Na jednych produktach jest „należy spożyć do”, na drugich „najlepiej spożyć przed”. Różnica ma kolosalne znaczenie
Data na opakowaniu nie zawsze oznacza dzień, po którym jedzenie trzeba wyrzucić. Są jednak produkty, przy których dobry wygląd i zapach nie wystarczą, żeby bezpiecznie zignorować termin. Zanim jogurt trafi do śniadania, a paczka makaronu do kosza, trzeba przeczytać słowa stojące przed datą. Sama liczba wydrukowana na wieczku albo zgrzewie opakowania nie mówi jeszcze wszystkiego.

„Należy spożyć do” dotyczy bezpieczeństwa. Po terminie nie wystarczy powąchać
Oznaczenie „należy spożyć do” wyznacza termin przydatności do spożycia. Stosuje się je przy żywności, która szybko się psuje i może stać się zagrożeniem dla zdrowia. Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności, czyli EFSA, wskazuje, że produktów z takim oznaczeniem nie należy jeść po upływie daty, nawet gdy wyglądają i pachną prawidłowo. Niebezpiecznych bakterii nie zawsze da się rozpoznać za pomocą zmysłów. Próbowanie niewielkiej porcji nie jest więc sposobem na potwierdzenie bezpieczeństwa. Reguła „pachnie dobrze, to jeszcze zjem” nie zastępuje terminu określonego dla takiego produktu.
To rozróżnienie ma również podstawę prawną. Art. 24 ust. 1 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady UE nr 1169/2011 z 25 października 2011 roku, opublikowanego w Dz.U. UE L 304 z 22 listopada 2011 roku, wskazuje, że po upływie terminu przydatności żywność jest uznawana za niebezpieczną. Zasady zapisu dat określa załącznik X do tego aktu. W praktyce jogurt opisany „należy spożyć do 3 października” nie powinien być zjadany 4 października tylko dlatego, że wieczko pozostaje zamknięte. Szczelne opakowanie nie daje dodatkowego dnia ponad termin bezpieczeństwa. Nie należy też zakładać, że każda marka jogurtu ma takie samo oznaczenie: rozstrzyga etykieta konkretnego produktu.
„Najlepiej spożyć przed” opisuje jakość. Upływ daty nie oznacza automatycznie zepsucia
Przy napisie „najlepiej spożyć przed” chodzi o datę minimalnej trwałości. Jak wyjaśnia Główny Inspektorat Sanitarny, do tej daty prawidłowo przechowywany produkt zachowuje swoje szczególne właściwości. Po jej upływie może nadal nadawać się do jedzenia, choć z czasem zmieniają się na przykład smak lub konsystencja. Takie oznaczenie spotyka się między innymi na suchym makaronie, ryżu, konserwach czy czekoladzie. Suchy makaron nie staje się więc automatycznie odpadem tylko dlatego, że w kalendarzu minęła data wydrukowana na paczce. Ta informacja nie jest jednak pozwoleniem na przechowywanie dowolnego produktu bez końca i w dowolnych warunkach.
Przy ocenie żywności po dacie minimalnej trwałości trzeba uwzględnić sposób przechowywania i stan opakowania. Komisja Europejska zaleca sprawdzenie, czy opakowanie nie jest uszkodzone, oraz ocenę wyglądu, zapachu i właściwości produktu. Nie należy przenosić tej metody na żywność po terminie „należy spożyć do”. Paczka suchego makaronu przechowywana zgodnie z instrukcją to inna sytuacja niż produkt, do którego dostała się wilgoć albo zanieczyszczenia. Stan produktu ma znaczenie niezależnie od samego odczytu daty. Oznak zepsucia nie można usprawiedliwiać tym, że producent użył łagodniej brzmiącego słowa „najlepiej”.
Problem z odczytywaniem etykiet nie jest marginalny. Badanie Komisji Europejskiej przeprowadzone od czerwca 2024 do marca 2025 roku, obejmujące odpowiedzi ponad 25 tys. konsumentów z państw UE, wykazało niski poziom rozumienia oznaczeń dat w badanych grupach. Komisja wskazuje również, że praktyki znakowania różnią się w obrębie kategorii produktów. Nie wystarczy więc zapamiętać zasadę dotyczącą wszystkich jogurtów albo wszystkich serów. Przy kolejnym zakupie trzeba odczytać właściwe oznaczenie, nawet gdy opakowanie wygląda podobnie do poprzedniego.
Po otwarciu może obowiązywać krótszy termin niż data na opakowaniu
Na etykiecie trzeba znaleźć jeszcze informację o przechowywaniu po otwarciu. Przykładowy zapis „po otwarciu spożyć w ciągu 3 dni” oznacza, że nie można kierować się wyłącznie datą ustaloną dla zamkniętego opakowania. EFSA wyjaśnia, że przy otwieraniu i używaniu żywności mogą dostać się do niej drobnoustroje z rąk, powierzchni lub przyborów. W części produktów czas bezpiecznego przechowywania staje się wtedy krótszy. Dokręcenie zakrętki nie przywraca stanu sprzed otwarcia. Krótszy limit trzeba uwzględnić razem z wymaganą temperaturą, a przy oznaczeniu „należy spożyć do” nie może on służyć do przekroczenia tej daty. Zapisanie dnia otwarcia na opakowaniu oszczędza późniejszego odtwarzania go z pamięci.
