Katar: rakiety trafiły w nasze terytorium. Doha zastrzega prawo do odpowiedzi
Ministerstwo Spraw Zagranicznych Kataru wydało w sobotę, 28 lutego 2026 roku, oficjalne oświadczenie, z którego wynika, że terytorium kraju zostało trafione irańskimi rakietami balistycznymi. Doha potępia atak, zastrzega sobie prawo do odpowiedzi i potwierdza solidarność z pięcioma innymi krajami arabskimi, które tego samego dnia znalazły się w podobnej sytuacji.

Katarski żołnierz. Fot. Shutterstock
Skąd wzięły się rakiety nad Katarem
Sobota, 28 lutego przyniosła gwałtowną eskalację na Bliskim Wschodzie. Izrael przeprowadził – jak sam to nazwał – „prewencyjny atak” na Iran, a Stany Zjednoczone prowadziły równoległe, własne uderzenia. Prezydent Donald Trump informował o „ogromnej operacji”. Iran odpowiedział salwami pocisków balistycznych wystrzelonych w stronę Izraela – eksplozje słyszano nie tylko w Teheranie, ale też w Isfahanie i Tebrizie. W tym samym czasie irańskie rakiety zaczęły trafiać lub naruszać przestrzeń powietrzną państw arabskich – w tym Kataru.
Doha: to naruszenie suwerenności i podważenie lat dyplomacji
MSZ Kataru nie zostawił miejsca na niedomówienia. Atak rakietowy na terytorium kraju określono jako „rażące naruszenie suwerenności narodowej oraz bezpośredni zamach na bezpieczeństwo i integralność terytorialną” państwa – a zarazem „niedopuszczalną eskalację” zagrażającą stabilności całego regionu.
Ministerstwu szczególnie zależy na podkreśleniu jednego wątku: Katar przez lata pełnił rolę mediatora między Iranem a społecznością międzynarodową, konsekwentnie wzywając Teheran do dialogu i trzymając się z dala od regionalnych konfliktów. Atak na katarskie terytorium ministerstwo wprost oceniło jako działanie, które „podważa fundamenty porozumień, na których opierały się relacje dwustronne” obu krajów. Iran uderzył w kraj, który go przez lata dyplomatycznie osłaniał.
Doha zastrzegła jednocześnie pełne prawo do odpowiedzi – „zgodnie z prawem międzynarodowym i w sposób proporcjonalny do charakteru agresji”. To znaczący sygnał: Katar nie zamknął żadnej opcji.
Pięć krajów arabskich z naruszoną suwerennością w jeden dzień
Katarskie oświadczenie obejmuje też szerszy kontekst regionalny. MSZ potępił naruszenie suwerenności Kuwejtu, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Jordanii i Królestwa Bahrajnu – i potwierdził „pełną solidarność” z tymi państwami. Łącznie oznacza to, że irańskie pociski naruszyły terytorium lub przestrzeń powietrzną co najmniej 5 krajów arabskich jednocześnie – znacznie wykraczając poza bezpośrednią wymianę ognia z Izraelem i USA.
Na końcu oświadczenia Katar ponowił wezwanie do „natychmiastowego wstrzymania wszelkich działań eskalacyjnych” i powrotu do stołu rozmów – zaznaczając, że chodzi o zapobieżenie „osunięciu się w szerszą konfrontację”. Jak na razie jednak to właśnie ta konfrontacja wydaje się scenariuszem, który zaczyna się materializować.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.