Chodzą po mieszkaniach i musisz ich wpuścić. Za niewpuszczenie montera spółdzielnia naliczy ryczałt karny

Kartka na klatce schodowej z informacją o planowanej wymianie wodomierzy często ląduje w koszu lub jest ignorowana przez zapracowanych mieszkańców. Termin wizyty montera w godzinach pracy wydaje się niemożliwy do dotrzymania, a perspektywa obcego człowieka w łazience – uciążliwa. Jednak lekceważenie tego obowiązku to błąd, który odczujesz w portfelu szybciej, niż myślisz. Brak ważnej cechy legalizacyjnej na liczniku sprawia, że w świetle prawa staje się on bezużytecznym kawałkiem metalu. Zarządcy nieruchomości nie mają litości: dla opornych lokatorów przewidziano drakońskie stawki ryczałtowe, które mogą powiększyć czynsz nawet trzykrotnie. Sprawdź, dlaczego musisz otworzyć drzwi, gdy zapukają technicy.

Fot. Shutterstock

Legalizacja wodomierza – termin ważności, którego nie można przedłużyć

Wodomierz to przyrząd pomiarowy, który – podobnie jak waga w sklepie czy dystrybutor na stacji benzynowej – podlega ścisłemu nadzorowi państwowemu. Podstawą prawną jest tutaj Ustawa z dnia 11 maja 2001 r. – Prawo o miarach oraz wydane do niej rozporządzenia Ministra Przedsiębiorczości i Technologii. Przepisy te jasno określają okres ważności dowodu legalizacji przyrządu.

Dla wodomierzy mechanicznych (a takie wciąż dominują w polskich blokach) okres ten wynosi 5 lat. Czas ten liczy się od 1 stycznia roku następującego po roku, w którym dokonano legalizacji. Oznacza to, że po upływie tego okresu wodomierz traci „domniemanie rzetelności pomiaru”. Wskazania licznika, któremu skończyła się legalizacja, nie mogą być podstawą do rozliczeń finansowych między dostawcą mediów (wspólnotą/spółdzielnią) a odbiorcą (lokatorem).

Zarządca budynku ma prawny obowiązek dbać o to, by rozliczenia były oparte na legalnych urządzeniach. Dlatego co 5 lat organizowane są masowe akcje wymiany urządzeń na nowe lub regenerowane (z nową cechą legalizacyjną). Ignorowanie terminów wymiany to nie tylko problem techniczny, ale naruszenie dyscypliny finansowej całej nieruchomości.

Ryczałt karny – finansowy bat na opornych

Co się stanie, gdy nie wpuścisz montera i Twój licznik straci ważność? Spółdzielnia lub wspólnota nie może przyjąć od Ciebie odczytu, nawet jeśli podasz go uczciwie. Z punktu widzenia systemu rozliczeniowego, Twój lokal staje się „nieopomiarowany”. W takiej sytuacji uruchamiana jest procedura naliczania opłat ryczałtowych, określona w Regulaminie rozliczania kosztów zużycia wody i odprowadzania ścieków danej jednostki.

Stawki ryczałtowe są celowo skonstruowane tak, aby były dotkliwe i motywowały do założenia licznika. Zazwyczaj przyjmuje się jeden z dwóch modeli:

  • Wysoka norma na osobę: Spółdzielnia nalicza np. 10 lub 12 metrów sześciennych wody na każdą osobę zameldowaną lub zamieszkującą lokal. Dla porównania – średnie rzeczywiste zużycie to około 3-4 metrów sześciennych. Przy 4-osobowej rodzinie ryczałt może oznaczać opłatę za 40 metrów sześciennych wody miesięcznie, co przy obecnych cenach (woda + ścieki) może dać kwotę rzędu 500–600 zł za samą wodę.
  • Wielokrotność średniego zużycia: Niektóre regulaminy przewidują karne naliczenie w wysokości np. 200% lub 300% średniego zużycia w budynku przeliczonego na metr kwadratowy lokalu.

Dodatkowo, lokale nieopomiarowane są często obciążane tzw. uchybem (różnicą między wskazaniem wodomierza głównego w budynku a sumą wodomierzy w mieszkaniach). Koszty te bywają ogromne, a dłużnicy szybko trafiają do rejestrów i pod egzekucję komorniczą.

Prawo wstępu do lokalu – czy musisz wpuścić technika?

Wielu lokatorów zasłania się „nienaruszalnością miru domowego”, odmawiając dostępu ekipom technicznym. W przypadku instalacji wodociągowej i pomiarowej jest to argument chybiony. Należy pamiętać, że piony wodne oraz same wodomierze (do zaworu odcinającego) są zazwyczaj traktowane jako część instalacji wspólnej budynku, służącej do zarządzania całą nieruchomością.

Zgodnie z art. 61 Ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych oraz odpowiednimi zapisami Ustawy o własności lokali (art. 13 ust. 2), osoba zajmująca lokal ma obowiązek udostępnić go w celu dokonania okresowego przeglądu, konserwacji lub wymiany urządzeń pomiarowych. Jeśli lokator uporczywie odmawia dostępu, zarządca ma prawo skierować sprawę do sądu o nakazanie udostępnienia lokalu. Koszty postępowania sądowego i ewentualnej asysty komorniczej czy policyjnej poniesie w całości właściciel mieszkania.

Zabudowa łazienki a wymiana licznika – Twój problem, Twój koszt

Poważnym problemem podczas wymiany liczników są nowoczesne aranżacje łazienek. Mieszkańcy często zabudowują piony instalacyjne płytkami ceramicznymi, pozostawiając jedynie mały otwór rewizyjny (lub w ogóle go nie robiąc). Gdy przychodzi monter, okazuje się, że nie ma fizycznej możliwości odkręcenia starego wodomierza bez kucia glazury.

W takiej sytuacji technik odstępuje od wymiany i sporządza notatkę. Obowiązek zapewnienia swobodnego dostępu do licznika leży po stronie właściciela lokalu. Spółdzielnia wyznaczy krótki termin na demontaż zabudowy. Jeśli nie dostosujesz się do wezwania, licznik nie zostanie wymieniony, a Ty wpadniesz w rygor opłat ryczałtowych. Warto pamiętać: estetyka łazienki nie może stać wyżej niż wymogi techniczne i prawne. Wszelkie koszty kucia i odtwarzania kafelek ponosi lokator.

Dyrektywa EED i koniec wizyt inkasentów

Proces wymiany liczników, który odbywa się obecnie w wielu miastach, ma jeszcze jeden, technologiczny wymiar. Zgodnie z nowelizacją Prawa energetycznego oraz unijną dyrektywą EED (European Energy Efficiency Directive) z 2018 r., dążymy do pełnego opomiarowania zdalnego. Nowe wodomierze muszą być przystosowane do odczytu radiowego.

Wymiana licznika na model z nakładką radiową to dla mieszkańca ogromna wygoda w przyszłości. Koniec z wizytami inkasenta, koniec z wrzucaniem karteczek ze stanem licznika do skrzynki. Odczyt odbywa się zdalnie – inkasent przechodzi klatką schodową lub nawet jedzie samochodem obok bloku, a dane spływają do terminala. System ten eliminuje też błędy ludzkie przy przepisywaniu cyfr oraz pozwala na szybkie wykrycie wycieków (np. cieknącej spłuczki), gdyż system alarmuje o ciągłym przepływie wody w godzinach nocnych.

Co zrobić, gdy przegapiłeś termin wymiany?

Jeśli znalazłeś w skrzynce awizo o nieudanej próbie wymiany wodomierza, nie panikuj, ale działaj natychmiast. Procedura w większości spółdzielni jest standardowa i przewiduje „drugie szanse”.

1. Umów się na drugi termin (często płatny)
Zazwyczaj firmy instalacyjne wyznaczają 2 lub 3 terminy zbiorcze dla danego bloku, które są w cenie. Jeśli je przegapiłeś, musisz zadzwonić pod numer podany na ogłoszeniu i umówić się na wizytę indywidualną. Uwaga: może to wiązać się z dodatkową opłatą za dojazd montera (zazwyczaj od 50 do 100 zł), którą będziesz musiał pokryć.

2. Przygotuj dostęp
Zanim przyjdzie monter, opróżnij szafkę pod zlewem, usuń chemię gospodarczą i upewnij się, że zawory odcinające działają. Jeśli zawór przed licznikiem jest „zapieczony” i nie odcina wody, zgłoś to wcześniej – wymiana zaworu to dodatkowa praca hydrauliczna, która wymaga zakręcenia wody w całym pionie.

3. Sprawdź protokół
Po wymianie licznika bezwzględnie zażądaj kopii protokołu wymiany. Musi się na nim znaleźć stan starego licznika (demontowanego) oraz stan początkowy nowego (zazwyczaj 0,000 m³). To ten dokument jest Twoim zabezpieczeniem w przypadku błędów w rozliczeniu czynszu.

4. Nie kombinuj z magnesami
Nowoczesne wodomierze są całkowicie odporne na działanie pola magnetycznego, a dodatkowo wyposażone w wskaźniki ingerencji. Próba zatrzymania licznika magnesem neodymowym zostanie odnotowana przez system radiowy lub zauważona przez montera (zmieniona barwa wskaźnika). Kara za kradzież wody to nie tylko ryczałt, ale sprawa karna z art. 278 Kodeksu karnego.

 

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl

Copyright © 2023 Niezależny portal warszawawpigulce.pl  ∗  Wydawca i właściciel: Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl