Tłumy klientów i puste półki… tak wygląda współczesna promocja. Czy było warto?
Przy okazji zakupów wstąpiliśmy dziś do jednego z warszawskim sklepów sieci Rossmann na Grochowie. Klientek chętnych na kolorowe kosmetyki do makijażu tańszych o ponad połowę (-55% w klubie Rossmann) było multum, za to na półkach często brakowało towaru.
- Fot. Warszawa w Pigułce
- Fot. Warszawa w Pigułce
- Fot. Warszawa w Pigułce
- Fot. Warszawa w Pigułce
- Fot. Warszawa w Pigułce
- Fot. Warszawa w Pigułce
Przeceniono tusze do rzęs, lakiery do paznokci czy pudry. Pierwszego dnia jeszcze przed otwarciem pod sklepem czekało kilkadziesiąt osób. O tym co działo się później opowiadają zarówno klienci, jak i ekspedientki sklepów. Całość można przeczytać pod tym adresem.
Po kilku dniach promocji i systematycznego dokładania towaru już wiadomo, że sprzedały się przede wszystkim nowości. Oferta tańszych marek zeszła jak świeże bułeczki. Promocja trwa do 28 kwietnia. Mimo wszystko towar wciąż jest, więc przy odrobinie szczęścia można znaleźć coś dla siebie. Ceny są naprawdę atrakcyjne.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.





