Szykują ewakuację całej Polski. Państwo szykuje plan na najgorszy scenariusz. Trasy i miejsca ewakuacji mają być ustalone wcześniej. RCB pracuje z wojskiem

Polska buduje ogólnokrajowy system ewakuacji ludności na wypadek poważnego zagrożenia. Nie chodzi tylko o ogólne instrukcje. Przepisy wymagają wcześniejszego określenia m.in. liczby osób przewidzianych do ewakuacji, infrastruktury transportowej, miejsc zakwaterowania, sposobu powiadamiania mieszkańców oraz sił potrzebnych do przeprowadzenia całej operacji. Krajowy Plan Ewakuacji przygotowuje Rządowe Centrum Bezpieczeństwa, a po zmianach prawnych robi to we współpracy z Szefem Sztabu Generalnego Wojska Polskiego.

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google
Dodaj

Fot. Warszawa w Pigułce

To jeden z najważniejszych elementów budowanego w Polsce systemu ochrony ludności.

Nie oznacza to, że władze podjęły decyzję o ewakuacji Warszawy, Mazowsza czy całego kraju. Chodzi o przygotowanie państwa zanim pojawi się realne niebezpieczeństwo, tak aby w czasie kryzysu nie ustalać od początku, którędy mają przemieszczać się mieszkańcy, gdzie mają trafić i czym zostaną przewiezieni.

Podstawę tworzy ustawa o ochronie ludności i obronie cywilnej. To ona nakłada obowiązek opracowania Krajowego Planu Ewakuacji.

Plan obejmie cały kraj

System budowany jest od dołu.

Gminy i powiaty dostarczają dane potrzebne do planowania regionalnego, wojewodowie opracowują rozwiązania dla województw, a na ich podstawie powstaje dokument krajowy.

Ustawa mówi wprost, że Krajowy Plan Ewakuacji opracowuje się na podstawie wojewódzkich planów ewakuacji ludności. Ma obowiązywać przez trzy lata i być aktualizowany, kiedy będzie to potrzebne.

Prace nie zaczęły się dzisiaj. Już w 2025 roku przedstawiciel RCB informował w Sejmie, że Centrum wspólnie ze Sztabem Generalnym Wojska Polskiego oraz MSWiA przygotowało wytyczne dla województw i zamierza równolegle budować plan krajowy.

RCB pracuje z wojskiem

Rola wojska jest tutaj szczególnie istotna.

Po zmianach legislacyjnych art. 40 ustawy przewiduje, że dyrektor RCB opracowuje Krajowy Plan Ewakuacji we współpracy z Szefem Sztabu Generalnego Wojska Polskiego.

Nie jest to przypadkowe.

Podczas wojny te same drogi, linie kolejowe i węzły komunikacyjne mogą być potrzebne zarówno cywilom, jak i wojsku, służbom ratowniczym czy transportom medycznym.

Już wcześniejsze przepisy wymagały, aby wojewódzkie plany przeznaczone na czas mobilizacji, stanu wojennego i wojny były uzgadniane z właściwym organem wojskowym m.in. w zakresie dróg przemieszczania ludności i rejonów jej tymczasowego pobytu.

Państwo musi wcześniej wiedzieć, którędy skierować ludzi

Planowanie nie może ograniczyć się do polecenia mieszkańcom: „opuśćcie ten teren”.

Przepisy dokładnie określają, co trzeba przygotować.

Plan ma wskazywać liczbę osób przewidzianych do ewakuacji z danego obszaru oraz infrastrukturę, którą można wykorzystać. W grę wchodzi transport lądowy, wodny i powietrzny.

Trzeba również określić:

  • miejsca zakwaterowania dla ewakuowanych,
  • środki transportu potrzebne do przewiezienia ludzi,
  • siły i środki zabezpieczające operację,
  • osoby odpowiedzialne za koordynację,
  • sposób powiadamiania mieszkańców,
  • zabezpieczenie mienia pozostawionego na opuszczonych terenach.

To oznacza, że w sytuacji poważnego kryzysu administracja ma dysponować wcześniej przygotowanym schematem działania, a nie dopiero szukać autobusów, noclegów i bezpiecznych tras.

Dokąd mieliby pojechać mieszkańcy?

To również ma być określone wcześniej.

Wojewoda wskazuje obszary i kierunki ewakuacji oraz miejsca przyjęcia ludności. Jeżeli zagrożenie objęłoby większy teren i konieczne byłoby przemieszczanie ludzi pomiędzy województwami, potrzebna staje się koordynacja krajowa.

To właśnie jeden z powodów tworzenia Krajowego Planu Ewakuacji.

W praktyce bezpieczniejsze województwa mogłyby przyjmować mieszkańców terenów bezpośrednio zagrożonych.

Nie tylko wojna

Plan może kojarzyć się przede wszystkim z konfliktem zbrojnym, ale przepisy mają znacznie szersze zastosowanie.

System ewakuacji ma służyć również podczas innych sytuacji, w których życie lub zdrowie dużej liczby mieszkańców byłoby zagrożone. Mogłaby to być na przykład wielka powódź, rozległy pożar czy poważna katastrofa.

Polska posiada zresztą procedury dotyczące ewakuacji w ramach planowania kryzysowego już od lat. Obecny system ochrony ludności ma je uporządkować i połączyć z nowymi rozwiązaniami dotyczącymi obrony cywilnej. RCB wskazuje, że aktualny Krajowy Plan Zarządzania Kryzysowego obowiązuje od sierpnia 2025 roku i obejmuje wszystkie fazy reagowania – od przygotowania po odbudowę.

Wojsko może uczestniczyć w samej ewakuacji

Ustawa przewiduje również sytuację najpoważniejszą – stan wojenny i wojnę.

Wówczas Szef Obrony Cywilnej może, na wniosek wojewody, zarządzić ewakuację ludności ze wskazanego obszaru, w szczególności ze strefy bezpośrednich działań wojennych.

W sytuacjach niecierpiących zwłoki może zrobić to również wojewoda, informując Szefa Obrony Cywilnej.

Co szczególnie istotne, przepisy stanowią, że organy obrony cywilnej i Siły Zbrojne RP współdziałają przy realizacji ewakuacji ludności.

To nie jest sygnał: „Polacy mają się ewakuować”

Ten punkt trzeba podkreślić bardzo wyraźnie.

Przygotowanie Krajowego Planu Ewakuacji nie oznacza, że wydano decyzję o ewakuacji ani że RCB informuje o bezpośrednim zagrożeniu dla mieszkańców.

To plan awaryjny. Państwo ma mieć go przygotowanego właśnie po to, aby w razie wojny, katastrofy lub innego poważnego zagrożenia nie tracić czasu na tworzenie procedur od zera.

Dokument źródłowy wskazuje ponadto, że dokumentacja regionalna jest już znacznie bardziej zaawansowana niż na początku procesu: wszystkie województwa przekazały przygotowane plany do RCB, które następnie zgłaszało do nich uwagi i prowadziło proces uzgodnień.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl