Polacy nie wierzą, że muszą za to płacić podatek. Wcześniej nie było o tym mowy
Kiedy w ubiegłym roku media rozgrzały się do czerwoności przez podatek od ogrodzeń, niewielu zwróciło uwagę na cichą bombę, która tykała obok. Nowelizacja ustawy o podatkach i opłatach lokalnych (Dz.U. 2025), obowiązująca od 1 stycznia 2025 roku, zmieniła definicję budowli podlegających opodatkowaniu. W praktyce może to oznaczać nowy obowiązek podatkowy dla tysięcy polskich firm – nie od kamer, lecz od konstrukcji, na których te kamery stoją. Właściciele domów i mieszkań mogą spać spokojnie. Problem dotyczy wyłącznie przedsiębiorców.

Grafika poglądowa (generowana automatycznie – Gemini)
Pruszków, warsztat i 3 betonowe słupy – pierwszy potwierdzony przypadek
Pan Tomasz z Pruszkowa prowadzi warsztat samochodowy. Kilka lat temu zamontował monitoring – 3 kamery na betonowych słupach, żeby mieć oko na plac i narzędzia. Standardowa instalacja, jaką można spotkać przy setkach podobnych zakładów. W 2025 roku przyszła decyzja z urzędu: 35 złotych podatku rocznie od systemu monitoringu. To pierwszy oficjalnie potwierdzony przypadek zastosowania nowych przepisów wobec systemu bezpieczeństwa firmy w Polsce.
Kwota jest symboliczna, ale zasada już nie. Każdy słup ma powierzchnię podstawy 0,5 m². Przy stawce 23,47 zł za m² w tej gminie wychodzi dokładnie 35,21 zł rocznie za wszystkie 3 słupy. Gdyby pan Tomasz nie zapłacił – narosłyby odsetki za każdy rok wstecz, w którym konstrukcje stały bez zgłoszenia.
Co dokładnie mówi nowelizacja i dlaczego słup stał się budowlą
Znowelizowana ustawa z 12 stycznia 1991 roku o podatkach i opłatach lokalnych rozszerzyła definicję budowli o kategorię, która wcześniej była prawnie mglista: „urządzenie techniczne inne – wyłącznie w zakresie jego części budowlanych”. Brzmi technicznie, ale skutek jest prosty: jeśli kamera siedzi na słupie wkopanym w ziemię, to ten słup – jako część budowlana urządzenia technicznego – może zostać uznany za budowlę podlegającą opodatkowaniu.
Warunki, które muszą być spełnione łącznie, są 2. Po pierwsze, kamera musi być zamontowana na osobnej konstrukcji wsporczej – maszcie, słupie betonowym, metalowym stojaku z fundamentem – a nie bezpośrednio na budynku. Po drugie, ta konstrukcja musi być związana z prowadzeniem działalności gospodarczej. Jeśli oba warunki są spełnione – gmina może naliczyć podatek. Kamery przykręcone do ściany magazynu, biurowca czy garażu firmowego nie generują żadnego nowego obciążenia, bo te budynki są już opodatkowane osobno.
Portal Forsal.pl potwierdza, że podatek dotyczy wyłącznie części budowlanych instalacji monitoringu, a nie samych urządzeń. Infor.pl wskazuje, że 2026 rok to już drugi rok stosowania tych przepisów i choć pierwsze doświadczenia z 2025 roku dały podatnikom i gminom więcej jasności, wciąż pojawiają się wątpliwości w indywidualnych przypadkach.
Dom, mieszkanie, wspólnota – żadnych zmian
Właściciele nieruchomości prywatnych są tu wyraźnie poza zasięgiem fiskusa – i to bez względu na skalę instalacji. Kamery przykręcone do elewacji domu, zamontowane na płocie lub garażu, a nawet na osobnym słupie w ogrodzie – żadna z tych konfiguracji nie podlega nowemu podatkowi, bo monitoring nie jest związany z działalnością gospodarczą. Wspólnoty mieszkaniowe i kamery na klatkach schodowych też są bezpieczne.
Co istotne, przepisy wykluczają z opodatkowania budynki mieszkalne nawet wtedy, gdy część lokalu jest używana na działalność. Ministerstwo Finansów potwierdziło wprost, że prowadzenie biura rachunkowego czy gabinetu stomatologicznego w prywatnym domu nie zmienia jego charakteru mieszkalnego i nie wciąga monitoringu w zakres nowych regulacji.
Sklep, magazyn, parking – tu koszty mogą być już poważniejsze
Dla małej firmy z 2-3 kamerami na słupach kwota roczna zmieści się w kilkudziesięciu złotych. Przy większych instalacjach robi się jednak inaczej. Firma logistyczna z 15 masztami o podstawie 1 m² każdy i stawce gminnej na poziomie 23 zł za m² zapłaci rocznie około 345 złotych. W większych miastach, gdzie stawki podatku od budowli dochodzą do 30 zł za m², ten sam system kosztuje już ponad 450 złotych.
Najbardziej narażone są sklepy z kamerami na wysokich masztach w parkingach, magazyny i hale produkcyjne z systemami zewnętrznymi oraz zakłady przemysłowe z monitoringiem obwodowym. Szczególną uwagę powinny zwrócić firmy, gdzie kamery są zintegrowane z bramami wjazdowymi, szlabanami lub wieżami obserwacyjnymi – każdy dodatkowy element infrastruktury wsporczej z fundamentem może powiększyć podstawę opodatkowania.
Stawki podatku od budowli różnią się znacząco między gminami – w mniejszych wynoszą 15-20 zł za m², w większych miastach sięgają ustawowego maksimum. Warto to sprawdzić w urzędzie gminy lub na jej stronie internetowej przed składaniem jakichkolwiek deklaracji.
Samorządy weryfikują stare instalacje, nie tylko nowe
Urzędy gminne nie czekają biernie na zgłoszenia. Jak informuje portal Warszawa w Pigułce, samorządy analizują nie tylko nowe instalacje, ale też systemy zamontowane w poprzednich latach. W wielu gminach weryfikacja dotyczy przede wszystkim terenów przemysłowych, magazynowych i logistycznych. Firmy są pytane o to, czy słupy z kamerami mają fundamenty i czy są trwale związane z gruntem – od tych szczegółów zależy kwalifikacja podatkowa.
Przedsiębiorcy, którzy nie uwzględnili tych konstrukcji w dotychczasowych deklaracjach, mogą spodziewać się wezwań do wyjaśnień. Brak zgłoszenia oznacza podatek zaległy za każdy rok, w którym instalacja istniała, plus odsetki narastające od momentu powstania obowiązku. Według Money.pl, Ministerstwo Finansów może wydać dodatkowe interpretacje w tym zakresie – przepisy są świeże i ich wykładnia wciąż się kształtuje.
Co zrobić teraz, zanim przyjdzie decyzja z gminy
Pierwszy krok to prosty przegląd terenu firmy. Sprawdź, czy którakolwiek kamera jest zamontowana na osobnej konstrukcji wsporczej – słupie, maszcie, metalowym stojaku z fundamentem wklepanym w grunt. Kamery przykręcone bezpośrednio do budynków firmowych nie rodzą nowego obowiązku podatkowego.
Jeśli takie wolnostojące konstrukcje istnieją, zmierz powierzchnię podstawy każdej z nich – to ona stanowi podstawę do obliczenia podatku. Następnie sprawdź aktualną stawkę podatku od budowli w swojej gminie. Pomnożenie powierzchni przez stawkę da przybliżony roczny koszt.
Firmy, które nie uwzględniły tych konstrukcji w deklaracjach za 2025 rok, powinny rozważyć złożenie korekty. Dobrowolne zgłoszenie błędu jest zawsze traktowane przez organy podatkowe lepiej niż wykrycie nieprawidłowości podczas kontroli – pozwala ograniczyć się do zapłaty zaległego podatku z odsetkami, bez ryzyka dodatkowych sankcji. Przy wątpliwościach dotyczących kwalifikacji konkretnego rozwiązania technicznego warto wystąpić do gminy o pisemną interpretację – taka decyzja wiąże organ podatkowy. Można też skonsultować się z doradcą podatkowym, zanim gmina zrobi to za nas.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.