Taco Bell wraca do Warszawy! Jedliśmy tam w Londynie, Miami i Jersey City. Tak wygląda menu, które pokochaliśmy
To wiadomość, na którą wielu czekało od lat. Taco Bell wraca do Polski, a pierwsze restauracje mają zostać otwarte pod koniec 2026 roku. Za rozwój marki odpowiada AmRest, który zarządza w Europie m.in. sieciami KFC, Pizza Hut i Burger King.

Dla nas to jednak nie tylko kolejna zagraniczna sieć. Mieliśmy okazję odwiedzić Taco Bell w Londynie, Jersey City i Miami – i za każdym razem kończyło się tak samo: wracaliśmy po więcej. Jeśli polskie restauracje będą miały podobne menu, wielu fanów kuchni tex-mex będzie zachwyconych.

Co znaleźliśmy w menu?
Na zdjęciu z jednej z restauracji widać, że oferta jest bardzo szeroka. Oprócz klasycznych pozycji można wybierać spośród wielu zestawów i przekąsek.

W menu znajdują się m.in.:
- Crunchy Taco i Soft Taco,
- różne rodzaje Burrito,
- Quesadille,
- Crunchwrap Supreme,
- Chalupa,
- Nachosy z sosem serowym,
- frytki z dodatkami,
- zestawy z napojami,
- desery oraz napoje.
Na ekranach widać również bogatą ofertę dodatków – od sosów i sera nacho po mięso, warzywa i opcje wegetariańskie.
Są też boxy i zestawy
Taco Bell słynie z atrakcyjnych zestawów, w których można połączyć kilka różnych produktów. W menu widoczne są m.in. boxy zawierające tacos, burrito, frytki, nachosy i napój. To właśnie takie zestawy cieszą się największą popularnością w restauracjach sieci.
Powrót po latach
Taco Bell działał już w Polsce w latach 90., jednak po kilku latach wycofał się z naszego rynku. Teraz marka wraca z nową strategią rozwoju w Europie.
Na razie nie ujawniono lokalizacji pierwszych restauracji, ale wiadomo, że oferta ma bazować na klasycznym menu znanym z innych krajów.
Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, już pod koniec 2026 roku będzie można ponownie zjeść w Polsce tacos, burrito czy słynnego Crunchwrapa.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.