Komunikat UE: od 2040 roku koniec z tradycyjnymi urządzeniami. Sprawdź ostateczny termin i co zdrożeje już w 2028 roku
Unia Europejska wyznaczyła harmonogram wycofania tradycyjnych kotłów na paliwa kopalne – i dotyczy to również gazu ziemnego. Daty są już znane, choć mechanizm nie działa przez jednorazowy zakaz z dnia na dzień. Zamiast tego Bruksela uderza stopniowo: najpierw kończy dotacje, potem zamyka rynek nowych instalacji, a od 2028 roku dokłada rosnące opłaty za emisję CO₂, które mają sprawić, że ogrzewanie gazem stanie się finansowo nieopłacalne. Sprawdziliśmy, co i kiedy Cię dotyczy.

Fot. Warszawa w Pigułce
Cztery daty, które musisz zapamiętać
Podstawą prawną jest Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2024/1275 z dnia 24 kwietnia 2024 r. w sprawie charakterystyki energetycznej budynków, znana jako dyrektywa EPBD. Wyznacza ona następujący harmonogram:
- Od 2025 roku – koniec dotacji na samodzielne kotły gazowe. Publiczne programy wsparcia finansowego przestały finansować instalację urządzeń zasilanych wyłącznie paliwami kopalnymi. Program „Czyste Powietrze” objął tym ograniczeniem kotły gazowe już od końca 2024 roku. Systemy hybrydowe – kocioł gazowy współpracujący z pompą ciepła lub kolektorami słonecznymi – nadal można dofinansowywać.
- Od 2028 roku – zakaz montażu kotłów gazowych w nowych budynkach użyteczności publicznej będących własnością instytucji publicznych. Szkoły, urzędy i inne obiekty samorządowe wybudowane po tej dacie muszą być zeroemisyjne.
- Od 2030 roku – zakaz montażu samodzielnych kotłów gazowych we wszystkich nowych budynkach mieszkalnych. Jeśli planujesz budowę domu, to ostatni moment, kiedy możesz jeszcze zainstalować tradycyjny kocioł gazowy – przy budowie rozpoczętej po 2030 roku nie będzie to możliwe. Tu też jest wyjątek: systemy hybrydowe i kotły zasilane biometanem lub zielonym wodorem pozostają dozwolone.
- Do 2040 roku – cel całkowitego wycofania tradycyjnych kotłów zasilanych paliwami kopalnymi z istniejących budynków. To data, przy której koncentruje się największa część pytań – i tu pojawia się ważne zastrzeżenie.
Czy w 2040 roku trzeba będzie wyrzucić kocioł gazowy?
Nie – przynajmniej nie bezpośrednio z mocy samej dyrektywy. Jak wyjaśnia Aleksander Śniegocki, prezes Instytutu Reform, w komentarzu dla Fundacji Smoglab, zapis o 2040 roku pochodzi z wzoru krajowego planu renowacji budynków, dołączonego do dyrektywy – nie z samego tekstu artykułów. To wskazówka dla państw członkowskich, jak formułować własne plany transformacji, a nie bezpośredni zakaz obwarowany karami unijnymi.
Co to oznacza w praktyce? Dyrektywa wymaga od państw dążenia do wycofania kotłów kopalnych do 2040 roku (art. 13 ust. 7) i osiągnięcia pełnej zeroemisyjności budynków do 2050 roku (art. 9 ust. 2). Polska będzie musiała opracować własny krajowy plan renowacji, który określi konkretne narzędzia – zakazy, zachęty finansowe, ewentualne kary. Dokładny kształt tych przepisów w Polsce poznamy po wdrożeniu dyrektywy przez krajowy parlament, a dyrektywa przewiduje przegląd jej skutków do grudnia 2028 roku. Rząd sygnalizował, że projekt z uwagami miał być gotowy pod koniec 2025 roku.
Jedno jest jednak pewne: użytkownik kotła gazowego zainstalowanego przed terminami granicznymi będzie mógł z niego korzystać do czasu gruntownej modernizacji budynku – ale nie dłużej niż do 2050 roku, kiedy cały unijny park budynków ma być zeroemisyjny. Jeśli budynek zostanie głęboko zmodernizowany po 2030 roku, nie będzie można w nim zainstalować nowego samodzielnego kotła gazowego. Systemy hybrydowe i kotły zasilane biometanem lub zielonym wodorem są traktowane jak urządzenia odnawialne – i są z zakazu wyłączone.
ETS2 od 2028 – to będzie bolało bardziej niż zakaz
O ile terminy wymiany kotłów są odległe, o tyle ETS2 stuka do drzwi już za niecały rok. Od 1 stycznia 2028 roku wchodzi w życie rozszerzony system handlu uprawnieniami do emisji CO₂, który po raz pierwszy obejmie bezpośrednio gospodarstwa domowe ogrzewające domy gazem, węglem i olejem opałowym. Dotychczasowy ETS1 dotyczył elektrowni i przemysłu – teraz opłata za emisję trafi bezpośrednio do ceny paliwa kupowanego przez zwykłych Polaków.
Mechanizm jest prosty: dystrybutorzy paliw kopalnych będą musieli kupować uprawnienia do emisji CO₂ i koszt ten doliczyć do ceny gazu lub węgla. Im więcej spalasz – tym więcej płacisz. Polska należy do grona krajów, które odczują to najdotkliwiej: mamy wyższe niż unijna średnia zapotrzebowanie na ciepło ze względu na klimat oraz najwyższe w Europie wykorzystanie węgla w ogrzewaniu indywidualnym.
Ile zapłacisz więcej – wyliczenia z raportu Buk i Izdebskiego
Konkretne kwoty podaje „Analiza wpływu ETS2 na koszty życia Polaków” przygotowana przez Wandę Buk i Marcina Izdebskiego, oparta na danych GUS. Dla przeciętnej polskiej rodziny ogrzewającej dom gazem ziemnym skumulowany dodatkowy koszt wynikający z ETS2 wyniesie:
- 6 338 zł w latach 2028-2031 (4 lata)
- 24 018 zł w latach 2028-2036 (8 lat)
Dla rodzin ogrzewających węglem koszty będą jeszcze wyższe – odpowiednio 10 311 zł i 39 074 zł w tych samych horyzontach czasowych. Rodziny o wysokim zużyciu energii, mieszkające w starych, nieocieplonych domach jednorodzinnych, zapłacą wielokrotnie więcej: według raportu skumulowany koszt do 2035 roku może sięgnąć nawet 45 851 zł przy ogrzewaniu gazem i 77 318 zł przy węglu.
Autorzy raportu podkreślają, że 2027 rok (pierwotna data wprowadzenia ETS2, która została później przesunięta o rok) to nie jest odległa perspektywa: „Pozornie odległy termin wejścia w życie ETS2 tj. 1 stycznia 2027 roku de facto jest bardzo bliski”. Po uruchomieniu ETS2 nastąpią dwa skoki cen – pierwszy w 2027 roku po wdrożeniu mechanizmu, drugi ok. 2030 roku po połączeniu ETS1 i ETS2 w jeden wspólny rynek uprawnień. Po połączeniu ceny uprawnień zrównają się z ETS1, gdzie w 2023 roku wynosiły średnio 83,85 euro za tonę.
Warto zaznaczyć, że Polska podczas szczytu Rady Europejskiej wywalczyła wpisanie rewizji ETS2 do agendy – istnieje więc możliwość przesunięcia terminu lub złagodzenia mechanizmu. Na razie jednak dyrektywa obowiązuje w obecnym kształcie i żadna decyzja o opóźnieniu nie została podjęta.
Co jest wyłączone z opłat ETS2
Opłata nie dotknie gospodarstw domowych korzystających z pomp ciepła, ogrzewania elektrycznego zasilanego ze źródeł odnawialnych ani biomasy. Nie obejmie też podłączonych do sieci ciepłowniczej – tam koszty ETS1 są już wliczone w cenę ciepła. ETS2 uderza wyłącznie w indywidualne kotły na gaz, węgiel i olej opałowy.
Co to oznacza dla Ciebie? Czas na decyzję jest teraz, nie w 2040
Jeśli masz kocioł gazowy lub węglowy i nie planujesz wymiany – przygotuj się na wyższe rachunki od 2028 roku. Im starszy i mniej efektywny budynek, tym wyższe będą koszty. To nie jest kwestia wyboru: ETS2 wejdzie w cenę paliwa automatycznie, bez żadnego wniosku i bez możliwości rezygnacji.
Jeśli planujesz wymianę źródła ciepła – okno dotacyjne z programu „Czyste Powietrze” wciąż jest otwarte na pompy ciepła, kotły na biomasę i systemy hybrydowe. Pieniądze ze Społecznego Funduszu Klimatycznego UE, z którego Polska otrzyma jeden z największych udziałów, mają trafić do obywateli właśnie na ten cel. Im wcześniej złożysz wniosek, tym mniejszy skumulowany koszt ETS2 poniesiesz przed wymianą.
Jeśli budujesz nowy dom i chcesz zdążyć z kotłem gazowym – masz czas do 2030 roku. Po tej dacie w nowych budynkach mieszkalnych możliwe będą już tylko systemy hybrydowe lub w pełni odnawialne źródła ciepła.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.