124 budynki w Warszawie bez ciepłej wody przez trzy i pół doby. Kranów nie odkręcisz od poniedziałkowego wieczoru

Mieszkasz na Pradze-Południe i planujesz w tym tygodniu prysznic po pracy? W poniedziałek o godzinie 18:00 w 124 budynkach ciepła woda zniknie z kranów i wróci dopiero w piątek nad ranem. Lista adresów nie została opublikowana, a sposób sprawdzenia, czy chodzi o twój blok, jest mniej oczywisty, niż mogłoby się wydawać.

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google
Dodaj

Woda wypływająca z kranu. | Fot. Warszawa w Pigułce.
Woda wypływająca z kranu. | Fot. Warszawa w Pigułce.

Woda wraca w piątek o 6:00, a przerwa obejmie 84 godziny

Wstrzymanie dostaw ciepła potrwa od godziny 18:00 w poniedziałek 24 sierpnia do godziny 6:00 w piątek 28 sierpnia. W praktyce oznacza to trzy pełne doby i dwa wieczory bez ciepłej wody użytkowej. W sierpniu przerwa nie dotyka ogrzewania, bo sezon grzewczy się jeszcze nie zaczął, więc jedynym odczuwalnym skutkiem będzie zimna woda w kranie i w prysznicu. To rozróżnienie ma znaczenie przy odbiorze komunikatu, bo informacja o wstrzymaniu dostaw ciepła brzmi groźniej, niż wygląda w środku lata.

Powodem jest modernizacja komory ciepłowniczej w rejonie Al. Stanów Zjednoczonych i ul. Saskiej. Same prace w terenie ruszają wcześniej i potrwają dłużej niż sama przerwa w dostawach, bo zaplanowano je od 21 sierpnia do 4 września. Przez ten czas obowiązywać będą zmiany organizacji ruchu obejmujące odcinek ścieżki rowerowej oraz chodnik. Dla rowerzystów jadących tamtędy w stronę mostu oznacza to objazd przez blisko dwa tygodnie, a nie kilka dni.

Listy adresów nie ma, – informacja publikowana wcześniej przez administrację budynku

Wykaz 124 budynków znajduje się pod adresem: https://www.energiadlawarszawy.pl/przerwy. Nie jest jednak dostępna publicznie – trzeba wpisać adres i sprawdzić swoje wyłączenia. Zgodnie z zapowiedzią dostawcy szczegółowa lista adresów objętych przerwą oraz planowany czas przywrócenia przesyłu pojawią się wcześniej od zarządców budynków.

Ta droga wynika z konstrukcji umów, nie ze złej woli. Odbiorcą ciepła w rozumieniu prawa energetycznego nie jest pojedynczy lokator, tylko spółdzielnia albo wspólnota mieszkaniowa, która podpisała umowę z dostawcą, zamówiła moc cieplną i ustala warunki rozliczeń. To ona dostaje zawiadomienie, i to z wyprzedzeniem co najmniej 7 dni przed wstrzymaniem dostaw. Mieszkaniec dowiaduje się od niej, najczęściej z ogłoszenia na klatce schodowej albo z wiadomości od zarządcy. Kto nie widział takiego ogłoszenia, a mieszka w rejonie objętym pracami, powinien zadzwonić do administracji.

Za zaplanowaną letnią przerwę bonifikata nie przysługuje, ale za jej przedłużenie już tak

Warto znać zasadę, która działa niezależnie od tego, kto prowadzi prace. Zgodnie z art. 5 ust. 2 ustawy z 10 kwietnia 1997 r. Prawo energetyczne umowa sprzedaży ciepła musi określać standardy jakościowe obsługi odbiorców oraz wysokość bonifikat za ich niedotrzymanie. Same standardy określa rozporządzenie Ministra Gospodarki z 15 stycznia 2007 r. w sprawie szczegółowych warunków funkcjonowania systemów ciepłowniczych, opublikowane w Dzienniku Ustaw z 2007 r. nr 16 pod pozycją 92, a zasady wyliczania bonifikat rozporządzenie taryfowe dotyczące zaopatrzenia w ciepło.

Kluczowe rozróżnienie brzmi tak: za planowaną, zapowiedzianą przerwę letnią bonifikata się nie należy. Należy się dopiero wtedy, gdy przerwa okaże się dłuższa od zapowiedzianej i od standardów wynikających z umowy. Wtedy za każdą rozpoczętą dobę przedłużenia przysługuje bonifikata w wysokości 1/30 miesięcznej opłaty za zamówioną moc cieplną dla obiektu, którego to dotyczy. Rozliczenie idzie jednak do odbiorcy, czyli znów do spółdzielni lub wspólnoty, a nie bezpośrednio do mieszkania. Lokator, który uzna, że przerwa trwała dłużej niż zapowiedziano, powinien więc zgłosić to zarządcy z datą i godziną, bo to zarządca ma tytuł do wystąpienia o bonifikatę.

Za wyłączeniem stoi projekt za 55,9 mln zł obejmujący 5800 węzłów w mieście

Prace przy Al. Stanów Zjednoczonych są fragmentem szerszego przedsięwzięcia o nazwie Inteligentna Sieć Ciepłownicza 2.0. Jego wartość to 55,9 mln zł, z czego 28 mln zł pochodzi z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, z programu Digitalizacja Sieci Ciepłowniczych finansowanego ze środków Funduszu Modernizacyjnego. Dofinansowanie przyznano w 2024 r. Celem jest doposażenie w system zdalnego sterowania i telemetrię ponad 5800 węzłów cieplnych w budynkach oraz 14 komór ciepłowniczych, a całość ma zostać wykonana jeszcze w tym roku.

Skalę warto zestawić z wielkością warszawskiego systemu. W stolicy działa około 19 tys. węzłów ciepłowniczych i ponad 5 tys. komór cieplnych. W pierwszej fazie projektu, oznaczonej jako ISC 1.0, w zdalne sterowanie wyposażono 2500 węzłów i 79 komór, więc obecny etap jest ponad dwukrotnie większy. Deklarowany efekt to ograniczenie strat ciepła o 64 691 GJ rocznie oraz redukcja emisji o 4490 ton dwutlenku węgla. Dla mieszkańca przekłada się to na możliwość wychwycenia awarii w czasie rzeczywistym i zdalnego skorygowania pracy instalacji, zamiast czekania, aż ktoś zgłosi brak ciepła.

Termin prac też nie jest przypadkowy i tłumaczy, dlaczego wyłączenia zawsze wypadają w wakacje. Modernizacja musi odbywać się poza sezonem grzewczym, żeby nie zakłócać dostaw do odbiorców. Rury magistralne o takich średnicach produkowane są na dedykowane zamówienie, więc wymagają wcześniejszego przygotowania i zamówienia materiałów. Koordynacja remontu z wyłączeniami sieci jest wykonalna wyłącznie w okresie od maja do końca września, gdy zapotrzebowanie na ciepło jest minimalne. Wrzesień to już ostatni moment przed startem sezonu.

Trzy i pół doby bez ciepłej wody wymaga jednego wieczoru przygotowań

Najprostsze rozwiązanie jest zarazem najczęściej pomijane: czajnik i garnek. Kilka litrów przegotowanej wody wystarcza na umycie się i pozmywanie naczyń, a przy trzydniowej przerwie realnym problemem bywa nie kąpiel, tylko rutyna poranna przed pracą. Kto ma karnet na siłownię albo basen w okolicy, ma prysznic w cenie karnetu, a część warszawskich pracodawców udostępnia natryski dla dojeżdżających rowerem. To rozwiązania bez żadnego kosztu, tylko wymagają ustalenia ich wcześniej, a nie w poniedziałek o 22:00.

Druga rzecz dotyczy sprzętu, bo przy powrocie dostaw zdarza się zjawisko, które zaskakuje mieszkańców. Po ponownym uruchomieniu przesyłu z kranów przez pierwsze minuty potrafi lecieć woda zabarwiona lub z powietrzem w instalacji. To normalny efekt napełniania sieci i wystarczy odkręcić kran na kilka minut, zanim zacznie się z niego korzystać. Warto też sprawdzić, czy w mieszkaniu nie ma cieknącego zaworu ciepłej wody, bo przy pustej instalacji łatwiej to zauważyć niż w trakcie normalnej pracy.

Ostatnia uwaga jest dla tych, którzy mieszkają poza wskazanym rejonem i mimo to zostaną odcięci. Sieć ciepłownicza nie kończy się na granicy dzielnicy, a jedna komora zasila budynki rozrzucone po znacznie większym obszarze, niż sugeruje adres prowadzonych prac. Jedynym pewnym źródłem informacji pozostaje więc ogłoszenie od własnej spółdzielni albo wspólnoty. Jeśli do jutra nic się nie pojawi na klatce, telefon do administracji zajmuje dwie minuty i rozstrzyga sprawę definitywnie.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl