Wyrzucasz paragon przy kasie? To błąd. Sklep może zablokować wyjście. Klienci wściekli na nowe bramki
Robisz szybkie zakupy, płacisz w kasie samoobsługowej, odruchowo zostawiasz wydruk w maszynie lub wyrzucasz go do kosza i… utykasz. Coraz więcej sieci handlowych w Polsce montuje systemy bramek wyjściowych, które otwierają się tylko po zeskanowaniu kodu z paragonu. W weekendowym szczycie zakupowym ta „technologiczna nowinka” doprowadza klientów do furii.

Fot. Pixabay
Paragon to Twoja przepustka do wyjścia
Jeszcze kilka lat temu bramki przy kasach otwierały się automatycznie na fotokomórkę. W 2026 roku standardem w dyskontach stały się systemy, które wymagają interakcji. Aby opuścić strefę kas samoobsługowych, musisz przyłożyć kod kreskowy z paragonu do czytnika.
Sklepy tłumaczą to względami bezpieczeństwa i walką z kradzieżami. System ma gwarantować, że osoba wychodząca ze sklepu faktycznie dokonała transakcji. Problem pojawia się, gdy klient – z przyzwyczajenia lub w pośpiechu – nie zabierze dowodu zakupu.
Wyrzuciłeś kwitek? Jesteś w pułapce
Scenariusz jest zazwyczaj ten sam: klient pakuje zakupy, wyrzuca paragon do kosza pod kasą, podchodzi do bramki i odbija się od metalowych skrzydeł. Cofnięcie się do śmietnika często jest niemożliwe, bo przy kasach kłębi się tłum innych kupujących.
Wielu klientów w takiej sytuacji wpada w panikę lub próbuje sforsować bramkę siłą, co uruchamia głośny alarm antykradzieżowy i ściąga uwagę ochrony. W internecie wrze od komentarzy oburzonych konsumentów, którzy czują się traktowani jak potencjalni złodzieje.
Czy sklep może Cię „uwięzić”? Wątpliwości prawne
Prawnicy i eksperci od bezpieczeństwa pożarowego (PPOŻ) zwracają uwagę na kontrowersyjny charakter takich blokad. Zgodnie z przepisami o bezpieczeństwie pożarowym, drogi ewakuacyjne powinny być drożne i umożliwiać szybkie opuszczenie budynku.
System, który wymaga skanowania kodu, może w sytuacji zagrożenia (np. wybuchu paniki, pożaru) stać się śmiertelną pułapką, spowalniając ewakuację. Sieci handlowe zapewniają, że bramki są zintegrowane z systemem alarmowym i w razie pożaru otwierają się automatycznie, jednak w codziennym użytkowaniu budzą one wątpliwości UOKiK.
Co zrobić, gdy bramka nie działa? [INSTRUKCJA]
Zamiast szarpać się z urządzeniem, warto znać procedury. Oto co zrobić w najczęstszych awaryjnych sytuacjach przy kasie:
| Sytuacja | Rozwiązanie |
|---|---|
| Wyrzuciłeś/zgubiłeś paragon | Nie próbuj przeskakiwać bramki. Podejdź do pracownika obsługi kas i poproś o „kod techniczny” lub otwarcie przejścia pilotem. |
| Czytnik nie widzi kodu | Wyprostuj paragon. Często zgnieciony papier uniemożliwia odczyt. Jeśli to nie działa – wezwij asystenta. |
| Nie wziąłeś paragonu (E-paragon) | Jeśli korzystasz z aplikacji lojalnościowej i wybrałeś tylko e-paragon, kod otwierający bramkę powinien wyświetlić się na ekranie kasy lub w telefonie. |
| Bramka się zacięła | Czekaj na obsługę. Siłowe otwarcie bramki może zostać potraktowane jako niszczenie mienia (mandat do 500 zł). |
Paragon potrzebny nie tylko do wyjścia
Warto wyrobić w sobie nawyk zabierania paragonu nie tylko ze względu na bramki. To jedyny dokument, który jest podstawą do:
- Reklamacji towaru (rękojmia obowiązuje przez 2 lata).
- Zwrotu produktów (wiele sieci pozwala oddać np. ubrania czy narzędzia w ciągu 30 dni).
- Sprawdzenia, czy kasjer nie naliczył produktu podwójnie (błędy na kasach zdarzają się często).
Wyrzucenie paragonu zaraz po odejściu od kasy to w 2026 roku błąd, który kosztuje czas, nerwy, a czasem utrudnia dochodzenie swoich praw konsumenckich.
Redaktor naczelny portalu. Absolwent Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Zawodowo interesuje się prawem i ekonomią.