Palił śmieci na swojej działce. Twierdził, że… nie on podłożył ogień
Straż miejska duża wagę przykłada ostatnio do kontroli odpadów i sprawdzania czy są one właściwie przetrzymywane i segregowane.
Strażnicy miejscy z referatu ds. kontroli środowiska natrafili na mężczyznę, który na posesji spalał w ognisku stare meble, butelki i folię. Tłumaczenia łamiących przepisy są różne – na Woli właściciel posesji upierał się, że to nie on rozpalił ognisko, w którym palone były śmieci. Mężczyzna oświadczył, że on „tego ogniska nie rozpalił”. Strażnicy skierowali wniosek o ukaranie do Sądu Rejonowego.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.
