Warszawa otoczona „niewidzialnymi” fotoradarami. Te 9 nowych lokalizacji trzeba znać

Wyjazd z Warszawy w kilku najważniejszych kierunkach coraz częściej oznacza przejazd między „niewidzialnymi” fotoradarami”. W ramach najnowszej rozbudowy systemu na samym Mazowszu wytypowano 9 nowych lokalizacji. Niektóre odcinki mają zaledwie kilka kilometrów, ale najdłuższe kontrolują kierowcę przez kilkanaście kilometrów. Zwykłe zwolnienie przed kamerą niczego tu nie zmienia.

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google
Dodaj

Kamery zainstalowane przy skrzyżowaniu.
Kamery zainstalowane przy skrzyżowaniu. Grafika poglądowa. | Fot. Pixabay

Odcinkowe pomiary bywają nazywane „niewidzialnymi fotoradarami”. Urządzenia są oznakowane, a przy drodze stoją charakterystyczne kamery. Różnica polega na czym innym. Klasyczny fotoradar sprawdza prędkość pojazdu w konkretnym miejscu. OPP zapisuje moment wjazdu samochodu na kontrolowany fragment i moment jego wyjazdu, a następnie oblicza średnią prędkość z całego odcinka. Kierowca może więc minąć obie bramownice przepisowo i mimo tego zostać zarejestrowany, jeżeli pomiędzy nimi jechał wystarczająco szybko, by przekroczyć dopuszczalną średnią.

9 nowych pomiarów na Mazowszu. Najdłuższy ma ponad 17 km

Lista mazowieckich lokalizacji w dużym stopniu przypomina pierścień na najważniejszych drogach prowadzących do i z aglomeracji warszawskiej. Pierwszy odcinek znajduje się na A2 pomiędzy węzłami Mińsk Mazowiecki i Janów. To jeden z najbardziej imponujących nowych pomiarów – kontrolowany fragment ma około 17,4 km. Dla samochodów osobowych obowiązuje autostradowy limit 140 km/h, natomiast pojazdy ciężarowe obowiązuje niższe ograniczenie. System został uruchomiony w styczniu 2026 r. wraz z kolejną partią nowych urządzeń.

Drugi znajduje się na S8 w Ostrowi Mazowieckiej. Nowy system obejmuje około 2,6 km ekspresówki. Kolejny bardzo ważny z punktu widzenia mieszkańców Warszawy działa na S7 pomiędzy węzłem Tarczyn Południe a węzłem Mszczonowska. To około 7,4 km drogi, którą codziennie jadą między innymi kierowcy przemieszczający się między Warszawą, Grójcem i południem kraju.

Czwarty z nowych mazowieckich OPP znajduje się na S17 pomiędzy węzłami Garwolin Zachód i Garwolin Południe. Kontrola obejmuje ponad 6 km obwodnicy Garwolina. To kolejny ważny szlak wylotowy ze stolicy – w tym przypadku w stronę Lublina. Samą obwodnicą przejeżdża według danych GDDKiA nawet około 40 tys. pojazdów na dobę, więc automatyczny pomiar działa na trasie o bardzo dużym natężeniu ruchu.

Piąta lokalizacja jest już bezpośrednio warszawska. Odcinkowy pomiar na Południowej Obwodnicy Warszawy obejmuje S2 od węzła Warszawa Wilanów do węzła Lubelska. Kierowca przejeżdżający cały kontrolowany fragment znajduje się pod nadzorem przez około 10,3 km. Ten OPP wyróżnia się jeszcze jednym elementem – dla samochodów osobowych na kontrolowanym fragmencie obowiązuje limit 100 km/h, a nie typowe dla drogi ekspresowej 120 km/h.

Szósty system działa na południu województwa, na S7 od węzła Radom Północ do węzła Wolanów. To około 15,9 km kontroli, czyli drugi z wyjątkowo długich nowych odcinków na Mazowszu. Kamery również tutaj obliczają średnią prędkość, dlatego przejazd całego fragmentu z nadmierną prędkością może zakończyć się postępowaniem CANARD mimo braku tradycyjnego „błysku” fotoradaru.

Kolejne 3 punkty są szczególnie istotne dla kierowców poruszających się po aglomeracji warszawskiej. Na S8 między węzłami Zielonka i Wołomin, w rejonie Nowego Jankowa, kontrolowanych jest około 8,1 km trasy. Następny OPP działa na obwodnicy Nadarzyna i ma około 3,2 km. Ostatni z dziewięciu znajduje się na S8 pomiędzy węzłami Opacz i Puchały – na jednym z podstawowych wlotów do Warszawy od strony Janek. Tam pod kamerami znajduje się około 2,3 km drogi.

Oznacza to, że lista 9 nowych mazowieckich punktów wygląda następująco: A2 Mińsk Mazowiecki-Janów, S8 Ostrów Mazowiecka, S7 Tarczyn Południe-Mszczonowska, S17 Garwolin Zachód-Garwolin Południe, S2 Warszawa Wilanów-Lubelska, S7 Radom Północ-Wolanów, S8 Zielonka-Wołomin, S8 Nadarzyn oraz S8 Opacz-Puchały. To nie jest jednak pełna lista wszystkich odcinkowych pomiarów działających w Warszawie i województwie. Są także starsze instalacje, które funkcjonowały przed rozpoczęciem obecnej rozbudowy.

Warszawa miała odcinkowe pomiary już wcześniej. Na S8 działają kolejne kamery

Kierowca przemieszczający się po stolicy może więc spotkać znacznie więcej OPP niż 9 wymienionych nowych lokalizacji. Na warszawskiej S8 od kilku lat działają systemy obejmujące między innymi trasę w rejonie Łabiszyńskiej i Marek oraz zachodni fragment ekspresówki w rejonie Bemowa i Konotopy. CANARD zdecydował o ich instalacji po analizie bezpieczeństwa i liczby poważnych zdarzeń na jednej z najbardziej obciążonych dróg stolicy.

Jest również znany kierowcom odcinkowy pomiar w tunelu Południowej Obwodnicy Warszawy. Dlatego nowych 9 lokalizacji nie należy interpretować jako informacji, że wcześniej na Mazowszu OPP nie było. To 9 mazowieckich punktów w najnowszej dużej rozbudowie systemu, która w skali kraju obejmuje 43 nowe odcinkowe pomiary. Projekt finansowany z Krajowego Planu Odbudowy obejmuje ponadto 70 nowych fotoradarów, 10 systemów kontroli przejazdu na czerwonym świetle na skrzyżowaniach oraz 5 instalacji przy przejazdach kolejowych.

Skala automatycznego nadzoru szybko rośnie. W maju 2026 r. CANARD informował, że działa już 97 systemów odcinkowego pomiaru prędkości, które kontrolowały blisko 500 km dróg krajowych. To ogromna zmiana w stosunku do czasów, gdy OPP były pojedynczymi instalacjami kojarzonymi głównie z lokalnymi drogami. Dzisiaj urządzenia coraz częściej pojawiają się właśnie na autostradach i ekspresówkach, gdzie jeden system może nadzorować kilka, kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt tysięcy pojazdów każdego dnia.

470 tys. wykroczeń w rok. Odcinkowe pomiary są wyjątkowo skuteczne

Twarde dane CANARD pokazują, dlaczego sieć jest tak szybko rozbudowywana. W 2025 r. odcinkowe pomiary prędkości zarejestrowały 470,4 tys. naruszeń. Na podstawie spraw obsługiwanych przez system wystawiono 227,6 tys. mandatów. Oznacza to średnio prawie 1290 zarejestrowanych naruszeń każdego dnia w całym kraju. Już w pierwszych 4 miesiącach 2026 r. OPP wykryły ponad 270 tys. kolejnych przypadków.

To jedna z zasadniczych różnic między OPP a klasycznym fotoradarem. Przed zwykłym urządzeniem kierowca może zobaczyć znak, zwolnić przez kilkaset metrów i chwilę później ponownie przyspieszyć. Odcinkowy pomiar wymusza utrzymanie odpowiedniej średniej przez cały kontrolowany fragment. Na A2 pod Mińskiem Mazowieckim jest to ponad 17 km, a na S7 w rejonie Radomia prawie 16 km. Nawet stosunkowo krótki fragment Opacz-Puchały oznacza ponad 2 km ciągłego pomiaru.

Urządzenia nie zapisują jedynie godziny przejazdu. System CANARD może przypisać do zarejestrowanego pojazdu między innymi miejsce, datę i czas pomiaru, długość odcinka, obowiązującą maksymalną prędkość oraz pas ruchu, którym poruszał się samochód. Kamery wykonują zdjęcia również w nocy, a informacje trafiają elektronicznie do centralnego systemu. Zmiana pasa nie powoduje więc „zgubienia” samochodu przez urządzenie.

Mandat może wynieść 2500 zł. Przy recydywie niektóre stawki są podwajane

OPP nie ma osobnego taryfikatora. Kara zależy od tego, o ile zarejestrowana średnia prędkość przekraczała obowiązujący limit. Za przekroczenie do 10 km/h grozi 50 zł i 1 punkt karny. Przy wyższych wartościach stawki szybko rosną: przekroczenie o 31-40 km/h oznacza 800 zł i 9 punktów, o 41-50 km/h – 1000 zł i 11 punktów, o 51-60 km/h – 1500 zł i 13 punktów, o 61-70 km/h – 2000 zł i 14 punktów, a o ponad 70 km/h – 2500 zł i 15 punktów karnych.

Przy części najpoważniejszych przekroczeń działa również mechanizm recydywy. Jeżeli w ciągu 2 lat kierowca ponownie popełni określone wykroczenie polegające na przekroczeniu prędkości, wysokość grzywny może zostać podwojona. W skrajnym przypadku oznacza to 5000 zł. Odcinkowy pomiar nie daje przy tym ostrzeżenia bezpośrednio po wykroczeniu. Nie ma zatrzymującego patrolu ani koniecznego błysku znanego ze starszych fotoradarów. Sprawa jest później procedowana przez CANARD.

Nie oznacza to jednak, że OPP działa w ukryciu. Początek kontrolowanego fragmentu jest oznaczony znakiem D-51a „automatyczna kontrola średniej prędkości”, a koniec znakiem D-51b. Najważniejsze jest sprawdzenie limitu obowiązującego na danym fragmencie, ponieważ sama kategoria drogi nie zawsze wystarcza. Dobrym przykładem jest warszawska S2 między Wilanowem a węzłem Lubelska, gdzie dla osobówek obowiązuje 100 km/h.

Przed wyjazdem z Warszawy trzeba patrzeć nie na samą kamerę, ale na cały odcinek

Najprostszy sposób uniknięcia mandatu z OPP nie polega na gwałtownym hamowaniu przed końcem pomiaru. Po minięciu znaku D-51a trzeba traktować cały fragment do znaku D-51b jako strefę kontroli i pilnować obowiązującego ograniczenia. Szczególnie łatwo zapomnieć o tym na długich odcinkach takich jak A2 Mińsk Mazowiecki-Janów czy S7 Radom Północ-Wolanów, gdzie pomiar trwa przez wiele minut. Tempomat może ułatwić utrzymanie stałej prędkości, ale nadal trzeba reagować na znaki i czasowe ograniczenia.

Nie warto również zakładać, że skoro samochód jechał wcześniej wolniej w korku, można później „nadrobić” czas. Matematycznie wolniejszy fragment oczywiście obniża średnią wyliczoną przez urządzenie, ale nie zmienia przepisów dotyczących maksymalnej dozwolonej prędkości na drodze. OPP może nie zarejestrować punktowego przekroczenia, jeżeli końcowa średnia pozostanie prawidłowa, ale takie zachowanie nadal może zostać ujawnione przez policję, wideorejestrator albo inne urządzenie.

Dla kierowców z Warszawy i Mazowsza najważniejsza jest świadomość, że automatyczna kontrola przestała dotyczyć kilku łatwych do zapamiętania miejsc. Nowe OPP znajdują się na najważniejszych kierunkach wyjazdowych ze stolicy – na S8 w stronę Janek i Białegostoku, na S2 na wschodzie Warszawy, na A2 w kierunku Mińska Mazowieckiego, na S7 w stronę Radomia oraz na S17 prowadzącej do Lublina. Do tego dochodzą instalacje działające wcześniej. Zamiast szukać pojedynczej żółtej kamery, coraz częściej trzeba po prostu przyjąć, że na trasach wokół stolicy kontrolowany może być cały kilkukilometrowy fragment drogi.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl