Koniec z tym, nie będzie litości. Drony nad Twoim domem wykryją co robisz i dostaniesz karę
Sezon grzewczy w pełni, a wraz z nim powraca odwieczny problem smogu i… pomysłowości mieszkańców w zakresie „utylizacji” śmieci. Wielu właścicieli domów jednorodzinnych wciąż czuje się bezkarnie za ogrodzeniem swojej posesji, wychodząc z założenia, że „mój dom to moja twierdza”. To myślenie jest już nieaktualne. Straże miejskie i gminne w całej Polsce nie muszą nawet wchodzić do domu.

Fot. Shutterstock / Warszawa w Pigułce
Latające laboratoria. Jak działa dron antysmogowy?
Technologia, która jeszcze kilka lat temu wydawała się gadżetem z filmów science-fiction, dziś jest standardowym narzędziem pracy ekopatroli w wielu polskich miastach (m.in. w Katowicach, Krakowie, Warszawie, Poznaniu czy Wrocławiu). Drony wykorzystywane przez służby to nie zwykłe urządzenia do robienia zdjęć. Są one wyposażone w specjalistyczne głowice pomiarowe, tzw. „nosacze”.
Mechanizm działania jest precyzyjny: operator naprowadza drona w strumień dymu wydobywającego się z komina. Urządzenie zasysa próbkę powietrza i w czasie rzeczywistym analizuje jej skład chemiczny. Czujniki są skalibrowane na wykrywanie substancji charakterystycznych dla spalania tworzyw sztucznych (plastiku), lakierowanego drewna (starych mebli) czy wilgotnych odpadów. Wykrycie podwyższonego stężenia formaldehydu, cyjanowodoru czy chlorowodoru daje operatorowi niemal stuprocentową pewność, że w piecu ląduje coś, co nie jest węglem ani czystym drewnem. Wynik pomiaru stanowi podstawę do przeprowadzenia natychmiastowej kontroli paleniska.
Uchwały antysmogowe. Terminy minęły, kary zostały
Wzmożone kontrole wynikają nie tylko z walki ze spalaniem śmieci, ale przede wszystkim z wejścia w życie kolejnych etapów tzw. uchwał antysmogowych. Są to akty prawa miejscowego przyjmowane przez sejmiki wojewódzkie, które wprowadzają ograniczenia i zakazy w zakresie eksploatacji instalacji, w których następuje spalanie paliw.
W wielu regionach Polski (np. w województwie śląskim, mazowieckim, małopolskim) upłynęły już terminy na wymianę starych kotłów bezklasowych (tzw. „kopciuchów”). Użytkowanie takiego pieca jest obecnie nielegalne, nawet jeśli spalamy w nim dobrej jakości węgiel. Strażnik miejski podczas kontroli ma obowiązek sprawdzić tabliczkę znamionową kotła. Jeśli urządzenie nie spełnia wymogów klasy 3, 4 lub 5 (w zależności od konkretnej uchwały dla danego regionu), właściciel posesji popełnia wykroczenie.
Zakazane jest również stosowanie określonych paliw, takich jak:
- muły i flotokoncentraty węglowe,
- węgiel brunatny,
- drewno o wilgotności powyżej 20%.
Art. 379 Prawa ochrony środowiska – musisz otworzyć drzwi
Gdy dron zasygnalizuje nieprawidłowości, pod bramą pojawia się patrol. W tym momencie wielu mieszkańców popełnia życiowy błąd, udając, że nie ma ich w domu lub odmawiając wpuszczenia funkcjonariuszy. Prawo w tym zakresie jest bezwzględne.
Zgodnie z art. 379 ustawy Prawo ochrony środowiska, wójt, burmistrz lub prezydent miasta sprawują kontrolę przestrzegania i stosowania przepisów o ochronie środowiska. Uprawnienia te są zazwyczaj delegowane na strażników miejskich lub gminnych. Kontrolujący mają prawo do:
- Wstępu wraz z rzeczoznawcami i niezbędnym sprzętem na teren nieruchomości (w godzinach 6:00–22:00 dla osób prywatnych, całą dobę dla firm).
- Przeprowadzania badań, w tym pobierania próbek popiołu z paleniska.
