Wyłudził 300 zł, a może posiedzieć 8 lat

Do mokotowskiej komendy zgłosił się mężczyzna, który poinformował policjantów, że został oszukany. Jak się okazało, pokrzywdzony pracując w sklepie zaprzyjaźnił się z jednym z klientów. Kilkakrotnie z nim rozmawiał, a następnie opowiedział o swoich problemach finansowych dotyczących długu komorniczego.

Fot. Policja

Fot. Policja

Zaprzyjaźniony klient zaproponował pomoc w załatwieniu sprawy długu. Nic nie wzbudzało podejrzeń pokrzywdzonego, mimo że mężczyzna, podając się za komornika, nie okazał żadnej legitymacji. Na poczet kosztów manipulacyjnych oszust najpierw zażądał 80 zł. Po kilku dniach wrócił i zażądał 250 zł na poczet całkowitego zakończenia sprawy. Pokrzywdzony dał pieniądze mężczyźnie i czekał na powiadomienie pocztowe, które jednak nie nadeszło. Pokrzywdzony sprawdził swój dług komorniczy i okazało się, że wcale nie został on spłacony. Wtedy zorientował się, że padł ofiarą oszustwa.

Kryminalni ustalili dane personalne mężczyzny, podającego się za komornika. Zaczęli go szukać pod adresem zameldowania, ale po mężczyźnie ślad zaginął. Policjanci nie rezygnowali jednak z zatrzymania. Namierzyli Zbigniewa R. (52 l.) w jednym z mieszkań bloku przy ul. Ksawerów. Kiedy zapukali do drzwi otworzył im Zbigniew R. Mężczyzna od razu wiedział, dlaczego funkcjonariusze zainteresowali się jego osobą. Od razu też przyznał, że to pewnie kwestia długu i zaczął się tłumaczyć, że miał kłopoty finansowe. Zbigniew R. trafił do mokotowskiej komendy, gdzie usłyszał zarzut oszustwa i poddał się dobrowolnie karze.

Źródło: KSP


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.
c