Polacy robią na odwrót niż Włosi i Maltańczycy – i właśnie dlatego nasze mieszkania nie chcą się schłodzić

Duszno, więc otwieramy okno na całą szerokość. To odruch, który każdy z nas ma zakodowany od dziecka – a który latem, w szczycie upału, działa dokładnie na odwrót niż myślimy. We Włoszech i na Malcie, gdzie z temperaturami powyżej 35 stopni ludzie żyją od pokoleń, nikt tak nie robi.

Włochy, Bari, widok ulicy i typowych włoskich okiennic.
Włochy, Bari, widok ulicy i typowych włoskich okiennic. | Fot. Warszawa w Pigułce.

Logika, której nas nikt nie nauczył

W Rzymie, Neapolu czy na Sycylii charakterystyczny widok to ciemnobrązowe drewniane okiennice – persiane – zamknięte w środku dnia niezależnie od tego, jak bardzo ktoś chciałby wpuścić do wnętrza choćby odrobinę powietrza. Skośnie ustawione listewki blokują bezpośrednie słońce, ale nie zatrzymują całkowicie przepływu powietrza.

Na Malcie funkcję podobną, choć zrealizowaną inaczej, pełni muxrabija – drewniana, ażurowa skrzynka wystająca z fasady budynku, wprowadzona na wyspę jeszcze w czasach panowania arabskiego w IX wieku. Gęsty, geometryczny wzór filtruje światło słoneczne, jednocześnie pozwalając mieszkańcom obserwować ulicę bez otwierania niczego na oścież. To rozwiązanie, które nigdy się nie „otwiera” ani „zamyka” w naszym rozumieniu – działa jak stała, oddychająca powłoka budynku. Do tego dochodzą grube, wapienne ściany maltańskich domów, które mają dużą bezwładność cieplną: nagrzewają się bardzo wolno, a w nocy równie wolno oddają ciepło.

Mechanizm użytkowania okien jest w obu krajach właściwie identyczny. Wcześnie rano, póki jest jeszcze chłodno, okna i okiennice otwiera się na oścież. Gdy słońce zaczyna grzać, zamyka się wszystko po stronie nasłonecznionej. Wieczorem, gdy temperatura znów spada, wnętrze się przewietrza, a na noc zostają otwarte okna przy zamkniętych okiennicach – chłód nocy robi swoje przez kilka godzin, a okiennice nie wpuszczają owadów.

Włochy, Bari, typowa włoska okiennica.
Włochy, Bari, typowa włoska okiennica. | Fot. Warszawa w Pigułce.

Dlaczego otwarte okno w upale szkodzi, a nie pomaga

Polski odruch ma sens wiosną i jesienią, kiedy na zewnątrz jest chłodniej niż w mieszkaniu. W szczycie fali upałów ta zależność się odwraca. Jeśli na dworze jest cieplej niż w środku, szeroko otwarte okno nie wypuszcza ciepła z mieszkania – wpuszcza go jeszcze więcej. Gorące powietrze zaczynają wtedy magazynować ściany, podłogi i meble, które przez wiele kolejnych godzin oddają to ciepło z powrotem do pomieszczenia, nawet gdy na zewnątrz już ochłodzi się.

Zamknięte w dzień mieszkanie działa właściwie jak termos – trzyma chłód zgromadzony w nocy, zamiast wymienać go na gorące powietrze z zewnątrz.

Kiedy co robić – ściąga na cały dzień

Pora dnia Co robić w upalny dzień? Dlaczego?
5:00-6:00 Otwórz okna na oścież, najlepiej po dwóch stronach mieszkania, żeby zrobić przeciąg Oprócz nocy to najchłodniejszy moment doby – wymieniasz nagrzane nocne powietrze na świeże, zanim zrobi się gorąco
6:00 Zamknij okna i osłony od strony nasłonecznionej (południe, zachód) O 8:00 słońce daje już realny żar – żeby go zablokować, trzeba zdążyć wcześniej, zanim szyby zaczną się nagrzewać
6:00-21:00 Trzymaj mieszkanie „zamknięte” – okna i rolety nieruszane, niezależnie od tego, jak duszno się wydaje Efekt porannego wietrzenia i zaciemnienia potrzebuje czasu, żeby zadziałać
21:00-5:00 Ustaw termometr w mieszkaniu. Gdy na zewnątrz zrobi się chłodniej niż w środku, otwórz okna i zostaw je uchylone lub otwarte do rana To najdłuższa faza wychładzania – w jej trakcie ściany i podłoga oddają zgromadzone w ciągu dnia ciepło
Włochy, Bergamo, panorama, widać typowe włoskie okiennice.
Włochy, Bergamo, panorama, widać typowe włoskie okiennice. | Fot. Warszawa w Pigułce

Co to oznacza dla Ciebie? Warszawa, wakacje, konkretne sytuacje

Jeśli mieszkasz na ostatnim piętrze albo pod skosami – Twoje mieszkanie nagrzewa się szybciej niż sąsiednie i trudniej je potem wychłodzić. Zaciemnienie okien od samego rana, jeszcze przed 8:00, robi tu największą różnicę – nie czekaj, aż zrobi się gorąco, żeby zareagować.

Jeśli pracujesz zdalnie i jesteś w domu cały dzień – trudno wytrzymać zamknięte okna przy odczuciu duszności zaraz po przebudzeniu. To normalne. Efekt nocnego wietrzenia zadziała dopiero po kilku godzinach, więc zamknij okna zgodnie z harmonogramem, nawet jeśli w pierwszej chwili wydaje się to nielogiczne.

Jeśli w mieszkaniu są małe dzieci albo zwierzęta – szeroko otwarte okno na noc, bez kontroli, to realne ryzyko wypadnięcia, szczególnie przy niskich parapetach. Lepiej uchylić okno na ograniczniku niż zostawić je otwarte bez nadzoru przez całą noc.

Jeśli nie masz rolet zewnętrznych ani okiennic – grube, jasne zasłony albo nawet tymczasowo powieszony jasny koc dają realny efekt, choć mniejszy niż rolety zewnętrzne blokujące słońce jeszcze przed szybą. Liczy się przede wszystkim to, żeby zasłonić okno, zanim zacznie w nie bezpośrednio świecić słońce – nie wtedy, gdy w pokoju zrobi się już gorąco.

Jeśli mieszkasz w bloku z wysokimi temperaturami na klatce schodowej – wietrzenie samej klatki nocą, jeśli masz taką możliwość, dodatkowo studzi budynek jako całość i pomaga też sąsiadom, nie tylko Twojemu mieszkaniu.

Żadna z tych metod nie zastąpi klimatyzacji w ekstremalnych warunkach powyżej 35 stopni, ale w typowej polskiej fali upałów – takiej jak ta zapowiadana w Warszawie na środek lipca – potrafią zrobić różnicę kilku stopni. Bez żadnego kosztu i bez kupowania nowego sprzętu.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl