Koniec już 1 lutego. 800 plus niedostępne dla tych osób. Ruszą kontrole, zmiany, które odczują dziesiątki tysięcy osób
Ponad 224 000 ukraińskich dzieci otrzymuje co miesiąc świadczenie z polskiego budżetu. Od lutego 2026 większość z tych wypłat zostanie wstrzymana. Pierwszy lutego to data, która zmieni zasady gry dla setek tysięcy rodzin.

Fot. Warszawa w Pigułce
ZUS będzie sprawdzał co miesiąc
Zakład Ubezpieczeń Społecznych rozpocznie od lutego weryfikację aktywności zawodowej wszystkich cudzoziemców ze statusem UKR, którzy ubiegają się o 800 plus. To dotyczy przede wszystkim Ukraińców, którzy przyjechali do Polski po 24 lutego 2022. System działa bezwzględnie – jeśli w którymkolwiek miesiącu zabraknie potwierdzenia pracy, przelew nie zostanie zrealizowany.
Weryfikacja odbywa się automatycznie przez sprawdzanie danych w systemach ZUS oraz wymianę informacji z innymi instytucjami. W normalnych przypadkach rodzic nie musi dostarczać żadnych dodatkowych dokumentów. Dopiero gdy pojawią się wątpliwości, ZUS może poprosić o uzupełnienie dokumentacji. Brzmi prosto, ale praktyka pokazuje że diabeł tkwi w szczegółach.
Pani Oksana z Poznania pracuje na umowę zlecenie w firmie sprzątającej. Zarabia około 3200 zł miesięcznie. W czerwcu 2025 była chora i pracodawca nie wypłacił jej wynagrodzenia za ten miesiąc. Teraz martwi się czy zachowa prawo do 800 plus. „Pracuję cały czas w tej samej firmie, ale w czerwcu nie dostałam ani złotówki. Czy to znaczy że stracę świadczenie za lipiec?” – pyta na jednym z forów dla Ukraińców w Polsce. Nikt nie umiał jej jednoznacznie odpowiedzieć.
Problem polega na tym, że ZUS sprawdza czy rodzic był aktywny zawodowo w danym miesiącu. Nie wystarczy mieć umowę o pracę schowaną w szufladzie. Trzeba faktycznie pracować i otrzymywać wynagrodzenie. W przypadku choroby, urlopu bezpłatnego czy zwolnienia dyscyplinarnego świadczenie może zostać wstrzymane, mimo że formalnie umowa wciąż obowiązuje.
2403 zł to minimum
Najważniejszy warunek brzmi: co najmniej 50 procent minimalnego wynagrodzenia. W 2026 roku minimalna pensja wyniesie 4806 zł brutto. Połowa to 2403 zł brutto. Czyli po odliczeniu składek i podatku zostaje około 1750 zł netto. Trzeba zarabiać conajmniej tyle, żeby zachować prawo do świadczenia.
Dla osób pracujących na pełen etat to żaden problem. Minimalna krajowa to ponad 4800 zł, więc wymóg 2403 zł jest spełniony automatycznie. Ale sporo Ukraińców pracuje na część etatu, na umowy zlecenia czy jako samozatrudnieni. Dla nich zdobycie potwierdzenia zarobków na poziomie minimum 2403 zł może być wyzwaniem.
Pan Andrij prowadzi jednoosobową działalność gospodarczą w branży budowlanej. Pracuje sezonowo – latem ma mnóstwo zleceń, zimą znacznie mniej. W grudniu 2024 jego przychód wyniósł zaledwie 1200 zł, bo na budowach prawie nic się nie działo. Teraz zastanawia się czy straci 800 plus za styczeń 2026, bo w grudniu zarobił za mało. System jeszcze nie działa, ale obawa jest uzasadniona.
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych wyjaśnia, że weryfikacja dotyczy wyłącznie wnioskodawcy. Jeśli o świadczenie ubiega się matka, sprawdzana jest tylko jej aktywność zawodowa. Sytuacja ojca nie ma znaczenia. To ułatwienie dla rodzin, w których pracuje tylko jedno z rodziców. Ale jednocześnie oznacza, że osoba składająca wniosek musi bardzo uważać na swoją sytuację zatrudnienia.
Dziecko musi chodzić do polskiej szkoły
Drugim obowiązkowym warunkiem jest nauka dziecka w polskim systemie edukacji. Chodzi o publiczne lub niepubliczne przedszkola, szkoły podstawowe, gimnazja, licea i technika działające według polskiego programu nauczania. Dziecko uczące się w ukraińskiej szkole online nie spełnia tego wymogu.
