85 zł w bloku i 107 zł w domu. Tyle Warszawiacy płacą za śmieci. Jakie stawki będą w 2027 roku?

Od 1 kwietnia 2026 roku gospodarstwo domowe w warszawskim bloku płaci za odbiór odpadów 85 złotych miesięcznie, a w domu jednorodzinnym – 107 złotych. Różnica między tymi kwotami wcale nie jest przypadkowa, ale to, co naprawdę interesuje mieszkańców Warszawy, to pytanie, czy te stawki utrzymają się także w 2027 roku – a na nie miasto jak dotąd nie udzieliło jasnej odpowiedzi.

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google
Dodaj

Śmieciarka MPO podjechała po odbiór odpadów.
Śmieciarka MPO podjechała po odbiór odpadów. | Fot. Warszawa w Pigułce.

Różnica w cenie między blokiem a domem

Wysokość opłaty zależy od rodzaju zabudowy, ponieważ system rozlicza się w oparciu o realne koszty odbioru i zagospodarowania odpadów przypadające na gospodarstwo domowe, a nie na osobę. Gospodarstwa w domach jednorodzinnych generują inny wzorzec kosztów obsługi niż mieszkania w blokach, obsługiwane zbiorczo w ramach jednej altany śmietnikowej i jednego harmonogramu odbioru – stąd wyższa stawka dla zabudowy jednorodzinnej. Właściciele domów, którzy kompostują bioodpady we własnym kompostowniku, mogą liczyć na ulgę w wysokości 9 złotych miesięcznie – to jedyny sposób na legalne obniżenie opłaty, dostępny wyłącznie dla tej grupy mieszkańców.

Dlaczego akurat teraz wróciły wyższe stawki?

Obecne kwoty to w istocie powrót do poziomu sprzed czasowej obniżki. Od października 2024 do końca marca 2026 roku obowiązywały niższe stawki – 60 złotych w blokach i 91 złotych w domach – możliwe do utrzymania dzięki nadwyżce w miejskim budżecie odpadowym, wypracowanej w latach 2022 i 2023, gdy wpływy z opłat przewyższyły rzeczywiste koszty systemu o ponad 200 milionów złotych. Ratusz tłumaczył powrót do wyższych stawek wyczerpaniem tej nadwyżki oraz tym, że średnia cena za tonę odbieranych odpadów jest dziś o około 40 procent wyższa niż w poprzednich latach. Mieszkańcy nie musieli składać żadnych nowych deklaracji – zmieniła się wyłącznie stawka, a nie zasady naliczania.

Co czeka nas w 2027 roku? Miasto jeszcze nie zdecydowało

Tu zaczyna się prawdziwa niewiadoma. Nadwyżka z lat 2022-2023 została zaplanowana jako źródło finansowania deficytu w systemie gospodarowania odpadami na lata 2024-2027 – co sugeruje, że rok 2027 może być ostatnim, w którym miasto wciąż korzysta z tamtych oszczędności do bilansowania systemu. Miasto na razie nie ogłosiło żadnej nowej stawki obowiązującej od przyszłego roku, a ostateczna decyzja będzie zależała od kilku czynników, których dziś nie da się precyzyjnie przewidzieć.

Jednym z nich są wyniki tegorocznych przetargów na odbiór odpadów, które już zmieniły układ operatorów w kilku dzielnicach. Od 1 kwietnia 2026 roku dotychczasowego operatora, firmę Lekaro, zastąpiły w Rembertowie, Wawrze i Wesołej Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania, a w obu Pragach – konsorcjum BYŚ-PARTNER-EKO-BYŚ. Osobny przetarg dotyczy Białołęki i Targówka, gdzie dotychczasowego operatora, jakim było MPO, ma zastąpić inne konsorcjum z udziałem spółki Partner. Nowe umowy opiewają na wyższe stawki za tonę odbieranych odpadów niż poprzednie kontrakty z 2022 roku – lokalne media informowały nawet o wzroście rzędu 35-74 procent w zależności od zadania, co bezpośrednio przekłada się na koszty, jakie miasto musi pokryć z opłat mieszkańców.

Drugim czynnikiem jest los spalarni odpadów Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania na Targówku, która wciąż przechodzi testy rozruchowe – jej pełne uruchomienie mogłoby obniżyć koszty zagospodarowania odpadów i teoretycznie zmniejszyć presję na dalsze podwyżki.

Kara za brak segregacji obowiązuje niezależnie od stawki podstawowej

Niezależnie od tego, jak ostatecznie ukształtuje się stawka na 2027 rok, jedna zasada pozostaje niezmienna – segregacja odpadów w Warszawie, tak jak w całej Polsce, nie jest wyborem, tylko obowiązkiem. Mieszkańcy, którzy nie segregują odpadów albo robią to nieprawidłowo, płacą dwukrotność stawki podstawowej, czyli odpowiednio 170 złotych w bloku i 214 złotych w domu. W budynkach wielorodzinnych obowiązuje przy tym odpowiedzialność zbiorowa – jeśli wspólnota lub spółdzielnia nie jest w stanie wskazać konkretnego mieszkania, które nieprawidłowo segreguje odpady, wyższą stawkę mogą w praktyce ponieść wszyscy lokatorzy budynku, rozliczani w ramach opłat wspólnych.

Budżet na przyszły rok wciąż niepewny

Jeśli układasz domowy budżet z wyprzedzeniem, nie zakładaj na razie żadnej konkretnej liczby na 2027 rok – miasto najprawdopodobniej ogłosi decyzję dopiero przy okazji przygotowań do przyszłorocznego budżetu, czyli jesienią lub pod koniec bieżącego roku, podobnie jak działo się to w przypadku obecnej podwyżki ogłoszonej na sesji budżetowej pod koniec 2025 roku. Warto na bieżąco sprawdzać komunikaty na stronie warszawa19115.pl, gdzie miasto publikuje oficjalne informacje o wysokości opłat, zamiast polegać na nieoficjalnych doniesieniach czy szacunkach.

Jeśli mieszkasz w domu jednorodzinnym i jeszcze nie zgłosiłeś posiadanego kompostownika, zrób to możliwie szybko – 9 złotych miesięcznej ulgi to niewielka kwota, ale przy niepewnej przyszłości stawek na 2027 rok każda legalna możliwość obniżenia rachunku ma znaczenie. Jeśli mieszkasz w bloku, upewnij się, że Twoja wspólnota lub spółdzielnia rzetelnie pilnuje segregacji w altanie śmietnikowej – to jedyny sposób, by uniknąć sytuacji, w której błąd jednego sąsiada podwaja opłatę dla wszystkich mieszkańców budynku.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl