Twoje konto może już być sprawdzane w rejestrze PESEL. Ruszyło masowe zamykanie kont bankowych

Masz konto, na które nie logowałeś się od lat? Bank może sprawdzać czy jeszcze żyjesz, ale to nie koniec zmian. To, co faktycznie się zmieniło, dotyczy węższej sprawy niż sam dostęp do rejestru PESEL, a jej znaczenie widać dopiero przy próbie odzyskania pieniędzy.

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google
Dodaj

Znak banku na elewacji budynku.
Znak banku na elewacji budynku. Fot. Shutterstock

Nie wszyscy wiedzą, że mechanizm już działa

Podstawą jest ustawa z 5 sierpnia 2025 r. o zmianie ustawy Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw, ogłoszona w Dzienniku Ustaw 25 sierpnia 2025 r. pod pozycją 1170. Sejm uchwalił ją 25 lipca 2025 r. stosunkiem głosów 260 za, 175 przeciw, przy 1 wstrzymującym się, a Senat przyjął ją bez poprawek. Zgodnie z art. 6 ustawy weszła w życie po upływie 14 dni od ogłoszenia, czyli 8 września 2025 r. Od tego dnia obowiązuje już niemal rok.

Projekt przygotowało Ministerstwo Finansów jako część pakietu przepisów deregulacyjnych, a Rada Ministrów przyjęła go w czerwcu 2025 r. Ustawa zmienia jednocześnie kilka aktów prawnych: Prawo bankowe, Prawo upadłościowe, ustawę o spółdzielczych kasach oszczędnościowo-kredytowych, Prawo restrukturyzacyjne oraz ustawę o ewidencji ludności.

Sprawdzanie PESEL istnieje od 2016 roku, nowość dotyczy jednej rzeczy: daty zgonu

To sedno całej sprawy, które najłatwiej przeoczyć. Obowiązek sprawdzania w rejestrze PESEL, czy posiadacz nieaktywnego rachunku żyje, nie pojawił się w 2025 r. Wprowadziła go nowelizacja Prawa bankowego, która weszła w życie 1 lipca 2016 r., wraz z całym pakietem przepisów dotyczących depozytów pozostawionych przez osoby zmarłe. Od tamtego czasu bank, wobec którego klient przez 5 lat nie wydał żadnej dyspozycji dotyczącej rachunku, ma obowiązek wystąpić o dane z rejestru PESEL.

Problem polegał na tym, że odpowiedź z rejestru była binarna: tak albo nie, żyje albo nie żyje, bez żadnej daty. Tymczasem to właśnie data śmierci, a nie data, w której bank się o niej dowiedział, decyduje w Prawie bankowym o skutkach prawnych rozwiązania umowy rachunku. Bank wiedział więc czasem, że klient nie żyje, ale nie miał podstawy, żeby precyzyjnie ustalić, od kiedy biegną terminy związane z tym zdarzeniem. Nowelizacja z 2025 r. rozszerza zakres danych udostępnianych bankom o datę zgonu albo datę znalezienia zwłok. To jest dokładnie ta zmiana, którą wprowadził miniony rok, i nic ponadto w zakresie samego dostępu do rejestru.

Dwa terminy, nie jeden: 5 lat uruchamia sprawdzenie, 10 lat kończy umowę

W obiegowych opisach tej sprawy te dwa terminy bywają zlewane w jeden, a to zupełnie różne progi. Po 5 latach braku dyspozycji dotyczącej rachunku bank ma obowiązek wystąpić do rejestru PESEL o sprawdzenie statusu klienta. Jeśli okaże się, że klient zmarł, bank blokuje rachunek i czeka na zgłoszenie się spadkobierców, ale sama umowa rachunku formalnie jeszcze nie wygasa.