To wymóg który wzbudza najwięcej kontrowersji. Wielu ukraińskich rodziców zapisało dzieci do szkół online działających według ukraińskiego programu. Chcieli by ich pociechy nie traciły kontaktu z ojczystym językiem i kulturą. Teraz muszą dokonać wyboru – albo przepiszą dziecko do polskiej placówki, albo stracą 800 plus.
Pani Iryna z Krakowa trzymała córkę w ukraińskiej szkole online przez cały rok szkolny 2024/2025. Dziewczynka miała zajęcia przez internet, odrabiała zadania po ukraińsku, pisała testy według ukraińskiego programu. Równocześnie uczęszczała do polskiej szkoły, ale tylko formalnie – nie zdawała egzaminów, nie robiła prac klasowych. Czy taka sytuacja wystarczy do zachowania 800 plus? Pewności nie ma. Przepisy mówią o nauce w polskiej szkole, ale nie precyzują co dokładnie to oznacza.
Są wyjątki. Dzieci z niepełnosprawnościami mogą nie chodzić do polskiej szkoły i nadal otrzymywać świadczenie. Rodzice z orzeczeniem o niepełnosprawności też są zwolnieni z warunku aktywności zawodowej. Ale to muszą być oficjalne orzeczenia wydane przez polskie instytucje. Ukraińskie dokumenty w tym przypadku się nie liczą.
Cudzoziemcy inni niż Ukraińcy mają więcej czasu
Podczas gdy obywatele Ukrainy podlegają weryfikacji od lutego, pozostali cudzoziemcy dostali odroczenie. Dla nich kontrola aktywności zawodowej rozpocznie się od wypłaty świadczenia za czerwiec 2026. To dodatkowe 4 miesiące bez żadnych zmian.
Dlaczego taka różnica? Ministerstwo tłumaczy to priorytetami. Ukraińców w Polsce jest najwięcej – według danych ZUS z lipca 2025 aż 224 700 ukraińskich dzieci pobiera 800 plus. Pozostali cudzoziemcy to łącznie około 52 000 dzieci. System musi się rozkręcić stopniowo, żeby nie załamać się pod naporem wniosków i weryfikacji.
Obywatele Białorusi, Rosji, Mołdawii czy innych krajów trzecich będą musieli spełnić dokładnie te same warunki – aktywność zawodowa minimum 2403 zł brutto miesięcznie i nauka dziecka w polskiej szkole. Ale zaczną być sprawdzani dopiero latem 2026. Mają czas na przygotowanie i dostosowanie się do nowych reguł.
Dotychczasowe wnioski stracą ważność
Kluczowa informacja brzmi: od 1 lutego 2026 cudzoziemcy muszą złożyć nowe wnioski, żeby nadal otrzymywać 800 plus. Stare wnioski automatycznie tracą moc. Nie wystarczy siedzieć i czekać – trzeba działać.
ZUS nie wysyła indywidualnych powiadomień. Nie dzwoni, nie pisze listów. Zakłada się, że wszyscy zainteresowani wiedzą o zmianie przepisów i sami złożą nowe wnioski. W praktyce oznacza to, że część rodzin straci świadczenie tylko dlatego, że nie wiedziały o obowiązku ponownego składania dokumentów.
Pani Olena z Warszawy dowiedziała się o zmianach przypadkiem, rozmawiając z koleżanką w pracy. „Nikt mi nic nie mówił. Myślałam że jak dostałam już zgodę na 800 plus, to będzie tak dalej. A teraz muszę składać wszystko od nowa?” – dziwi się. Jej sytuacja nie jest wyjątkowa. Brak skutecznej kampanii informacyjnej może sprawić, że tysiące rodzin straci pieniądze tylko przez niewiedzę.
Wniosek można złożyć przez internet na platformie ZUS lub osobiście w oddziale. Wymaga to ponownego podania wszystkich danych o dziecku, o sytuacji rodzinnej, o zatrudnieniu. System będzie weryfikował zgodność tych informacji z danymi w bazach ZUS i innych urzędów.
Sprawdzą czy nie wyjechałeś z Polski
ZUS będzie także weryfikował w rejestrze Straży Granicznej, czy świadczeniobiorca nie opuścił Polski. Jeśli system wykryje że dana osoba wyjechała za granicę i nie wróciła, wypłata zostanie automatycznie wstrzymana.
