Wypadek na Słowacji. Sprawca uznawany był za zaginionego. Myśleli, że się zabił!
Kolejne szokujące fakty. Po tym, jak dowiedzieliśmy się, że uczestnik wypadku byłwarszawskim dziennikarzem i wypożyczył samochód do testu tym razem dowiadujemy się, że sprawcy wypadku był uznawany na zaginonego. Do tego miał przeprowadzić próbę samobójczą.
Ujawniane są kolejne szokujące fakty związane z wypadkiem na Słowacji. Wiadomo już, że w wypadku uczestniczył kierowca z Warszawy, któy dostał mercedesa do testów, jako dziennikarz.
Fakt ten potwierdził również sam Mercedes-Benz. „Jesteśmy wstrząśnięci i z całą stanowczością piętnujemy skandaliczne i urągające wszelkim przepisom zachowanie polskich kierowców. Nie ma żadnego wytłumaczenia dla zachowania narażającego życie i zdrowie użytkowników drogi publicznej” – napisała w przesłanym do redakcji TVN24 oświadczeniu Ewa Łabno-Falęcka, dyrektor do spraw komunikacji i relacji zewnętrznych firmy Mercedes-Benz Polska.
Słowacji sąd aresztował Marcina L., który siedział za kierownicą SUV’a Porsche. To on odpowiedzialny jest za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym.
Jak powiedział Mariusz Ciarka, w wywiadzie dla portalu dziennik.pl mężczyzna, był poszukiwany jako „zaginiony z próbą samobójczą”.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.