Cztery razy wszczynał alarmy: jeden bombowy i trzy pożarowe. Ujęła go policja
Policjanci z wydziału do walki z przestępczością przeciwko życiu i zdrowiu zatrzymali podejrzanego o fałszywe alarmy na Woli. 20-latek w grudniu i styczniu zatelefonował na numer 112 i poinformował, że w budynkach mieszkalnych został podłożony ładunek wybuchowy.
Do pierwszego ze zdarzeń doszło w grudniu ubiegłego roku. Z telefonu komórkowego na numer alarmowy 112 zadzwonił młody mężczyzna i poinformował, że w budynku mieszkalnym na Woli podłożona jest bomba. Natychmiast na miejscu zostało przeprowadzone sprawdzenie pirotechniczne. Nie znaleziono żadnego podejrzanego ładunku, czy też paczki. Kolejny raz sprawca zadzwonił i poinformował o pożarze piwnicy, wiedząc, że takiego zagrożenia nie ma. Kolejne dwa fałszywe zgłoszenia miały miejsce tego samego dnia w styczniu.
Ustaleniem sprawcy telefonicznej informacji natychmiast zajęli się policjanci z wydziału dw. z przestępczością przeciwko życiu i zdrowiu. Śledczy gromadzili materiał dowodowy. Ustalenia kryminalnych doprowadziły ich do 20-latka. Mężczyzna został zatrzymany i trafił do policyjnej celi.
Podejrzany, w prokuraturze, usłyszał łącznie cztery zarzuty dotyczące fałszywego alarmu. Prokurator zastosował wobec mężczyzny środek zapobiegawczy w postaci policyjnego dozoru. Za wywołanie fałszywego alarmu grozić może kara do 8 lat więzienia.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.
