Nowy dokument graniczny. Pokażą wszyscy, nawet kobiety

Obywatele Ukrainy, którzy będą dopiero starać się o ochronę tymczasową w Polsce i innych krajach Unii, będą musieli pokazać dodatkowy dokument – zaświadczenie, że nie podlegają mobilizacji w swoim kraju. Wymóg obejmie także kobiety. Zmianę potwierdza „Rzeczpospolita”, a stoi za nią – co może zaskakiwać – sama Ukraina.

21 czerwca 2025: Przejście graniczne ze znakami na przejściu polsko-ukraińskim. | Fot. New Africa/Shutterstock.
21 czerwca 2025: Przejście graniczne ze znakami na przejściu polsko-ukraińskim. | Fot. New Africa/Shutterstock.

Co dokładnie się zmienia

Komisja Europejska kończy prace nad największą od 2022 roku korektą dyrektywy o ochronie tymczasowej. Nowy przepis uzależni prawo do tej formy pobytu w Unii od posiadania zaświadczenia wydanego przez władze Ukrainy, potwierdzającego brak obowiązku mobilizacyjnego. Bez takiego dokumentu osoba ubiegająca się o ochronę nie otrzyma prawa do legalnego pobytu, dostępu do rynku pracy, edukacji ani opieki zdrowotnej na terenie UE.

Wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Maciej Duszczyk przekazał „Rzeczpospolitej”, że prace nad zmianami są na ukończeniu, a Polska je popiera.

Pomysł wyszedł z Kijowa, nie z Brukseli

To Ukraina na początku czerwca wystąpiła o ograniczenia w przyznawaniu ochrony tymczasowej na dotychczasowych zasadach. Ruch władz w Kijowie wygląda na próbę uszczelnienia systemu mobilizacyjnego – rok wcześniej prezydent Wołodymyr Zełenski zniósł zakaz wyjazdów dla młodych mężczyzn w wieku 18-22 lat, co część komentatorów odczytało jako furtkę do opuszczania kraju przed poborem.

Nowy wymóg dotyczyć będzie osób, które dopiero będą się starać o status ochronny – już przyznanej ochrony tymczasowej dokument nie unieważni. Zmiany mają zostać formalnie przyjęte jeszcze w lipcu, ale w życie wejdą dopiero w marcu 2027 roku.

Ile osób to może dotyczyć?

Z ochrony tymczasowej w całej Unii korzysta obecnie 4,3 mln Ukraińców. Najwięcej w Niemczech – 1,2 mln, na drugim miejscu jest Polska z 960 tysiącami osób objętych ochroną. Według danych Ministerstwa Cyfryzacji, w polskim rejestrze PESEL figuruje ponad 218 tysięcy mężczyzn ze statusem cudzoziemca UKR w wieku 18-65 lat. W całej Unii dorośli mężczyźni stanowią 26,6 procent wszystkich beneficjentów ochrony, czyli około 1,15 miliona osób w wieku mobilizacyjnym.

Nowe zasady to element szerszej dyskusji toczącej się w Brukseli od czerwca, w której Komisja Europejska rozważała też wyłączenie z ochrony tymczasowej mężczyzn w wieku poborowym, którzy dopiero przybędą do UE. Polska zadeklarowała poparcie dla takiego rozwiązania, sprzeciwiając się jednocześnie wprowadzeniu ograniczeń geograficznych w przyznawaniu ochrony uchodźcom.

Jak długo w ogóle potrwa ochrona tymczasowa

Mechanizm ochrony tymczasowej działa od marca 2022 roku, uruchomiony decyzją wykonawczą Rady UE po rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Od tego czasu był kilkukrotnie przedłużany – ostatnia decyzja Rady z czerwca 2025 roku ustaliła termin wygaśnięcia na 4 marca 2027 roku. Komisja Europejska zaproponowała już jednak kolejne wydłużenie, tym razem do marca 2028 roku, właśnie z nowym warunkiem zaświadczenia o wyłączeniu z mobilizacji dla osób nowo przybywających.

Komisarz UE ds. migracji Magnus Brunner tłumaczył, że tymczasowa ochrona nie powinna być przyznawana automatycznie osobom, które nie mają zgody władz ukraińskich na opuszczenie kraju z powodu obowiązków wojskowych. Zastrzeżenie dotyczy wyłącznie nowych wniosków – nie ma mowy o cofaniu ochrony już przyznanej ani o przymusowych powrotach do Ukrainy.

Warszawa i Mazowsze – gdzie mieszka najwięcej objętych ochroną

Mazowsze, a w szczególności Warszawa, pozostaje jednym z regionów z największą liczbą ukraińskich uchodźców w Polsce. Dla osób, które już mieszkają w stolicy i mają status UKR lub zarejestrowaną ochronę tymczasową, nowy wymóg zaświadczenia nie zmienia niczego – dotyczy wyłącznie nowych wniosków składanych po wejściu przepisów w życie. Problem może się pojawić w innej sytuacji: jeśli ktoś wyjedzie z Polski do Ukrainy na dłużej niż 30 dni, jego dotychczasowa ochrona czasowa wygasa automatycznie, a powrót do systemu ochrony będzie się już odbywał na nowych zasadach – łącznie z koniecznością przedstawienia zaświadczenia o wyłączeniu z mobilizacji.

To istotna informacja zwłaszcza dla warszawskich pracodawców zatrudniających obywateli Ukrainy, którzy planują dłuższe wyjazdy rodzinne do kraju. Warto sprawdzić status pobytowy pracownika przed takim wyjazdem, żeby uniknąć sytuacji, w której powrót do Polski wiąże się z koniecznością przechodzenia procedury od nowa.

Nie wszyscy patrzą na to tak samo

Propozycja dzieli komentatorów. Część polityków w Polsce od miesięcy domaga się dalszego ograniczania przywilejów dla obywateli Ukrainy objętych ochroną, wskazując na potrzebę większej selektywności systemu. Z drugiej strony komisarz praw człowieka Rady Europy Michael O’Flaherty apelował do rządów krajów UE o rozszerzanie ochrony i unikanie przedwczesnych powrotów uchodźców do Ukrainy. Unijna przedstawicielka ds. Ukraińców Ylva Johansson pochwaliła z kolei Polskę za sposób wygaszania nadzwyczajnych przywilejów przy jednoczesnym zachowaniu wsparcia dla osób najbardziej wrażliwych, w tym kobiet w ciąży i osób z niepełnosprawnościami, wykluczając przy tym scenariusz przymusowych deportacji.

Azyl jako furtka? Statystyki mówią co innego

Część mężczyzn w wieku mobilizacyjnym próbowała się zabezpieczyć, występując w Polsce o ochronę międzynarodową zamiast o ochronę tymczasową. Statystyki Urzędu do Spraw Cudzoziemców pokazują, że ta droga rzadko kończy się sukcesem. W 2025 roku o azyl ubiegało się 7 008 obywateli Ukrainy, z czego 4 100 to pełnoletni mężczyźni. Ochronę otrzymało zaledwie 1 518 osób, w tym 830 mężczyzn. W tym roku, według danych na koniec maja, na 992 wnioski od Ukraińców 550 złożyli mężczyźni w wieku poborowym – ochronę dostało jedynie 78 osób, z czego 8 to dorośli mężczyźni.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl