Ogromne kontrole w sklepach, na straganach i hurtowniach. Straż miejska ostrzega, sypią się ogromne kary [07.06.2024]
Lato to czas obfitości świeżych, sezonowych warzyw i owoców. Na straganach, bazarach i w sklepach pojawiają się dorodne truskawki, soczyste czereśnie, aromatyczne pomidory i chrupiące ogórki. To prawdziwa uczta dla zmysłów i zdrowa przekąska dla każdego. Jednak wraz z sezonowym boomem na świeże produkty, rośnie też czujność służb kontrolnych.
Kontrole odbywają się w wielu miejscach – od straganów i bazarów, przez rynki hurtowe, aż po sklepy i supermarkety. Celem jest weryfikacja, czy sprzedawcy przestrzegają przepisów, a oferowane produkty są bezpieczne i prawidłowo oznakowane. To niezwykle ważne, bo w natłoku sezonowej obfitości łatwo o nadużycia i oszustwa.
Straż miejska skupia się przede wszystkim na kontrolach straganów i bazarów. Jej głównym zadaniem jest sprawdzenie, czy sprzedawcy posiadają legalne wagi oraz odpowiednie zezwolenia na prowadzenie działalności. Każda waga używana do handlu musi mieć tabliczkę znamionową i aktualną legalizację. To gwarancja, że urządzenie działa prawidłowo i że klient nie zostanie oszukany na wadze. Brak odpowiednich zezwoleń skutkuje przerwaniem sprzedaży do momentu uzyskania wagi z wymaganymi uprawnieniami oraz mandatem, który może sięgać nawet 500 zł.
Straż miejska przypomina też o innych obowiązkach sprzedawców. Muszą oni uzyskać wpis do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej (CEIDG), chyba że prowadzą działalność rolniczą jako osoby fizyczne. Konieczna jest też zgoda zarządcy terenu, na którym znajduje się stoisko – może to być ZDM dla dróg publicznych czy administracja osiedla dla terenów mieszkaniowych. No i oczywiście, cena każdego produktu musi być wyraźnie widoczna dla klienta.
Ale kontrole to nie tylko stragany i bazary. Inspektorzy zaglądają też na rynki hurtowe, jak choćby Rynek Hurtowy Kraków-Rybitwy. Tam weryfikują, czy sprzedawane produkty są odpowiednio oznaczone, zwłaszcza pod kątem pochodzenia. Jak podkreślił wiceminister rolnictwa, Michał Kołodziejczak, ważne jest, aby konsumenci mieli pewność, że kupują polskie produkty, a nie zagraniczne towary podszywające się pod krajowe. To kwestia nie tylko uczciwości, ale też wspierania rodzimych producentów.
W ostatnim tygodniu maja kontrole mają objąć także sklepy i supermarkety. Tutaj inspektorzy skupią się na jakości i oznakowaniu produktów. Chodzi o to, by klienci mieli pewność, że kupowana żywność jest bezpieczna i pochodzi z deklarowanych źródeł. Nie może być tak, że na przykład polskie ziemniaki są podszywane przez importowane, wprowadzając konsumentów w błąd.
Jak informują służby, w natłoku sezonowych produktów łatwo o pokusę oszustwa, czy to przez zaniżanie wagi, czy przez fałszowanie pochodzenia towaru. Takie praktyki nie tylko narażają klientów na straty finansowe, ale mogą też stanowić zagrożenie dla zdrowia, jeśli produkty pochodzą z niewiadomych źródeł.
Oczywiście, kontrole to nie wszystko. Równie ważna jest edukacja i świadomość samych konsumentów. Warto zwracać uwagę na oznakowanie produktów, pytać o pochodzenie.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.
