Wiadomo, co nie zadziałało w samolocie, który wylądował awaryjnie na lotnisku Chopina
Na temat wypadku wypowiedział się Adrian Kubicki, rzecznik prasowy PLL LOT. Póki co lotnisko Chopina nadal pozostaje zamknięte. Część pasażerów wróciła do domu.
„Nie zadziałała przednia goleń podwozia, czyli przednie koło razem z elementem, który go podtrzymuje” – powiedział Adrian Kubicki, rzecznik PLL LOT w wypowiedzi dla TVN24.
„Podwozie się wysunęło, ale się nie zablokowało. Po kontakcie koła z pasem startowym koło się po prostu złożyło w to miejsce, gdzie przebywa w czasie rejsu. Spowodowało to opadnięcie kadłuba na pas startowy i pewien moment tarcia do czasu zatrzymania samolotu”.
Jak dodaje rzecznik, mimo, że sytuacja była awaryjna, istotne jest to, że pasażerom nic się nie stało, bo manewr lądowania był wykonany bardzo precyzyjnie.
Teraz lądowanie będzie wyjaśniała również komisja ds. badania wypadków lotniczych.
Dziękujemy Kamil Leczkowski PHOTO za udostępnienia nam zdjęcia.
Redaktor naczelny portalu. Absolwent Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego.
