego czy dzisiejsza Szkoła Główna Handlowa, działająca wcześniej pod inną nazwą, prowadzą archiwa z dokumentacją studencką sięgającą kilkudziesięciu lat wstecz. Zmiana nazwy uczelni albo połączenie wydziałów nie stanowi przeszkody, bo dokumentacja przechodzi do następcy prawnego.

Kluczowe jest to, o co się poprosi. Sam dyplom często nie wystarcza, ponieważ ZUS potrzebuje informacji o datach rozpoczęcia i zakończenia nauki oraz o programowym wymiarze studiów na danym kierunku. Właściwym dokumentem jest zaświadczenie z uczelni zawierające wszystkie te elementy. Bywa, że komplet danych mieści się w indeksie albo w samym dyplomie i wtedy dodatkowe pismo nie jest potrzebne, ale sprawdzenie tego zajmuje chwilę, a oszczędza jednej rundy korespondencji z ZUS. Warto też zwrócić uwagę na zgodność nazwy uczelni w dokumentach z tą, której używa się we wniosku.

Wniosek złożony dziś działa od tego miesiąca, nie od dnia obrony

Sprawdź najpierw, czy ZUS w ogóle wie o twoich studiach. Decyzja o ustaleniu kapitału początkowego zawiera wykaz uwzględnionych okresów składkowych i nieskładkowych, a te same dane widać po zalogowaniu na Platformie Usług Elektronicznych ZUS. Jeżeli okresu nauki tam nie ma, znaczy to, że dokumenty nigdy nie trafiły do Zakładu. Jeśli jest, ale w wymiarze mniejszym niż programowy czas studiów, prawdopodobnie zadziałało ograniczenie jedną trzecią i wtedy warto sprawdzić, czy dziś, przy dłuższym stażu, przeliczenie wypadłoby korzystniej.

Wniosek o ponowne ustalenie wysokości świadczenia składa się w dowolnej placówce ZUS, listownie albo elektronicznie, dołączając zaświadczenie z uczelni. Podstawą jest art. 114 ustawy emerytalnej, pozwalający na ponowne ustalenie wysokości świadczenia po przedłożeniu nowych dowodów. Osoby wciąż pracujące, które dopiero wybierają się na emeryturę, mają prostszą sytuację: dokumenty dołącza się do wniosku emerytalnego i sprawa kończy się jedną decyzją.

Najważniejsza jest jednak data. Podwyższone świadczenie przysługuje od miesiąca, w którym złożono wniosek, a nie wstecz za lata, przez które wypłacano za mało. Emeryt, który odnajdzie dyplom we wrześniu i wyśle wniosek w grudniu, traci trzy wypłaty bezpowrotnie. Jeżeli brakuje zaświadczenia z uczelni, sensowniej jest złożyć wniosek od razu i dosłać dokument, niż czekać z całością do czasu, aż koperta przyjdzie pocztą.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl