11 dni i prawie 10 tysięcy mieszkań w Warszawie. Wchodzi nowy obowiązek, właściciele zamontują na własny koszt. Kary za niedopełnienie są srogie

Właściciele mieszkań na Woli, Mokotowie czy w Śródmieściu muszą sami kupić czujniki, sami je zamontować i sami udokumentować zgodność. Inaczej zapłacą wielokrotnie więcej niż za sam sprzęt. Kolejny etap obowiązku wchodzi już 30 czerwca, a następny, w którym każdy będzie musiał zamontować urządzenie, za 4 lata.

Mężczyzna puka do drzwi mieszkania. | Fot. Shutterstock.
Mężczyzna puka do drzwi mieszkania. | Fot. Shutterstock.

Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z 21 listopada 2024 roku (Dz.U. 2024, poz. 1716) odbywa się etapami. Czujnik dymu i czadu musi zamontować już każdy kto stawia nowe mieszkanie, dom lub hotel. Następnie obowiązek objął duże magazyny i hale. Teraz będzie je montował każdy kto mieszkanie lub dom wynajmuje. To jednak nie koniec, bo w 2030 roku zamontować będzie je musiał już każdy Polak. 

Sytuacja Warszawiaków jest jednak szczególna ze względu na liczbę mieszkań. W stolicy obowiązek dotyka prawie 10 tysięcy ogłoszeń na wynajem krótkoterminowy, a nikt nie dorzuci do tego złotówki z budżetu miasta czy państwa. To nie jest przepis tylko dla gospodarzy Airbnb. Jak już pisaliśmy, obowiązek montażu czujników wchodzi w Polsce etapami od 2024 roku i ostatecznie obejmie każde mieszkanie i dom w kraju – również te, w których właściciel mieszka sam i nikomu nic nie wynajmuje. Różnica jest tylko jedna: kto ma na to czas do 30 czerwca, a kto do 2030 roku. Wszystkich nieruchomości w Warszawie również jest bardzo dużo – aż 1,05 mln.

Warszawa pierwsza na liście – i nikt nie pyta, czy masz na to budżet

Rozporządzenie nie przewiduje żadnej dotacji, ulgi podatkowej ani programu wsparcia dla właścicieli objętych terminem 30 czerwca. W przeciwieństwie do wymiany kotłów w ramach Czystego Powietrza czy termomodernizacji – tu cały koszt spada na osobę prywatną. Bez wyjątku.

Z danych DELab Uniwersytetu Warszawskiego, przygotowanych na zlecenie ratusza, wynika że w lutym 2024 roku na Airbnb i VRBO wystawionych było 9 631 ofert w Warszawie, z czego 86 proc. to całe mieszkania, nie pokoje. Rynek rósł w tempie ponad 35 proc. rocznie. To oznacza, że dzisiejsza liczba objętych obowiązkiem lokali jest prawdopodobnie wyższa niż dwa lata temu, kiedy liczono te dane.

75 proc. warszawskich ofert skupia się w promieniu 5 km od metra Centrum – czyli Śródmieście, Wola, Mokotów, Ochota i Praga-Południe to dzielnice, gdzie zagęszczenie objętych obowiązkiem lokali jest najwyższe w kraju. 74 proc. ofert należy do podmiotów zarządzających co najmniej 4 lokalami jednocześnie – czyli większość warszawskiego rynku to nie okazjonalni gospodarze, lecz operatorzy z całym portfelem do wyposażenia przed końcem miesiąca, każdy lokal z osobna.

Co naprawdę musisz kupić – i gdzie najczęściej popełnia się błąd

Urządzenie Wymagana norma Gdzie montować Cena orientacyjna
Czujka dymu PN-EN 14604 Sufit, korytarz przy sypialniach 30-200 zł
Czujka czadu (CO) PN-EN 50291-1 Wys. ok. 1,5 m, pomieszczenie ze spalaniem 80-300 zł
Czujka kombinowana Obie normy Sufit, przy ogrzewaniu spalinowym 140-350 zł

Czujka CO jest wymagana tylko tam, gdzie odbywa się spalanie – kocioł gazowy, kominek, piec na paliwo stałe. Kuchenka gazowa do gotowania i urządzenia z zamkniętą komorą spalania są z tego obowiązku wyłączone. Dla typowego mieszkania 2-3 pokojowego w Warszawie: 2 czujki dymu i 1 czujka CO to zwykle 200-500 zł plus ewentualny montaż – 50-100 zł za urządzenie. Problem w tym, że w ostatnich tygodniach przed terminem firmy instalacyjne w stolicy mają coraz mniej wolnych miejsc w kalendarzu, a same urządzenia drożeją razem z popytem.

Pułapka, o której mówi się mniej niż o mandacie

Sam mandat to nie największe ryzyko finansowe dla warszawskiego właściciela. Przy pożarze lub zatruciu czadem ubezpieczyciel może uznać brak wymaganego prawem czujnika za rażące niedbalstwo – i odmówić wypłaty odszkodowania, zarówno za szkodę w lokalu, jak i za szkodę wyrządzoną gościom. Przy apartamencie w centrum Warszawy wycenianym na 800 tysięcy – 1,5 miliona złotych ta różnica jest nieporównywalna do kosztu dwóch czujników.

Sankcja Wysokość Kto nakłada
Mandat karny do 500-5 000 zł PSP, Policja
Grzywna sądowa do 30 000 zł Sąd, na wniosek PSP
Areszt lub ograniczenie wolności do 30 dni Sąd, w skrajnych przypadkach
Odmowa odszkodowania częściowa lub pełna Ubezpieczyciel

Rozpiętość mandatu wynika z różnych źródeł i kwalifikacji wykroczenia – niski mandat na miejscu, wyższa grzywna, jeśli sprawa trafi do sądu jako rażące zaniedbanie stwarzające zagrożenie dla wielu osób. Niezależnie od kwoty, sam mandat to najmniej kosztowny scenariusz z całej listy.

Od jesieni kolejny obowiązek – i czujnik staje się warunkiem wstępnym

Od około października 2026 roku rusza w Polsce CWTON – ogólnopolski rejestr lokali na wynajem krótkoterminowy, wymagany przez unijne rozporządzenie 2024/1028. Każdy warszawski właściciel wynajmujący na doby będzie musiał zarejestrować lokal i uzyskać numer widoczny w ogłoszeniu. Przy rejestracji trzeba złożyć oświadczenie o spełnieniu wymagań przeciwpożarowych – pod rygorem odpowiedzialności karnej za podanie nieprawdy.

To zmienia logikę całej sprawy. Brak czujnika po 30 czerwca to nie tylko ryzyko kontroli czy szkody. To brak możliwości uczciwego złożenia oświadczenia w rejestrze, który ma ruszyć kilka miesięcy później – a bez wpisu do CWTON legalny wynajem krótkoterminowy w Warszawie po prostu się nie odbędzie.

Cztery terminy, jedna zasada – zawsze płaci właściciel

Termin Kogo dotyczy
23 grudnia 2024 Nowe budynki mieszkalne i hotelarskie
1 stycznia 2026 Budynki handlowe, produkcyjne, magazynowe
30 czerwca 2026 Każdy lokal na wynajem krótkoterminowy – 11 dni
1 stycznia 2030 Wszystkie pozostałe lokale mieszkalne w Polsce

Jedyna grupa, dla której koszt rozkłada się w czasie, to właściciele mieszkań niewynajmowanych nikomu – dla nich termin to 2030 rok. Dla warszawskich gospodarzy z Airbnb, Booking czy choćby ogłoszenia na OLX czas się skończył. Przepis nie rozróżnia zawodowego hotelu od prywatnego mieszkania wystawionego okazjonalnie – liczy się sam fakt odpłatnego udostępniania lokalu do nocowania.

Co to oznacza dla Ciebie? Sprawdź dokładnie swój termin i policz koszt

  • Jeśli wynajmujesz w Warszawie krótkoterminowo w jakiejkolwiek formie – masz czas do 30 czerwca, czyli 11 dni. Kupuj czujniki tylko z oznaczeniami PN-EN 14604 i PN-EN 50291-1, najtańsze modele bez certyfikatu mogą zostać odrzucone przy kontroli lub sporze z ubezpieczycielem.
  • Zachowaj paragon i opakowanie jako dowód zakupu certyfikowanego urządzenia – to dokument na wypadek kontroli PSP albo rozmowy z ubezpieczycielem po szkodzie.
  • Masz w lokalu kocioł gazowy, kominek lub piec – potrzebujesz obu typów czujek. Czujka CO to priorytet, bo tlenek węgla nie ma zapachu i koloru.
  • Zarządzasz kilkoma mieszkaniami – prowadź rejestr: data zakupu, numer seryjny, data wymiany baterii każdego urządzenia osobno dla każdego lokalu.
  • Sprawdź regulamin platformy, przez którą wynajmujesz – Airbnb ma własne, dodatkowe wytyczne bezpieczeństwa dla gospodarzy, niezależne od polskiego prawa.
  • Nie wynajmujesz nikomu – masz czas do 2030, ale czujnik CO za 100-150 zł może uratować życie już tej zimy, niezależnie od terminu prawnego.
Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl