Mieszkasz w bloku i masz zimne kaloryfery mimo odkręcenia na 5? Prosty sposób, by nie płacić za niedogrzane mieszkanie

Za oknem mróz, a Ty siedzisz pod kocem, mimo że pokrętło na kaloryferze jest ustawione na maksymalną „piątkę”. Grzejnik jest letni, a czasem wręcz zimny, zwłaszcza w górnej części. To jeden z najczęstszych scenariuszy w sezonie grzewczym w polskich blokach. Frustracja rośnie podwójnie. Po pierwsze, marzniesz we własnym domu. Po drugie, masz z tyłu głowy świadomość, że spółdzielnia i tak naliczy Ci opłaty, bo przecież „sezon grzewczy trwa”, a koszty stałe w czynszu są bezlitosne.

Fot. Shutterstock

Wielu mieszkańców w takiej sytuacji dzwoni natychmiast do administracji, słysząc w odpowiedzi, że „u nich w węźle wszystko jest w porządku” albo że „trzeba poczekać, aż się instalacja rozbuja”. To często gra na czas. Zanim jednak zaczniesz pisać oficjalne skargi, warto zrozumieć, co tak naprawdę dzieje się w rurach Twojego bloku. Czasem winowajcą jest banalna fizyka, którą naprawisz śrubokrętem w 3 minuty. Innym razem – to celowe działanie administracji zwane „dławieniem przepływu”. W tym artykule wyjaśnimy, jak odróżnić awarię od systemowego problemu i jak walczyć o obniżenie rachunku za ogrzewanie, gdy temperatura w lokalu spada poniżej normy.

Diagnoza wstępna: sprawdź „pacjenta” dotykiem

Zanim wezwiesz hydraulika, musisz dokładnie sprawdzić, jak zachowuje się Twój grzejnik. To kluczowe dla dalszego postępowania. Połóż dłoń na kaloryferze i sprawdź rozkład temperatur:

  • Góra zimna, dół ciepły: To klasyczny objaw zapowietrzenia. Powietrze jest lżejsze od wody, więc gromadzi się w najwyższych punktach grzejnika, blokując przepływ gorącej cieczy.
  • Cały grzejnik zimny, a rura doprowadzająca (pion) gorąca: Problem leży prawdopodobnie w zaworze termostatycznym (tzw. iglicy) lub w ustawieniach kryzowania.
  • Cały grzejnik letni, rura doprowadzająca letnia: To może oznaczać zbyt niskie parametry czynnika grzewczego dostarczanego przez elektrociepłownię lub „skręcenie” węzła cieplnego w piwnicy przez oszczędną administrację.
  • Grzejnik gorący tylko przy wejściu wody, reszta zimna: Zbyt wolny przepływ wody w instalacji (zbyt małe ciśnienie pompy obiegowej).

Problem 1: Zapowietrzenie – zrób to sam w 5 minut

Jeśli mieszkasz na ostatnim piętrze, jesteś na pierwszej linii frontu walki z powietrzem w instalacji. Pęcherzyki powietrza wędrują zawsze do góry. Jeśli Twój grzejnik jest zimny u góry, a ciepły na dole, to znaczy, że woda nie ma gdzie wpłynąć, bo miejsce zajmuje powietrze.

Jak to naprawić?
Większość nowoczesnych grzejników (płytowych) i wiele żeliwnych po modernizacji posiada ręczny odpowietrznik. To małe pokrętło lub śruba na końcu grzejnika, po przeciwnej stronie niż termostat.
1. Przygotuj miseczkę lub szmatkę i płaski śrubokręt (czasem potrzebny jest specjalny kluczyk, ale śrubokręt zazwyczaj wystarcza).
2. Podstaw naczynie pod wylot odpowietrznika.
3. Delikatnie odkręcaj śrubkę (w lewo). Usłyszysz syk uciekającego powietrza.
4. Czekaj, aż powietrze przestanie syczeć, a z otworu zacznie tryskać woda (najpierw może „pluć” mieszanką wody i powietrza).
5. Gdy leci sama woda – szybko zakręć śrubkę. Gotowe. Grzejnik powinien zrobić się gorący w ciągu kilku minut.

W starych grzejnikach żeliwnych bez odpowietrzników sprawa jest trudniejsza – tam trzeba poluzować duży śrubunek przy zaworze. Tego nie rób sam, jeśli nie masz doświadczenia, bo ryzyko zalania mieszkania gorącą, brudną wodą jest ogromne. Zgłoś to hydraulikowi spółdzielczemu.

Problem 2: „Zastała się” iglica termostatu

To usterka, która pojawia się najczęściej na początku sezonu grzewczego. Przez całe lato, przez 5 lub 6 miesięcy, głowica termostatyczna była ustawiona w jednej pozycji (zazwyczaj zakręcona lub otwarta na max). Wewnątrz zaworu znajduje się mały, metalowy trzpień (iglica), który pod wpływem sprężyny otwiera lub zamyka dopływ wody. Po długim bezruchu i pod wpływem osadów z wody, iglica potrafi się „przykleić” do gniazda zaworu w pozycji zamkniętej.

Efekt? Kręcisz głowicą na „5”, a kaloryfer jest lodowaty, mimo że rura w pionie parzy. Rozwiązanie jest proste:

  1. Odkręć plastikową głowicę termostatyczną (tę, którą kręcisz na co dzień). Zazwyczaj jest mocowana na gwint (odkręcasz dużą nakrętkę ręką lub kluczem żabką – przez szmatkę, by nie porysować).
  2. Po zdjęciu głowicy zobaczysz wystający metalowy pręcik – to właśnie iglica.
  3. Weź mały młotek lub trzonek śrubokręta i delikatnie popukaj w ten pręcik. Spróbuj go wcisnąć i puścić kilka razy. Powinien sprężynować – wciskać się i samoczynnie wysuwać.
  4. Jeśli po naciśnięciu wraca na swoje miejsce – zawór został odblokowany. Załóż głowicę z powrotem. Woda powinna zaraz popłynąć z szumem do grzejnika.

Problem 3: Zmora „kryzowania” – czyli dlaczego sąsiad ma ciepło, a Ty nie

Tu wchodzimy w temat, o którym administracje mówią niechętnie. Instalacja w bloku to system naczyń połączonych. Aby woda dotarła do każdego mieszkania równomiernie (zarówno na parterze, jak i na 10. piętrze), stosuje się tzw. kryzowanie. Jest to ograniczenie przepływu wody na poszczególnych grzejnikach poprzez wstępne ustawienie zaworu (pod głowicą termostatyczną).

Wyobraź sobie, że woda to leniwy turysta – wybiera najłatwiejszą drogę. Bez kryzowania cała gorąca woda przepłynęłaby przez grzejniki najbliżej pompy w piwnicy, a do mieszkań na górze lub na końcu korytarza dotarłaby już zimna. Dlatego hydraulicy „dławią” przepływ na pierwszych grzejnikach, by wymusić dopływ czynnika dalej.

Problem w tym, że nastawy kryzowania często są przestarzałe, źle dobrane lub zamulone kamieniem. Jeśli Twój grzejnik ma zbyt mocno „skręconą” kryzę (ustawienie wstępne), to nawet po odkręceniu głowicy na „5”, przez kaloryfer przepłynie tylko strużka wody. Grzejnik będzie ledwo letni. Samodzielna zmiana nastawy kryzy jest możliwa (zazwyczaj jest tam pierścień z cyframi), ale w wielu spółdzielniach zabroniona regulaminem. Jeśli podejrzewasz ten problem, zgłoś oficjalnie „zbyt słaby przepływ czynnika grzewczego” i zażądaj regulacji hydraulicznej pionu.

Podzielniki ciepła – czy płacisz za zimny grzejnik?

To jest pytanie z kategorii YMYL (Your Money), które budzi najwięcej kontrowersji. Masz zimny grzejnik, marzniesz, więc myślisz: „Przynajmniej zaoszczędzę na rachunku”. Niestety, w blokach to tak nie działa. Rachunek za ciepło składa się z dwóch części:

  1. Opłata stała: Niezależna od Twojego zużycia. Pokrywa koszty ogrzania klatek schodowych, suszarni, piwnic oraz straty na przesyle (rury w ścianach też grzeją). W niektórych spółdzielniach opłata stała to nawet 50 lub 60 procent całego rachunku! Możesz mieć zakręcone grzejniki całą zimę, a i tak zapłacisz setki złotych.
  2. Opłata zmienna: Wynikająca ze wskazań podzielników lub ciepłomierzy.

Tu pojawia się pułapka podzielników wyparkowych (rurek z cieczą) lub elektronicznych montowanych na żeberkach. One nie mierzą ciepła fizycznie (w dżulach). One mierzą temperaturę powierzchni grzejnika w czasie. Jeśli grzejnik jest zimny, podzielnik nie powinien „bić”. Ale uwaga – nowoczesne podzielniki radiowe mają czujniki temperatury otoczenia. Jeśli dogrzewasz się farelką elektryczną lub piekarnikiem, bo kaloryfer nie działa, podzielnik może zarejestrować wyższą temperaturę otoczenia i w skrajnych przypadkach algorytm może uznać to za próbę oszustwa lub pobierania ciepła z pionów.

Co więcej, jeśli Twój grzejnik jest zapowietrzony (zimny góra, ciepły dół), a podzielnik jest zamontowany w połowie wysokości (tam, gdzie jeszcze jest ciepło) – naliczy Ci jednostki, mimo że grzejnik oddaje do pomieszczenia tylko ułamek mocy!

Temperatura w mieszkaniu – Twoje prawa

Spółdzielnia lub wspólnota ma obowiązek dostarczyć Ci towar, za który płacisz – czyli ciepło. Polskie prawo budowlane i rozporządzenia określają minimalne temperatury obliczeniowe dla pomieszczeń mieszkalnych:

  • Pokój dzienny, sypialnia, kuchnia: +20 stopni Celsjusza.
  • Łazienka: +24 stopnie Celsjusza.

Jeśli mimo odkręcenia zaworów na maksimum, temperatura w Twoim mieszkaniu (mierzona na środku pokoju, na wysokości 1 metra od podłogi) jest niższa, masz do czynienia z niedostarczeniem usługi o odpowiedniej jakości. To podstawa do reklamacji finansowej.

Jak walczyć o bonifikatę (odszkodowanie)?

Nie wystarczy zadzwonić i powiedzieć „jest mi zimno”. Procedura w administracjach jest zbiurokratyzowana. Oto ścieżka, która daje szansę na sukces:

1. Zgłoszenie pisemne (mailowe lub papierowe za potwierdzeniem odbioru).
Zgłoś niedogrzanie lokalu. Podaj daty i zmierzoną temperaturę. Zażądaj komisji pomiarowej. Pamiętaj, by w piśmie zaznaczyć, że w przypadku braku reakcji w ciągu np. 48 godzin, zlecisz pomiar niezależnemu rzeczoznawcy na koszt spółdzielni.

2. Pomiar komisyjny.
Przyjdzie pracownik administracji z termometrem. Ważne: pilnuj, by pomiar był rzetelny. Okna muszą być zamknięte. Termometr nie może leżeć na podłodze ani przy samej ścianie zewnętrznej. Z pomiaru musi zostać sporządzony protokół w dwóch egzemplarzach. Podpisz go tylko, jeśli zgadzasz się z wynikiem.

3. Wniosek o bonifikatę.
Jeśli protokół potwierdzi temperaturę niższą niż 20 stopni, piszesz wniosek o obniżenie opłaty za ogrzewanie za okres, w którym usterka występowała. Zazwyczaj spółdzielnie mają taryfikator bonifikat w regulaminie rozliczania ciepła. Jeśli nie – możesz powołać się na przepisy Kodeksu Cywilnego o rękojmi za wady rzeczy najętej (jeśli jesteś najemcą) lub nienależytym wykonaniu umowy zarządu.

Co to oznacza dla Ciebie? Co powinieneś zrobić?

Twoja strategia cieplna

Dla Ciebie, jako lokatora płacącego niemały czynsz, sytuacja z zimnym grzejnikiem oznacza podwójną stratę: komfortu i pieniędzy. Nie daj się zbyć tekstami typu „taki mamy klimat” czy „węzeł jest automatyczny”. Automatyka też się psuje, a filtry zapychają. Co powinieneś zrobić już dziś?

  • Sprawdź iglicę: Jeśli tylko jeden grzejnik nie działa, a inne grzeją – na 90 procent to zawieszony zawór termostatyczny. Użyj młotka (z wyczuciem!). To najszybsza droga do ciepła bez łaski administracji.
  • Nie grzej powietrza: Jeśli masz podzielniki ciepła, a grzejnik jest zapowietrzony – natychmiast go odpowietrz. Płacisz za „jednostki” nabijane przez ciepłą ciecz w rurce, a nie za temperaturę w pokoju. Zapowietrzony grzejnik może nabijać licznik w miejscu montażu podzielnika, nie oddając ciepła do pokoju. To czysta strata pieniędzy.
  • Dokumentuj chłód: Kup prosty termometr pokojowy. Jeśli temperatura spada poniżej 20 stopni przy maksymalnych ustawieniach, rób zdjęcia termometru z datą. To Twój dowód w walce o korektę rachunku. Pamiętaj, że woda w kranie i ciepło w kaloryferze to towar. Jeśli sklep sprzeda Ci dziurawe buty, reklamujesz je. Jeśli spółdzielnia sprzedaje Ci 18 stopni zamiast 20 – też powinieneś to reklamować.
Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl

Copyright © 2023 Niezależny portal warszawawpigulce.pl  ∗  Wydawca i właściciel: Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl