Zakręcenie grzejników nie wyzeruje rachunku. Ważny termin dla mieszkańców bloków to 1 stycznia 2027

1 stycznia 2027 r. będzie ważną datą dla wielu mieszkańców bloków. Do tego czasu część ciepłomierzy, podzielników kosztów ogrzewania i wodomierzy ciepłej wody ma zostać wymieniona na urządzenia pozwalające na zdalny odczyt. Nie oznacza to jednak, że właśnie wtedy pojawi się zupełnie nowa opłata za ogrzewanie.

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google
Dodaj

Fot. Pixabay

Wokół tych zmian narosło sporo nieporozumień. Najczęściej powtarza się informacja, że od 2027 r. każdy mieszkaniec bloku zapłaci minimalną opłatę, nawet jeśli całkowicie zakręci grzejniki. Tyle że sama zasada minimalnego kosztu ogrzewania nie jest nowa.

Zakręcone kaloryfery nie oznaczają zerowego rachunku

W budynkach, w których koszty ciepła rozlicza się z wykorzystaniem podzielników, już dziś można stosować minimalny koszt zmienny ogrzewania.

Chodzi o to, że mieszkanie nie funkcjonuje w oderwaniu od całego budynku. Ciepło przechodzi przez ściany i stropy, część trafia do lokalu z pionów instalacyjnych, a dodatkowo mieszkanie z wyłączonymi grzejnikami może być ogrzewane przez sąsiadów.

Dlatego całkowite zakręcenie kaloryferów nie zawsze oznacza, że część zmienna rachunku spadnie niemal do zera. Minimalny koszt ma odpowiadać wartości ciepła potrzebnego do utrzymania w lokalu wymaganej temperatury.

Ta zasada wynika z rozporządzenia Ministra Klimatu i Środowiska z 7 grudnia 2021 r. Nie pojawi się więc nagle dopiero od 2027 r.

15 proc. nie jest jedną stawką dla wszystkich

W publikacjach na temat nowych rozliczeń często przewija się liczba 15 proc. Można przez to odnieść wrażenie, że od stycznia każdy mieszkaniec bloku będzie musiał zapłacić dokładnie taki procent kosztów ogrzewania.

Nie ma jednej ogólnopolskiej opłaty ustalonej dla wszystkich lokali. Końcowa kwota zależy od konkretnego budynku, jego instalacji, kosztów dostarczanego ciepła, sposobu opomiarowania oraz zasad przyjętych przez spółdzielnię albo wspólnotę.

To właśnie regulamin rozliczeń obowiązujący w danym budynku pokazuje, jak dzielone są koszty stałe i zmienne oraz w jaki sposób wyliczany jest koszt minimalny.

16 stopni? Tu też łatwo o nieporozumienie

Podobnie wygląda sprawa z temperaturą 16 stopni Celsjusza, która często pojawia się przy tym temacie.

Nie jest to standardowa temperatura, do której zgodnie z przepisami powinno być ogrzewane mieszkanie. Dla pokojów mieszkalnych i typowych kuchni temperatura obliczeniowa wynosi 20 stopni Celsjusza, a dla łazienek 24 stopnie.

Wartość 16 stopni odnosi się do działania regulatorów przy grzejnikach. W określonych pomieszczeniach powinny one ograniczać możliwość obniżenia temperatury poniżej tego poziomu.

Największa zmiana od 2027 r. dotyczy liczników

Tu termin 1 stycznia 2027 r. rzeczywiście ma duże znaczenie. Do tego dnia właściciele i zarządcy budynków wielolokalowych mają dostosować określone urządzenia pomiarowe do zdalnego odczytu. Dotyczy to m.in. części ciepłomierzy, podzielników kosztów ogrzewania oraz wodomierzy ciepłej wody.

W praktyce oznacza to, że dane o zużyciu będzie można odczytać bez wchodzenia do mieszkania. Zarządca budynku będzie też mógł częściej kontrolować wskazania urządzeń.

Nie znaczy to jednak, że każdy licznik w każdym mieszkaniu w Polsce zostanie automatycznie wymieniony. Dużo zależy od rodzaju urządzenia i instalacji w konkretnym budynku.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl