ZUS chce skończyć z comiesięcznymi przelewami. Część emerytów dostawałaby pieniądze raz w roku
ZUS chce uporządkować problem tzw. emerytur groszowych. Prezes Zakładu Liwiusz Laska mówi o możliwości odejścia od comiesięcznych wypłat najniższych świadczeń i przekazywania ich seniorom zbiorczo – na przykład tylko raz w roku. Problem nie jest marginalny: świadczenia niższe od emerytury minimalnej otrzymują już setki tysięcy osób, a rekordowo niskie emerytury wynoszą zaledwie 2 grosze miesięcznie. Na razie jest to jednak propozycja, a nie obowiązujące prawo.

ZUS chce zmian w wypłatach najniższych emerytur
Chodzi o tzw. emerytury groszowe, czyli świadczenia wyliczone na podstawie bardzo niewielkiego kapitału zgromadzonego w systemie emerytalnym.
Prezes ZUS Liwiusz Laska podczas wrześniowego Forum Ekonomicznego w Karpaczu zwrócił uwagę, że takich przypadków jest coraz więcej. Jak podawał, świadczenia poniżej poziomu minimalnej emerytury pobiera około 473 tys. osób.
Wśród nich znajdują się przypadki wręcz symbolicznych świadczeń.
Prezes ZUS mówił o dwóch osobach otrzymujących zaledwie 2 grosze emerytury miesięcznie. Jeden z takich przypadków dotyczy osoby, która przepracowała tylko jeden dzień.
Zamiast 12 przelewów jeden w roku?
I właśnie tutaj pojawia się pomysł zmiany.
Jednym z rozważanych rozwiązań jest rezygnacja z comiesięcznego przekazywania ekstremalnie niskich świadczeń i ich kumulowanie.
Pieniądze mogłyby być następnie wypłacane zbiorczo, np. raz w roku.
W skrajnym przypadku osoby otrzymującej emeryturę wynoszącą 2 grosze miesięcznie oznaczałoby to, że zamiast dwunastu przelewów po 2 grosze dostałaby jednorazowo 24 grosze za cały rok.
Nie chodzi więc o odebranie prawa do tych pieniędzy, ale o zmianę częstotliwości ich wypłacania.
Dlaczego w ogóle istnieją emerytury wynoszące kilka groszy?
Obecny system emerytalny powoduje, że samo osiągnięcie wieku emerytalnego nie oznacza automatycznie, że ZUS wypłaci emeryturę minimalną.
Według zasad ZUS prawo do emerytury w nowym systemie można uzyskać po osiągnięciu powszechnego wieku emerytalnego – 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn – jeśli na koncie została zapisana przynajmniej jedna składka emerytalna.
Wysokość świadczenia zależy natomiast przede wszystkim od zgromadzonych i zwaloryzowanych składek, kapitału początkowego oraz momentu przejścia na emeryturę.
Dlatego osoba, która odprowadziła bardzo niewiele składek, może uzyskać prawo do emerytury, ale jej wyliczona wysokość może być niezwykle niska.
Minimalna emerytura wynosi obecnie 1978,49 zł. Ale nie każdy ją dostanie
Od 1 marca 2026 roku najniższa gwarantowana emerytura wynosi 1978,49 zł brutto miesięcznie.
Nie oznacza to jednak, że ZUS automatycznie podwyższa każde wyliczone świadczenie do tej kwoty.
Aby mieć gwarancję podwyższenia emerytury do poziomu minimalnego, konieczne jest spełnienie wymogu odpowiedniego stażu ubezpieczeniowego. W przypadku kobiet jest to co najmniej 20 lat, a w przypadku mężczyzn 25 lat.
Jeżeli wymaganego stażu nie ma, świadczenie może pozostać znacznie niższe.
Stąd właśnie biorą się emerytury wynoszące kilkaset, kilkadziesiąt, a w skrajnych przypadkach nawet kilka groszy miesięcznie.
Liczba takich emerytur gwałtownie wzrosła
Problem staje się coraz poważniejszy również ze względu na skalę.
Według danych przywołanych przez Money.pl liczba osób otrzymujących świadczenia niższe od emerytury minimalnej zwiększyła się w ciągu około 15 lat niemal dwudziestokrotnie – z niespełna 24 tys. do setek tysięcy osób.
To oznacza, że kwestia kosztów obsługi bardzo małych świadczeń będzie dla ZUS coraz bardziej istotna.
W przypadku wypłaty wynoszącej kilka groszy sama obsługa świadczenia może być niewspółmierna do jego wartości.
Czy ZUS rzeczywiście zacznie wypłacać emerytury raz w roku?
Na razie nie.
To najważniejsze zastrzeżenie.
Nie weszły w życie przepisy, które zmieniałyby częstotliwość wypłacania takich emerytur. Wypowiedź prezesa ZUS dotyczy możliwego rozwiązania, nad którym należałoby dopiero pracować.
Nie wiadomo jeszcze m.in., od jakiej kwoty świadczenie miałoby być uznawane za wystarczająco niskie, aby wypłacać je rzadziej, czy byłaby to wypłata roczna, czy zastosowano by inny mechanizm.
Dlatego osoby otrzymujące niewielkie emerytury nie powinny obecnie spodziewać się nagłego wstrzymania comiesięcznych przelewów.
ZUS sygnalizuje jednak, że problem trzeba rozwiązać
Wypowiedź prezesa Zakładu pokazuje jednak kierunek dyskusji.
Przy setkach tysięcy świadczeń poniżej emerytury minimalnej i przypadkach wypłat liczonych w pojedynczych groszach ZUS chce uporządkowania systemu.
Jednym z pomysłów jest właśnie kumulowanie najmniejszych świadczeń i przekazywanie ich w jednej wypłacie za dłuższy okres.
Jeżeli propozycja zostałaby przełożona na konkretne przepisy, dla części emerytów oznaczałoby to istotną zmianę: zamiast pieniędzy wpływających na konto każdego miesiąca świadczenie mogłoby pojawiać się znacznie rzadziej.
Na 1 października 2026 roku żadna taka zmiana jednak nie obowiązuje. Emerytury nie zostały przeniesione na system rocznych wypłat, a wypowiedź prezesa ZUS należy traktować jako propozycję rozwiązania problemu emerytur groszowych, a nie zapowiedź wprowadzonego już obowiązku.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.