Pożar w centrum handlowym w Szardży. Ogień po upadku drona, pod gruzami mogą być ludzie
W Szardży w Zjednoczonych Emiratach Arabskich doszło do poważnego pożaru w jednym z centrów handlowych. Według wstępnych informacji ogień miał wybuchnąć po upadku drona na teren obiektu.

Fot. x.com
⚡️W Sharjā płonie centrum handlowe
Pożar wybuchł w wyniku upadku drona.
Pod gruzami mogą znajdować się ludzie.
Jeszcze kilka dni temu niemożliwe było wyobrażenie sobie, że coś takiego może się wydarzyć w ZEA. pic.twitter.com/q1B7dx8XV9
— NEXTA Polska (@nexta_polska) March 1, 2026
Ogień i chaos w galerii
Do zdarzenia doszło nagle. Świadkowie relacjonują, że najpierw słychać było huk, a chwilę później pojawiły się płomienie i gęsty dym unoszący się nad budynkiem. Na miejsce natychmiast skierowano jednostki straży pożarnej oraz służby ratunkowe.
Skala zniszczeń nie jest jeszcze znana. Część konstrukcji mogła ulec zawaleniu.
Możliwe osoby pod gruzami
Nieoficjalne doniesienia wskazują, że pod gruzami mogą znajdować się ludzie. Służby prowadzą akcję przeszukiwania zawalonych fragmentów budynku. Na ten moment brak potwierdzonych informacji o liczbie poszkodowanych.
Okoliczności upadku drona są wyjaśniane. Nie wiadomo, czy był to incydent techniczny, czy zdarzenie związane z szerszą sytuacją bezpieczeństwa w regionie.
Napięta atmosfera w regionie
Jeszcze kilka dni temu scenariusz takiego zdarzenia w ZEA wydawał się mało prawdopodobny. W ostatnich dniach sytuacja bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie uległa jednak gwałtownemu pogorszeniu, a kolejne państwa regionu podnoszą poziom gotowości.
Władze apelują o unikanie okolic zdarzenia i śledzenie oficjalnych komunikatów. Akcja ratunkowa trwa.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.