Ten sprzęt może po cichu nabijać rachunki za prąd. Pracuje w domu przez 8760 godzin rocznie
Gasimy światło w pustym pokoju, wyciągamy ładowarki z kontaktów i wyłączamy telewizor. Tymczasem jedno z urządzeń zużywa energię bez względu na to, czy śpimy, jesteśmy w pracy, czy wyjechaliśmy na weekend. Lodówka działa przez całą dobę, a jeśli ma kilkanaście lub kilkadziesiąt lat, różnica w kosztach względem nowszego modelu może wynosić nawet kilkaset złotych rocznie.

Wysokie rachunki za energię najczęściej kojarzymy z piekarnikiem, czajnikiem, płytą indukcyjną czy pralką. Są to urządzenia o dużej mocy, ale korzystamy z nich tylko przez określony czas. Lodówka ma zupełnie inną specyfikę – pozostaje podłączona do sieci praktycznie przez 365 dni w roku.
8760 godzin w roku. Lodówka praktycznie nigdy nie odpoczywa
W ciągu zwykłego roku mamy 8760 godzin. Przez cały ten czas lodówka pozostaje gotowa do pracy, a jej sprężarka regularnie się uruchamia, aby utrzymać odpowiednią temperaturę.
W przypadku nowego, sprawnego urządzenia nie musi oznaczać to ogromnych kosztów. Sytuacja może wyglądać inaczej, gdy w kuchni nadal stoi sprzęt kupiony kilkanaście albo ponad 20 lat temu.
Starsze modele mogą zużywać przykładowo 500–600 kWh energii rocznie. Nie jest to oczywiście wartość właściwa dla każdej starej lodówki – wszystko zależy od konstrukcji, wielkości, stanu technicznego i sposobu użytkowania urządzenia.
Przy przykładowym całkowitym koszcie energii wynoszącym 1,30 zł za kWh daje to od 650 do 780 zł rocznie.
Nowa lodówka może zużyć kilkaset kWh mniej
Różnica robi się szczególnie widoczna, gdy porównamy takie urządzenie ze współczesnym energooszczędnym modelem.
Jeśli nowa lodówka potrzebuje rocznie 150 kWh, przy przyjętej cenie 1,30 zł za kWh koszt jej pracy wyniesie około 195 zł. Przy zużyciu 180 kWh będzie to około 234 zł.
W skrajnym modelowym porównaniu starego urządzenia zużywającego 600 kWh z nowym pobierającym 150 kWh różnica wynosi 450 kWh. Przy założonej cenie energii przekłada się to na około 585 zł w ciągu roku.
Nie oznacza to jednak, że każda wymiana lodówki przyniesie właśnie takie oszczędności. Najpierw trzeba sprawdzić rzeczywiste parametry konkretnego sprzętu.
Nie musisz zgadywać. Możesz zmierzyć zużycie
Najprostszym punktem wyjścia jest odnalezienie modelu lodówki i sprawdzenie deklarowanego przez producenta rocznego zużycia energii.
W przypadku urządzenia mającego wiele lat jeszcze lepszym rozwiązaniem może być pomiar rzeczywistego poboru.
Służy do tego watomierz podłączany do gniazdka. Lodówkę podłącza się następnie do miernika. Ponieważ sprężarka nie pracuje ze stałą mocą przez cały czas, kilkuminutowy pomiar niewiele powie. Znacznie bardziej miarodajny będzie wynik zebrany przez dłuższy okres.
Na jego podstawie można oszacować, ile kWh urządzenie zużywa w ciągu miesiąca i roku, a następnie przeliczyć tę wartość według własnych kosztów energii.
Lodówka pracuje niemal bez przerwy? To sygnał ostrzegawczy
Wiek nie jest jedyną przyczyną wysokiego zużycia.
Warto zwrócić uwagę, czy agregat nie uruchamia się wyjątkowo często albo nie pracuje przez bardzo długie okresy. Może to świadczyć zarówno o problemie technicznym, jak i niewłaściwych warunkach pracy.
Winna może być nieszczelna uszczelka, zakurzony skraplacz, nieprawidłowa wentylacja urządzenia albo ustawienie lodówki w miejscu, w którym jest ona dodatkowo ogrzewana.
Jeżeli do wnętrza nieustannie przedostaje się ciepłe powietrze, urządzenie musi zużyć dodatkową energię, żeby ponownie obniżyć temperaturę.
Zrób prosty test z kartką papieru
Stan uszczelki można wstępnie sprawdzić bez żadnych specjalistycznych narzędzi.
Wystarczy umieścić kartkę pomiędzy uszczelką a drzwiami i zamknąć lodówkę. Jeżeli papier stawia wyraźny opór podczas wyciągania, uszczelka w tym miejscu dobrze dociska. Jeśli kartkę można bez wysiłku wyjąć, warto powtórzyć próbę w kilku punktach drzwi.
Słabe przyleganie może wskazywać na problem wymagający dokładniejszego sprawdzenia.
W takiej sytuacji nie zawsze trzeba od razu kupować nową lodówkę. Czasami wymiana uszczelki lub usunięcie innej usterki będzie zdecydowanie tańszym rozwiązaniem.
4 stopnie zamiast niepotrzebnego chłodzenia
Na zużycie prądu wpływa również ustawiona temperatura.
W chłodziarce odpowiednią wartością dla większości produktów jest około 4 stopni Celsjusza. W zamrażarce standardowym ustawieniem jest około minus 18 stopni.
Ustawianie znacznie niższej temperatury bez potrzeby zmusza urządzenie do intensywniejszej pracy.
Nie pomaga również wkładanie do lodówki gorącego garnka prosto z kuchenki. Ciepło trafia do jej wnętrza, a urządzenie musi następnie zużyć energię, aby je odprowadzić.
Kupujesz nową lodówkę? Sprawdź jedną liczbę
Przy wyborze nowego urządzenia uwagę przyciąga przede wszystkim klasa energetyczna. Warto jednak spojrzeć także na konkretną wartość podawaną na etykiecie – roczne zużycie energii wyrażone w kWh.
To właśnie ta liczba pozwala łatwo porównać dwa modele.
Jeżeli jedna lodówka zużywa według etykiety 150 kWh, a druga 220 kWh rocznie, różnica wynosi 70 kWh każdego roku. Można ją pomnożyć przez własny koszt jednej kWh i zobaczyć, ile może kosztować eksploatacja obu urządzeń.
Sprawdź lodówkę, zanim zaczniesz oszczędzać na świetle
Wyłączenie niepotrzebnej żarówki oczywiście ma sens, ale przy szukaniu większych oszczędności warto najpierw ustalić, które urządzenia faktycznie odpowiadają za znaczną część zużycia.
W przypadku kilkunastoletniej lodówki pomiar może przynieść zaskakujący wynik. Sprzęt może nadal świetnie chłodzić i na pierwszy rzut oka działać bez zarzutu, a jednocześnie pobierać znacznie więcej energii od współczesnych modeli.
Dopiero porównanie rzeczywistego rocznego zużycia oraz kosztu zakupu nowego urządzenia pozwoli ocenić, czy wymiana jest opłacalna. W niektórych gospodarstwach różnica może być niewielka, ale przy najbardziej energochłonnych starych lodówkach każdego roku na rachunkach mogą znikać dodatkowe setki złotych.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.