Wyciek danych z Instytutu Matki i Dziecka. Wyciekły imiona i nazwiska, numery PESEL i telefonów komórkowych
Wyciek danych z Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie. Jak dowiedziała się Gazeta Wyborcza incydent, który ujawnił wrażliwe informacje 648 osób, był skutkiem ludzkiego błędu w Biurze Obsługi Pacjenta.
Według Katarzyny Wołos, kierującej biurem prasowym Instytutu, pracownik omyłkowo załączył do e-maila skierowanego do pojedynczego pacjenta rejestr udostępnień dokumentacji medycznej za cały 2024 rok, zamiast właściwej dokumentacji medycznej tego pacjenta. W rezultacie, dane osobowe setek pacjentów trafiły do niewłaściwego adresata.
Jakie dane wyciekły?
Choć nie doszło do ujawnienia pełnej dokumentacji medycznej, wyciek obejmował wrażliwe informacje, w tym:
- Imiona i nazwiska pacjentów
- Numery PESEL
- Numery telefonów komórkowych
- Informacje o oddziałach, w których pacjenci się leczyli
Te dane, choć nie zawierają szczegółowych diagnoz, pozwalają na identyfikację pacjentów i dają wskazówki co do charakteru ich problemów zdrowotnych. Wiadomo tez, że pomimo, że doszło do wycieku, nie doszło do ujawnienia żadnych danych osobowych.
Instytut Matki i Dziecka podjął kroki w celu poinformowania poszkodowanych pacjentów. Proces powiadamiania trwał od kwietnia do czerwca, co Instytut tłumaczy koniecznością indywidualnego sporządzania zawiadomień ze względu na zawiłości formalne. Katarzyna Wołos wyraziła ubolewanie z powodu naruszenia danych osobowych i zapewniła, że Instytut wprowadza działania naprawcze, aby zapobiec podobnym incydentom w przyszłości.
Jeżeli Twoje dane wyciekły z jakiejkolwiek instytucji, istnieje kilka kroków, które powinieneś rozważyć:
- Potwierdź wyciek: Upewnij się, że Twoje dane rzeczywiście zostały ujawnione. Skontaktuj się z instytucją, aby uzyskać szczegółowe informacje.
- Zmień hasła: Jeśli wyciek obejmował hasła lub dane logowania, natychmiast zmień je we wszystkich serwisach, gdzie używałeś tych samych danych.
- Monitoruj swoje konta: Regularnie sprawdzaj swoje konta bankowe i karty kredytowe pod kątem podejrzanych transakcji.
- Zgłoś sprawę odpowiednim organom:
- Poinformuj Urząd Ochrony Danych Osobowych (UODO) o naruszeniu.
- Rozważ zgłoszenie sprawy na policję, szczególnie jeśli podejrzewasz, że Twoje dane mogły zostać wykorzystane do popełnienia przestępstwa.
- Zastrzeż swój PESEL: Możesz to zrobić w banku, poprzez portal gov.pl, aplikację mObywatel lub osobiście w urzędzie. Utrudni to wykorzystanie Twoich danych do zaciągania zobowiązań finansowych.
- Skorzystaj z alertów BIK: Biuro Informacji Kredytowej oferuje usługę powiadamiania o próbach wykorzystania Twoich danych do zaciągnięcia kredytu.
- Rozważ skorzystanie z pomocy prawnej: Jeśli wyciek spowodował konkretne szkody, możesz rozważyć dochodzenie swoich praw na drodze prawnej.
- Bądź czujny na phishing: Uważaj na podejrzane e-maile, SMS-y czy telefony, które mogą wykorzystywać Twoje dane do prób wyłudzenia dodatkowych informacji.
- Poinformuj odpowiednie instytucje: Jeśli Twój numer dowodu osobistego wyciekł, rozważ jego unieważnienie i wyrobienie nowego.
- Edukuj się: Dowiedz się więcej o ochronie danych osobowych i cyberbezpieczeństwie, aby lepiej chronić się w przyszłości.
Pamiętaj, że szybka reakcja jest kluczowa w minimalizowaniu potencjalnych szkód wynikających z wycieku danych.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.