To oznacza koniec z sytuacją, gdy ktoś przebywał przez większość czasu na Ukrainie, przyjeżdżał do Polski raz na kilka tygodni tylko po to, by załatwić formalności i pobrać świadczenia. Teraz każde przekroczenie granicy jest rejestrowane. Jeśli rodzic spędza więcej czasu poza Polską niż w Polsce, może stracić 800 plus nawet jeśli formalnie spełnia warunki zatrudnienia.
Pani Tetiana jeździ co 2 tygodnie na Ukrainę, żeby odwiedzić starszych rodziców. Zostaje tam po kilka dni, wraca do Polski, pracuje dalej. Martwi się czy te częste wyjazdy mogą zaszkodzić jej prawu do świadczenia. Przepisy nie określają dokładnie ile dni można spędzić poza Polską. To kolejna szara strefa, która będzie wyjaśniana dopiero w praktyce, gdy pierwsze decyzje ZUS zaczną wpływać.
Polityczne obietnice bez konkretów
W tle toczą się dyskusje polityczne o przyszłości programu 800 plus dla Polaków. Prawo i Sprawiedliwość zapowiedziało podczas swojej konwencji partyjnej coroczną waloryzację świadczenia oraz zwiększenie jego wysokości dla rodzin wielodzietnych. Konkretów jednak brak – nie ma projektu ustawy, nie ma terminów, nie ma kwot.
Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz mówił w lipcu 2025, że 800 plus powinno trafiać tylko do osób pracujących i płacących podatki. „Zachować wsparcie społeczne dla tych, którzy tego potrzebują, ale 800 plus tylko dla pracujących” – zadeklarował. Czy to oznacza że za rok lub dwa również polskie rodziny będą musiały wykazywać aktywność zawodową, żeby otrzymać świadczenie? Nikt tego oficjalnie nie potwierdza, ale spekulacje trwają.
Portal Forsal.pl zwraca uwagę, że nie wiadomo czy projekt waloryzacji świadczenia trafi do Sejmu jeszcze w obecnej kadencji parlamentu, czy stanie się elementem kampanii wyborczej przed wyborami w 2027. To oznacza, że przez najbliższe 2 lata kwota 800 zł prawdopodobnie pozostanie bez zmian, tracąc na wartości przez inflację.
Co to oznacza dla czytelnika
Jeśli jesteś obywatelem Ukrainy ze statusem UKR i pobierasz obecnie 800 plus, nie czekaj z niczym. Sprawdź swoją sytuację zawodową już teraz. Czy twoje zarobki mieszczą się powyżej progu 2403 zł brutto? Czy masz umowę o pracę lub działalność gospodarczą, która generuje regularny dochód? Czy twoje dziecko faktycznie uczęszcza do polskiej szkoły i zdaje tam egzaminy?
Jeśli odpowiedź na którekolwiek z tych pytań brzmi „nie”, masz kilka tygodni na naprawienie sytuacji. Zwiększ wymiar etatu, zmień formę zatrudnienia, przepisz dziecko do polskiej placówki. Od lutego nie będzie już odwrotu. System weryfikuje automatycznie i bezwzględnie.
Przygotuj się też na konieczność złożenia nowego wniosku. Nie czekaj do ostatniej chwili. Zrób to w styczniu, żeby mieć pewność że lutowa wypłata dotrze na czas. Pamiętaj że ZUS może poprosić cię o dodatkowe dokumenty potwierdzające zatrudnienie lub naukę dziecka. Im wcześniej złożysz wniosek, tym więcej czasu zostanie na ewentualne wyjaśnienia.
Jeśli jesteś cudzoziemcem z innego kraju niż Ukraina, masz czas do czerwca 2026. Wykorzystaj te dodatkowe miesiące rozsądnie. Nie czekaj biernie – zacznij przygotowania już teraz. Upewnij się że twoja sytuacja zawodowa i edukacyjna dziecka spełniają nowe wymogi.
Dla polskich rodzin na razie nic się nie zmienia. Świadczenie 800 plus nadal przysługuje na każde dziecko do ukończenia 18 lat bez żadnych dodatkowych warunków. Ale warto obserwować polityczne deklaracje i projekty ustaw. Jeśli rząd zdecyduje się pójść w stronę uzależnienia świadczenia od aktywności zawodowej również dla Polaków, będzie to oznaczało rewolucję w całym systemie wsparcia rodzin.
Redaktor naczelny portalu. Absolwent Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Zawodowo interesuje się prawem i ekonomią.