Dopiero po 10 latach braku jakiejkolwiek aktywności umowa rachunku oszczędnościowo-rozliczeniowego wygasa automatycznie, niezależnie od tego, czy klient żyje, czy nie. Przed upływem tego terminu bank ma obowiązek wysłać zawiadomienie o zbliżającym się wygaśnięciu umowy, najpóźniej na 6 miesięcy wcześniej. Środki z wygasłych umów nie przepadają: trafiają na rachunek techniczny, a jeśli nikt się po nie nie zgłosi, ostatecznie do gminy właściwej dla ostatniego miejsca zamieszkania klienta albo do Skarbu Państwa, z zachowaniem waloryzacji o inflację do dnia wypłaty uprawnionemu.

Kilka rachunków w tym samym banku liczy się razem, nie osobno

Zgodnie z uzasadnieniem projektu, cytowanym przez Polską Agencję Prasową, jeśli klient miał w danym banku więcej niż jeden rachunek, okres 5 lat liczy się od ostatniej dyspozycji dotyczącej któregokolwiek z nich, a nie każdego z osobna. Klient, który rzadko zagląda na konto oszczędnościowe, ale regularnie korzysta z rachunku bieżącego w tym samym banku, nie naraża tego pierwszego na uznanie za uśpiony. Zasada ta dotyczy wyłącznie osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej.

2,5 mld złotych czeka na kontach, a sprawdzenie ich zajmuje kilka dni

Skalę problemu, który cała ta konstrukcja ma rozwiązywać, Ministerstwo Finansów oszacowało na około 2,5 mld zł zgromadzone na rachunkach osób, które już nie żyją. Rodziny w większości nie wiedzą nawet o istnieniu tych pieniędzy, bo zmarły nie zdążył lub nie chciał o nich powiedzieć.

Miesiąc przed wejściem w życie samej nowelizacji, w lipcu 2025 r., uruchomiono Centralną Informację o Rachunkach Bankowych, system pozwalający spadkobiercy uzyskać w ciągu kilku dni zbiorczą informację o tym, w jakich bankach zmarły miał rachunki, bez konieczności pisania do kilkunastu instytucji z osobna i czekania tygodniami na odpowiedź. To praktyczne narzędzie, o którym warto wiedzieć niezależnie od tego, jak dokładnie działa mechanizm PESEL, bo to ono realnie skraca poszukiwania.

Jak sprawdzić, czy własne konto nie zbliża się do progu 5 lat

Znaczenie ma dyspozycja dotycząca rachunku, czyli polecenie wydane bankowi: przelew, wypłata, zmiana danych czy inna czynność inicjowana przez klienta. To ona zeruje bieg terminu. Rachunki, na które od lat nie wpłynęła żadna taka dyspozycja, warto sprawdzić, zanim zrobi to za kogoś rodzina po fakcie.

Dla mieszkańców Warszawy praktyczne znaczenie ma zwłaszcza sytuacja odwrotna: poszukiwanie kont po zmarłym bliskim. Zamiast obdzwaniać oddziały poszczególnych banków w mieście, szybszą drogą jest złożenie wniosku o informację zbiorczą przez Centralną Informację o Rachunkach Bankowych, dostępną również elektronicznie, bez konieczności osobistej wizyty. Do wniosku potrzebny jest akt zgonu oraz dokument potwierdzający prawo do dziedziczenia, na przykład akt poświadczenia dziedziczenia sporządzony u notariusza albo prawomocne postanowienie sądu o stwierdzeniu nabycia spadku.

Osobom, które mają w rodzinie seniorów z kontami w kilku bankach, opłaca się dziś, za życia bliskiej osoby, ustalić prostą rzecz: w jakich instytucjach ma rachunki i czy złożyła dyspozycję na wypadek śmierci. Taka dyspozycja pozwala wskazanym osobom, w tym małżonkowi, wstępnym, zstępnym lub rodzeństwu, otrzymać określoną kwotę bez czekania na zakończenie postępowania spadkowego, do limitu równego dwudziestokrotności przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw. To jedyny element całej tej układanki, na który można wpłynąć samodzielnie, zanim zacznie działać sam mechanizm PESEL.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl