53 tys. zł dla singla i ponad 106 tys. dla małżeństwa. Gigantyczne pieniądze za jeden prosty warunek
Stary dom grzeje się jak przez sito – ciepło ucieka przez nieszczelne okna, dziurawy dach, cienkie ściany. To dlatego trwa boom na termomodernizację. Rachunek za taką inwestycję można jednak w dużej części odzyskać od fiskusa – o ile dopilnuje się jednego, pozornie prostego warunku.

53 tysiące na osobę, 106 tysięcy dla małżeństwa
Ulga termomodernizacyjna pozwala odliczyć od dochodu do 53 000 zł na jednego podatnika. Małżonkowie będący współwłaścicielami domu jednorodzinnego mają każde z nich swój własny limit, więc razem mogą odliczyć aż 106 000 zł. Limit nie jest roczny, tylko globalny – raz wykorzystany, nie odnawia się, niezależnie od tego, ile domów posiada podatnik i ile lat trwa remont.
To odliczenie od dochodu, nie od podatku – realna oszczędność zależy więc od stawki PIT. Przy pierwszym progu (12 proc.) maksymalne odliczenie 53 000 zł daje około 6 300 zł zwrotu. Przy drugim progu (32 proc.) to już blisko 17 000 zł na osobę, a dla małżeństwa – nawet 34 000 zł.
Jeden warunek, który decyduje o wszystkim: faktura VAT
Cała ulga stoi i upada na dokumentacji. Podstawą odliczenia jest wyłącznie faktura VAT wystawiona przez czynnego podatnika VAT – paragon, rachunek czy umowa cywilnoprawna nie wystarczą, nawet jeśli zapłata rzeczywiście miała miejsce. Data poniesienia wydatku to dzień wystawienia faktury, nie dzień zapłaty czy zakończenia usługi. Jeśli wykonawca jest zwolniony z VAT albo wystawi zwykły rachunek zamiast faktury, prawo do odliczenia tej konkretnej kwoty przepada bezpowrotnie.
W przypadku małżonków faktura może być wystawiona na jedno z nich, a mimo to oboje mogą rozliczyć wydatek we własnych zeznaniach, każde do swojego limitu 53 000 zł – warto to zaplanować przy większych inwestycjach, takich jak jednoczesny montaż fotowoltaiki, pompy ciepła i magazynu energii.
Co się kwalifikuje – i co przestało się kwalifikować?
Katalog wydatków objętych ulgą jest zamknięty i wynika z rozporządzenia ministra inwestycji i rozwoju z 21 grudnia 2018 roku. Obejmuje między innymi ocieplenie ścian, dachu i podłóg, wymianę okien i drzwi zewnętrznych, montaż pompy ciepła, instalacji fotowoltaicznej, kolektorów słonecznych, a także koszty audytu energetycznego i dokumentacji projektowej.
Od 1 stycznia 2025 roku z katalogu wykreślono kotły gazowe i olejowe oraz zbiorniki na gaz lub olej – te wydatki nie kwalifikują się już do odliczenia. W zamian dodano nowe pozycje: magazyny energii, magazyny ciepła oraz mikroinstalacje wiatrowe, odpowiadając na rosnącą popularność własnej produkcji i magazynowania prądu.
Pułapki, które kosztują całą ulgę
Ulga przysługuje wyłącznie właścicielom i współwłaścicielom domów jednorodzinnych już oddanych do użytkowania – nie obejmuje budynków w trakcie budowy. To jeden z najczęstszych powodów sporów z urzędem: w jednej ze spraw małżeństwo poniosło wydatki na fotowoltaikę, zanim formalnie zgłosiło zakończenie budowy – urząd odmówił ulgi, a sąd przyznał mu rację. Warto mieć jasność co do statusu formalnego budynku, zanim zacznie się rozliczać wydatki.
Całe przedsięwzięcie trzeba zakończyć w ciągu 3 kolejnych lat, licząc od końca roku, w którym poniesiono pierwszy wydatek. Niedotrzymanie terminu oznacza obowiązek zwrotu już odliczonych kwot. Jeśli inwestycję częściowo sfinansowało dofinansowanie – na przykład z programu Czyste Powietrze czy Mój Prąd – odliczyć można wyłącznie wkład własny, czyli różnicę między kosztem inwestycji a kwotą dotacji. Próba odliczenia całej kwoty mimo otrzymanej dotacji to prosta droga do zakwestionowania ulgi przy kotroli.
Warszawa: gdzie ta ulga ma największe znaczenie?
W Warszawie ulga dotyczy przede wszystkim dzielnic z dużym udziałem zabudowy jednorodzinnej – Wawra, Wilanowa, Białołęki czy Rembertowa, gdzie wiele domów budowano jeszcze w latach 90. i wczesnych 2000., z niższymi standardami izolacyjności niż obecne. Właściciele takich domów, planujący ocieplenie ścian, wymianę starego pieca na pompę ciepła czy montaż fotowoltaiki, mogą liczyć na realne odzyskanie sporej części kosztów – o ile zadbają o faktury VAT od samego początku inwestycji, a nie dopiero przy jej rozliczaniu.
Jak nie stracić prawa do zwrotu?
Zanim podpiszesz umowę z wykonawcą, upewnij się, że wystawi fakturę VAT, a nie rachunek czy paragon – bez tego dokumentu nie odliczysz nic, niezależnie od realnie poniesionego kosztu.
Sprawdź, czy Twój dom formalnie ma status budynku oddanego do użytkowania – jeśli zgłoszenie zakończenia budowy jeszcze nie trafiło do nadzoru budowlanego, poniesione wcześniej wydatki mogą zostać zakwestionowane.
Zaplanuj harmonogram prac tak, żeby całe przedsięwzięcie zamknąć w ciągu 3 lat od pierwszego wydatku – rozciągnięcie remontu na dłużej oznacza utratę prawa do odliczenia już poniesionych kosztów.
Jeśli korzystasz z dotacji Czyste Powietrze albo Mój Prąd, licz tylko wkład własny – kwotę pokrytą z dofinansowania trzeba odjąć od podstawy odliczenia.
Jeśli planujesz kilka inwestycji naraz (fotowoltaika, pompa ciepła, magazyn energii), rozdziel je świadomie między swój limit a limit małżonka, żeby wykorzystać pełne 106 000 zł zamiast utknąć w połowie na jednym z dwóch limitów.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.