- Żądania pisemnych lub ustnych wyjaśnień oraz okazania dokumentów (np. faktury za zakup opału, certyfikatu pieca).
Utrudnianie kontroli to przestępstwo z Kodeksu karnego
Odmowa wpuszczenia kontroli nie jest wykroczeniem – jest przestępstwem. Reguluje to art. 225 Kodeksu karnego: „Kto osobie uprawnionej do przeprowadzania kontroli w zakresie ochrony środowiska lub osobie przybranej jej do pomocy udaremnia lub utrudnia wykonanie czynności służbowej, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”.
W praktyce, jeśli właściciel posesji nie otworzy bramy, strażnicy mogą wezwać Policję. Wówczas sprawa przestaje dotyczyć mandatu za spalanie śmieci, a zaczyna toczyć się w prokuraturze o przestępstwo przeciwko działalności instytucji państwowych. Wyroki skazujące w zawieszeniu w takich sprawach nie należą do rzadkości.
Mandat czy sąd? Ile zapłacisz za trucie sąsiadów?
Jeśli kontrola wykaże nieprawidłowości (spalanie odpadów lub używanie niedozwolonego kotła), strażnik ma dwie drogi postępowania:
- Mandat karny: Może wynieść do 500 zł. Jest to procedura stosowana przy mniejszych naruszeniach lub gdy sprawca przyznaje się do winy i rokuje poprawę.
- Wniosek do sądu o ukaranie: Jeśli sprawa jest poważna (np. recydywa, spalanie toksycznych odpadów, odmowa przyjęcia mandatu), strażnik kieruje sprawę do sądu rejonowego. Sąd może nałożyć grzywnę w wysokości do 5000 zł.
Warto pamiętać, że pobranie próbki popiołu jest standardową procedurą, gdy właściciel wypiera się spalania odpadów. Próbka trafia do certyfikowanego laboratorium. Jeśli analiza potwierdzi obecność substancji pochodzących ze spalania śmieci, kosztami badania (często kilkaset złotych) również zostanie obciążony sprawca.
Sąsiedzki monitoring i aplikacje zgłoszeniowe
Służby coraz częściej działają w oparciu o zgłoszenia mieszkańców. Powstają specjalne aplikacje (np. „Karnydzik” czy lokalne systemy zgłoszeniowe miast), które pozwalają anonimowo wysłać zdjęcie dymiącego komina wraz z lokalizacją GPS. Świadomość społeczna rośnie – ludzie przestali tolerować trucie ich i ich dzieci przez „oszczędnych” sąsiadów. Presja społeczna w połączeniu z technologią dronową sprawia, że szansa na uniknięcie odpowiedzialności spada niemal do zera.
HCU – Jak przygotować się do sezonu i uniknąć kary?
Aby spać spokojnie i nie bać się dźwięku silników drona nad dachem, należy zweryfikować stan prawny swojej kotłowni.
1. Sprawdź lokalną uchwałę antysmogową
Wejdź na stronę urzędu marszałkowskiego swojego województwa i sprawdź, do kiedy musisz wymienić piec określonej klasy. Terminy różnią się w zależności od regionu.
2. Zbieraj dowody zakupu opału
Kupuj węgiel, pellet czy drewno tylko u sprawdzonych dostawców, którzy wydają certyfikat jakości paliwa. Zachowuj faktury i świadectwa jakości. W razie kontroli są to kluczowe dokumenty, które mogą oczyścić Cię z zarzutów (np. gdy dym jest gęsty z powodu rozpalania, a nie złej jakości paliwa).
3. Nie pal byle czym
Płyty wiórowe, stare meble, ramy okienne, kolorowe gazety czy kartony po sokach to odpady, a nie opał. Ich spalanie jest zawsze zabronione, niezależnie od klasy pieca.
4. Wpuść kontrolę
Jeśli straż miejska zapuka do drzwi, zachowaj spokój i udostępnij kotłownię. Współpraca z funkcjonariuszami zazwyczaj kończy się łagodniej niż konfrontacja i wezwanie Policji.
Redaktor naczelny portalu. Absolwent Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Zawodowo interesuje się prawem i ekonomią.