Warunki przechowywania mają znaczenie również przed otwarciem. Data zakłada przestrzeganie zaleceń producenta, więc chłodzony produkt pozostawiony długo w cieple może stać się niebezpieczny wcześniej. Włożenie go z powrotem do lodówki nie usuwa skutków niewłaściwego przechowywania. Podobnie przyszły termin nie potwierdza bezpieczeństwa opakowania, które zostało uszkodzone. Temperatura przechowywania powinna wynikać z etykiety, a nie z przekonania, że dowolne miejsce w kuchni wystarczy. Przy zakupach trzeba uwzględnić także drogę ze sklepu do domu, szczególnie gdy po odebraniu żywności planowane są jeszcze inne sprawy poza domem.
Żywność nadającą się do mrożenia można zabezpieczyć wcześniej, przed upływem terminu przydatności, zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Komisja Europejska wskazuje tę możliwość jako sposób na przedłużenie przechowywania. Zamrażarka nie służy jednak do ratowania produktu, który już przekroczył termin „należy spożyć do”. Mrożenie hamuje wzrost drobnoustrojów, lecz nie oznacza ich całkowitego zniszczenia. EFSA zaleca rozmrażanie w niskiej temperaturze, na przykład w lodówce, oraz przestrzeganie wskazówek producenta. Data zamrożenia zapisana na pojemniku pomaga później ustalić, co i kiedy zostało odłożone, bez zgadywania na podstawie wyglądu zamrożonej porcji.
Warszawskie jadłodzielnie przyjmują dobre jedzenie. Data i opakowanie nadal się liczą
W Warszawie nadmiar żywności można przekazać do jadłodzielni. W miejskim wykazie, zaktualizowanym 10 września 2026 roku, znajdują się między innymi całodobowa lodówka przy Grójeckiej 97 obok Zieleniaka na Ochocie oraz lodówka i szafka na parkingu przy Urzędzie Dzielnicy Wawer, przy Żegańskiej 1. To konkretne rozwiązanie dla osoby, która kupiła więcej, niż zdąży wykorzystać. Warszawa 19115 zaleca przynoszenie produktów, które oddający sam mógłby zjeść. Nie należy odkładać decyzji o podzieleniu się jedzeniem do momentu, kiedy pozostaje już tylko wątpliwość, czy nadaje się ono do spożycia.
Miejska instrukcja dopuszcza dobre produkty po dacie „najlepiej spożyć przed”, ale nie żywność po terminie przydatności do spożycia. Produkty trzeba zapakować szczelnie i w czyste opakowania, a domowe wyroby opisać składem i datą przygotowania. W jadłodzielniach nie należy zostawiać między innymi nadgniłej żywności, surowego mięsa, potraw z surowymi jajami ani niepasteryzowanego mleka. Dzielenie się jedzeniem wymaga więc takiej samej uważności jak przygotowanie własnego posiłku. Opakowanie bez czytelnej daty albo potrawa bez opisu utrudniają kolejnej osobie ocenę tego, co bierze. Przed oddaniem produktu trzeba też przeczytać zasady wywieszone w danym punkcie.
Przed wyrzuceniem przeczytaj oznaczenie, przed jedzeniem sprawdź też sposób przechowywania
Przegląd lodówki najlepiej zacząć od pełnego odczytania etykiety: oznaczenia daty, wymaganej temperatury i czasu po otwarciu. Produkty z bliskim terminem przydatności można ustawić z przodu i uwzględnić w najbliższych posiłkach. Na otwartych opakowaniach przydaje się zapis dnia otwarcia, zwłaszcza gdy z jednej lodówki korzysta kilka osób. Plan zakupów warto oprzeć na tym, co już jest w domu, zamiast kupować kolejne opakowanie pod wpływem promocji. Mniejsze zapasy żywności wymagającej szybkiego zużycia ograniczają sytuacje, w których oszczędność przy kasie kończy się wyrzuceniem nietkniętego produktu.
Przy suchej żywności po dacie minimalnej trwałości decyzja powinna uwzględniać jej stan i historię przechowywania. Produktu po terminie „należy spożyć do” nie należy sprawdzać przez próbne jedzenie, nawet gdy wcześniejsze opakowania tej samej marki nie sprawiały problemu. Przydatna jest też wspólna domowa zasada, żeby po otwarciu nie wyrzucać etykiety z instrukcją, jeżeli żywność zostaje przełożona do innego pojemnika. Datę i warunki można zachować razem z produktem albo przepisać na nowym opakowanu. Czytelny opis pozwoli kolejnej osobie ustalić, kiedy jedzenie zostało otwarte i jak długo można je przechowywać, bez zgadywania, kto ostatnio korzystał z lodówki.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z blisko 20-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.