Wstawiłeś zdjęcie na Facebooka będąc na L4? ZUS może odebrać Ci wszystkie pieniądze.

Rok 2026 przyniósł bezprecedensową skalę kontroli zwolnień lekarskich. Zakład Ubezpieczeń Społecznych podsumował ostatnie miesiące: tysiące sprawdzonych adresów i miliony złotych odebranych świadczeń. Okazuje się, że najgroźniejszym świadkiem przeciwko „choremu” pracownikowi są… media społecznościowe.

Miliony złotych wracają do kasy ZUS. Skala kontroli poraża

Najnowsze dane za rok 2026 nie pozostawiają złudzeń, era pobłażliwości dla osób traktujących L4 jak dodatkowy urlop dobiegła końca. ZUS zakwestionował już świadczenia na łączną kwotę przekraczającą milion złotych, a to dopiero wierzchołek góry lodowej. Inspektorzy sprawdzają nie tylko to, czy chory przebywa pod wskazanym adresem, ale przede wszystkim, czy wykorzystuje zwolnienie zgodnie z jego przeznaczeniem.

Najwięcej uchybień dotyczy osób, które w czasie L4 podejmowały inne prace zarobkowe lub angażowały się w czynności wykluczające ich zły stan zdrowia. Co ciekawe, coraz częściej impuls do kontroli dają sami pracodawcy, którzy bacznie obserwują aktywność swoich podwładnych w internecie.

Co wolno, a czego nie wolno na L4? Tabela ryzyka

Wielu pracowników wciąż nie rozumie różnicy między adnotacją „chory może chodzić” a pozwoleniem na rekreację. Poniższe zestawienie wyjaśnia, co może skończyć się odebraniem pieniędzy:

Czynność Czy jest dozwolona? Konsekwencje
Wyjście do apteki / lekarza TAK Brak ryzyka
Niezbędne zakupy spożywcze TAK (jeśli mieszkasz sam) Brak ryzyka
Remont mieszkania / praca w ogrodzie NIE Utrata zasiłku i zwolnienie dyscyplinarne
Wyjazd turystyczny (nawet krótki) NIE Zwrot całego świadczenia chorobowego
Publikowanie zdjęć z imprez w sieci NIE Dowód w sprawie o wyłudzenie

Pułapka mediów społecznościowych. ZUS widzi więcej, niż myślisz

W 2026 roku kontrolerzy ZUS coraz rzadziej pukają do drzwi o świcie, a coraz częściej logują się na Instagrama czy Facebooka. Wystarczy jedno zdjęcie z górskiego szlaku, relacja z wesela znajomych czy post z „aktywnego wypoczynku”, by urzędnik miał czarno na białym dowód, że pracownik nie jest niezdolny do pracy. Nawet jeśli na zwolnieniu widnieje kod „2” (chory może chodzić), nie oznacza to zgody na uprawianie sportu czy wyjazdy wypoczynkowe.

Warto pamiętać, że orzecznictwo sądowe jest w tej kwestii bezlitosne: L4 służy rekuperacji, a nie nadrabianiu zaległości towarzyskich czy domowych.

Co to oznacza dla Twojego portfela?

Kontrola L4 to nie tylko stres, ale przede wszystkim potężne uderzenie finansowe. Oto co ryzykujesz, nadużywając zwolnienia lekarskiego:

  • Zwrot zasiłku z odsetkami: Jeśli ZUS udowodni Ci niewłaściwe wykorzystanie L4, będziesz musiał oddać każdą złotówkę pobraną od pierwszego dnia zwolnienia wraz z odsetkami karnymi.
  • Utrata pracy bez okresu wypowiedzenia: Wykorzystanie zwolnienia lekarskiego do innych celów jest traktowane jako ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych. To najprostsza droga do „dyscyplinarki”, która na lata zrujnuje Twoje CV.
  • Blokada kolejnych świadczeń: Osoby przyłapane na oszustwie trafiają na „czarną listę” systemową ZUS, co oznacza, że każde ich kolejne zwolnienie będzie z automatu typowane do priorytetowej kontroli fizycznej.
  • Koszty sądowe: Odwołanie od decyzji ZUS rzadko kończy się sukcesem, jeśli dowody (np. zdjęcia) są jasne. Przegrana sprawa to dodatkowe koszty zastępstwa procesowego.

 

Źródło: Analiza danych ZUS oraz artykułu serwisu Forsal dotyczącego kontroli zwolnień lekarskich i orzecznictwa sądowego w 2026 roku.

 

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl

Copyright © 2023 Niezależny portal warszawawpigulce.pl  ∗  Wydawca i właściciel: Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl