Zainstalujesz na własny koszt. Nowe przepisy już obowiązują. Większość Polaków ma czas do tego roku
Nowe przepisy przeciwpożarowe już obowiązują, a część właścicieli mieszkań i lokali powinna mieć wymagane urządzenia zamontowane już teraz. Warszawa nie jest tu wyjątkiem – zasady dotyczą całego kraju. Większość osób mieszkających w starszych domach i mieszkaniach dostała jednak kilkuletni okres przejściowy. Po jego zakończeniu czujka dymu stanie się obowiązkowym wyposażeniem praktycznie każdego lokalu mieszkalnego.

Zmiana wynika z rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z 21 listopada 2024 r. zmieniającego przepisy dotyczące ochrony przeciwpożarowej budynków, innych obiektów budowlanych i terenów, opublikowanego w Dzienniku Ustaw pod poz. 1716. Rozporządzenie weszło w życie 23 grudnia 2024 r., ale ustawodawca nie nakazał jednoczesnego zakupu czujek wszystkim właścicielom istniejących mieszkań. Wprowadzono kilka terminów zależnych od tego, kiedy lokal był użytkowany i do czego jest wykorzystywany.
Dla części lokali obowiązek już działa. Większość mieszkań ma czas do 2030 roku
Najwięcej czasu otrzymali właściciele zwykłych mieszkań i domów, które były już użytkowane w dniu wejścia przepisów w życie. W ich przypadku wymagania dotyczące autonomicznych czujek dymu zaczną obowiązywać od 1 stycznia 2030 r. Oznacza to, że właściciel mieszkania w starszym warszawskim bloku, domu jednorodzinnym czy kamienicy nie musi we wrześniu 2026 r. kupować czujki dlatego, że właśnie teraz upływa termin. Ten termin jeszcze nie nadszedł. Od 2030 r. sytuacja się jednak zmieni i istniejące wcześniej lokale mieszkalne zostaną objęte powszechnym obowiązkiem.
Inaczej jest z nowymi lokalami. Państwowa Straż Pożarna wskazuje, że w przypadku nowych budynków i obiektów oddawanych do użytkowania obowiązek montażu autonomicznych czujek obowiązuje już przy przystąpieniu do użytkowania. Przepisy weszły w życie 23 grudnia 2024 r., więc osoba odbierająca obecnie nowe mieszkanie znajduje się w zupełnie innej sytuacji niż właściciel lokalu użytkowanego od wielu lat. Nie może zakładać, że również ma czas do 2030 r.
Jeszcze krótszy okres przejściowy przewidziano dla pomieszczeń i jednostek mieszkalnych, w których świadczone są usługi hotelarskie. Chodzi między innymi o hotele, pensjonaty, pokoje gościnne czy lokale wykorzystywane do krótkotrwałego, ogólnie dostępnego zakwaterowania. Dla obiektów, które działały już 23 grudnia 2024 r., termin upłynął 30 czerwca 2026 r. Od ponad 2 miesięcy nie jest więc w ich przypadku mowa o przyszłym obowiązku. Czujki powinny już być zamontowane.
To ważne także dla osób, które posiadają mieszkanie wykorzystywane na krótkie pobyty. Sam fakt, że lokal wygląda jak zwykłe mieszkanie, nie przesądza o terminie. Znaczenie ma sposób jego użytkowania. Państwowa Straż Pożarna tłumaczyła, że szybsze objęcie takich obiektów obowiązkiem wynika między innymi z tego, że nocują w nich osoby, które nie znają układu budynku ani zastosowanych w nim zabezpieczeń przeciwpożarowych.
Czujka dymu będzie obowiązkowa. Czujka czadu nie w każdym mieszkaniu
Przepisy trzeba tutaj rozdzielić na 2 urządzenia, bo obowiązek nie jest identyczny. Każdy objęty regulacją lokal mieszkalny ma zostać wyposażony w co najmniej 1 autonomiczną czujkę dymu spełniającą wymagania odpowiedniej Polskiej Normy. Wyjątkiem są lokale chronione przez system sygnalizacji pożarowej albo stałe samoczynne urządzenie gaśnicze. W typowym mieszkaniu takich rozwiązań jednak nie ma, dlatego dla zdecydowanej większości właścicieli rozwiązaniem będzie po prostu autonomiczna czujka.
Inne zasady dotyczą czujki tlenku węgla. Co najmniej 1 takie urządzenie trzeba umieścić w pomieszczeniu, w którym odbywa się spalanie paliwa stałego, ciekłego albo gazowego. Chodzi więc przykładowo o pomieszczenia z określonymi piecami, kotłami, kominkami czy gazowymi urządzeniami grzewczymi. Ustawodawca przewidział jednak wyjątki. Czujka tlenku węgla nie jest wymagana na tej podstawie, gdy spalanie odbywa się w urządzeniu z zamkniętą komorą spalania. Wyłączono również gazowe urządzenia przeznaczone wyłącznie do przygotowywania posiłków. Sama kuchenka gazowa nie oznacza więc automatycznie obowiązku instalowania czujnika czadu.
Termin dla istniejących wcześniej mieszkań jest tutaj taki sam jak w przypadku czujek dymu. Jeżeli pomieszczenie ze źródłem spalania było użytkowane w tym charakterze w dniu wejścia rozporządzenia w życie, obowiązek dotyczący czujki tlenku węgla zacznie obowiązywać 1 stycznia 2030 r. W nowych lokalach zasady stosuje się już obecnie. Od 30 czerwca 2026 r. obowiązek objął natomiast także istniejące pomieszczenia w lokalach użytkowych przeznaczonych na pobyt ludzi, w których odbywa się proces spalania paliwa.
Kto ma za to zapłacić? Rozporządzenie nie tworzy powszechnego programu refundacji zakupu urządzeń. Ustawa o ochronie przeciwpożarowej jako podstawową zasadę wskazuje odpowiedzialność właściciela budynku lub obiektu za zapewnienie wymaganej ochrony przeciwpożarowej i wyposażenie go w wymagane urządzenia. W praktyce właściciel prywatnego mieszkania powinien więc liczyć się z koniecznością zakupu urządznia z własnych pieniędzy. Przy lokalach wynajmowanych sytuacja może wymagać sprawdzenia umowy, ponieważ obowiązki z zakresu ochrony przeciwpożarowej mogą zostać w całości albo części przejęte przez zarządcę lub użytkownika na podstawie umowy cywilnoprawnej.
W Warszawie w ciągu roku było 1240 pożarów w obiektach mieszkalnych
Skala zdarzeń pokazuje, dlaczego nowe wymagania nie są jedynie formalnością. Według raportu Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej m.st. Warszawy w 2025 r. strażacy interweniowali w stolicy 21 192 razy. W tej liczbie było 4413 pożarów, a 1240 pożarów odnotowano w obiektach mieszkalnych. Oznacza to średnio ponad 3 takie zdarzenia każdego dnia. Obiekty mieszkalne były jedną z najważniejszych kategorii miejsc, do których wyjeżdżała stołeczna straż.
Dane z całego Mazowsza są jeszcze bardziej wymowne. W 2025 r. strażacy odnotowali w województwie 19 913 pożarów. W zdarzeniach związanych z pożarami zginęło 75 osób, w tym 2 dzieci, a 339 osób zostało rannych. Oddzielnym zagrożeniem był tlenek węgla – w wyniku zatrucia czadem zmarły 2 osoby, a 106 zostało poszkodowanych, w tym 25 dzieci. Mazowiecka PSP wskazuje czujki dymu i czadu jako jedno z narzędzi pozwalających znacznie wcześniej wykryć zagrożenie.
Warszawska straż włączyła się również w kampanię „Czujka na straży Twojego bezpieczeństwa”. Nie chodzi wyłącznie o wypełnienie obowiązku przed określoną datą. Czujka ma zadziałać w chwili, gdy rozwijającego się pożaru domownicy jeszcze nie widzą albo śpią. W przypadku tlenku węgla urządzenie ma jeszcze większe znaczenie, bo gaz jest bezbarwny i bezwonny i człowiek nie jest w stanie wykryć go własnymi zmysłami.
Nie wystarczy kupić dowolnej czujki. Trzeba sprawdzić oznaczenia i miejsce montażu
Do 2030 r. w wielu mieszknaiach pozostało jeszcze kilka lat, ale przy zakupie urządzenia trzeba zwrócić uwagę na jego zgodność z wymaganiami. Przepisy mówią o czujkach spełniających właściwe Polskie Normy. Państwowa Straż Pożarna wskazuje w przypadku czujek dymu normę EN 14604:2005/AC:2008, natomiast dla domowych urządzeń wykrywających tlenek węgla normę PN-EN 50291-1. Sam napis „czujnik dymu” albo „czujnik czadu” na tanim urządzeniu nie powinien być jedynym kryterium zakupu.
Znaczenie ma również montaż. PSP wskazuje, że czujkę dymu najlepiej instalować na środku płaskiego sufitu, a jednym z najważniejszych miejsc jest korytarz w sąsiedztwie sypialni. W domu mającym więcej niż 1 kondygnację straż zaleca co najmniej 1 urządzenie na każdym piętrze. Nie należy natomiast samodzielnie wymyślać zasad montażu czujki tlenku węgla. Rozporządzenie wymaga instalowania, konserwowania i eksploatowania autonomicznych czujek zgodnie z instrukcją ich producenta.
Przed zakupem dobrze najpierw ustalić, do której grupy należy lokal. Starsze mieszkanie użytkowane przed 23 grudnia 2024 r. ma okres przejściowy do 1 stycznia 2030 r., nowe mieszkanie podlega już obowiązkowi, a lokal świadczący usługi hotelarskie powinien spełniać wymagania od 30 czerwca 2026 r. Następnie trzeba sprawdzić, czy poza czujką dymu potrzebna jest również czujka tlenku węgla. Decyduje obecność urządzenia spalającego określone paliwo oraz jego konstrukcja, a nie samo to, czy do mieszkania doprowadzony jest gaz.
Po montażu urządzenie nie powinno zostać zapomniane na suficie przez kilka lat. PSP zaleca regularne sprawdzanie działania czujki przyciskiem TEST, kontrolę stanu baterii i reagowanie na sygnały informujące o jej rozładowaniu lub awarii. W przypadku urządzenia z wymienną baterią trzeba ją wymienić zgodnie z instrukcją, a po zakończeniu przewidzianego przez producenta okresu eksploatacji wymienić samą czujkę. Obowiązek prawny jest odsunięty dla większości starszych mieszkań do 2030 r., ale przepisy nie zabraniają montażu wcześniej – i właśnie do tego zachęca Państwowa Straż Pożarna.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.