Zderzenie w centrum i szalony pościg ulicami Warszawy. Taksówkarz uderzył w dostawczaka i zaczął uciekać!
Na pierwszy rzut oka, był to zwykły poranek na warszawskim skrzyżowaniu ulicy Ryżowej i Alej Jerozolimskich. Jednak sytuacja szybko wymknęła się spod kontroli, gdy kierowca taksówki, prowadzący samochód marki Toyota, doprowadził do kolizji z pojazdem VW. Zamiast zatrzymać się, wybrał ucieczkę. Rozpoczął się pościg przez miasto.

Fot. Policja
Właściciel VW nie zamierzał pozostawić sprawy bez reakcji i natychmiast ruszył w pościg. Taksówkarz, najprawdopodobniej zdeterminowany, by uniknąć konsekwencji, zawitał do pobliskiego warsztatu na ulicy Ryżowej. Tam próbował przekonać personel do szybkiej wymiany uszkodzonego koła, prawdopodobnie mając nadzieję na uniknięcie konsekwencji swojego czynu.
Jednak, w trakcie tych niecodziennych pertraktacji, na miejsce przybył ścigający go kierowca VW, dokumentując kolizję i konfrontując się z taksówkarzem. Zdesperowany uciekinier, ignorując całą sytuację, zdecydował się ponownie uciec, wciągając poszkodowanego kierowcę VW w dalszą, dynamiczną pogoń po stolicy. Całe wydarzenie było ściśle monitorowane przez policję, z którą uczestnicy byli w ciągłym kontakcie telefonicznym.
Pogoń była coraz dłuższa obejmując tereny powiatu pruszkowskiego oraz zachodnie obszary Warszawy. Dramat osiągnął swój punkt kulminacyjny w Broniszach przy ul. Piastowskiej, gdzie taksówkarz, próbując uniknąć korków, spowodował kolejną kolizję. Ostatecznie, został zatrzymany.
Jak powiedział nam oficer prasowy KSP Jacek Wiśniewski, zatrzymany mężczyzna okazał się być trzeźwy, ale jego zachowanie sugerowało silne oddziaływanie substancji psychoaktywnych. Pobrano mu krew do dalszych badań, ale to nie wszystko. Okazało się bowiem, że znaleziono biały proszek. Jak oceniono był to mefedron.
Redaktor naczelny portalu. Absolwent Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Zawodowo interesuje się prawem i ekonomią.