Prąd tańszy, rachunek wyższy. W Warszawie dochodzi jeszcze jedna opłata
Cena samej energii w taryfach na 2026 r. spadła, a mimo to przeciętny rachunek za prąd jest wyższy niż rok temu. W Warszawie różnicę widać najmocniej, choć stołeczna sieć ma najtańszą kilowatogodzinę dystrybucji w kraju. Rozpisaliśmy fakturę pozycja po pozycji i sprawdziliśmy, skąd bierze się ten paradoks.

Energia tańsza o 14 proc., dystrybucja droższa o 28 zł za MWh
Rachunek za prąd ma dwie części: sprzedaż energii, czyli same kilowatogodziny, i dystrybucję, czyli dostarczenie ich kablami do mieszkania. Obie części regulator ocenia osobno i właśnie dlatego jedna może tanieć, a druga drożeć w tym samym czasie.
Prezes Urzędu Regulacji Energetyki zatwierdził taryfy na 2026 r. 17 grudnia 2025 r. Średnia cena energii u czterech sprzedawców z urzędu (PGE Obrót, Tauron Sprzedaż, Enea i Energa Obrót) wynosi 495,16 zł za MWh netto. To mniej więcej o 14 proc. mniej niż w taryfach z IV kwartału 2025 r. i o 1 proc. mniej niż cena mrożona, którą płaciliśmy wcześniej. URE tłumaczył obniżkę spadkiem cen na rynku hurtowym w porównaniu z kontraktami zawieranymi w 2024 r.
Ten sam dzień przyniósł jednak decyzje dla pięciu największych dystrybutorów: PGE, Tauronu, Enei, Energi i Stoen Operator. Taryfy dystrybucyjne wzrosły średnio o 9,36 proc., czyli o ok. 28 zł na każdej megawatogodzinie. Według URE stawki własne większości operatorów zostały na poprzednim poziomie albo wzrosły poniżej inflacji. Mocniej, średnio o ok. 7,6 proc., poszły w górę opłaty doliczane przez dystrybutora z mocy przepisów: mocowa, OZE, kogeneracyjna i jakościowa. Regulator wskazał też koszt inwestycji w rozbudowę i modernizację sieci oraz wyższą taryfę przesyłową Polskich Sieci Elektroenergetycznych.
Efekt netto dla typowego domu wyliczył sam URE. Blisko 90 proc. gospodarstw rozlicza się w grupie G11 i zużywa średnio 1,8 MWh rocznie. Dla nich miesięczny rachunek wzrósł o ok. 3 proc., czyli mniej więcej o poziom inflacji. Portal WysokieNapiecie.pl policzył, że w sieci PGE Dystrybucja oznacza to wzrost przeciętnego rachunku z 205 do 212 zł miesięcznie.
Opłata mocowa to 17,18 zł miesięcznie, nawet gdy prąd jest wyłączony
Druga część faktury jest bardziej skomplikowana, niż sugeruje jedno słowo „dystrybucja”. Dolicza się do niej kilka składników o zupełnie innym pochodzeniu. Część zależy od zużycia, część płacimy co miesiąc w stałej kwocie.
Od każdej kilowatogodziny naliczane są: stawka sieciowa zmienna (różna u każdego operatora), opłata jakościowa na rzecz PSE (ok. 3,3 gr za kWh), opłata OZE (7,30 zł za MWh) i opłata kogeneracyjna (3 zł za MWh). Stawkę kogeneracyjną na 2026 r. ustalił Minister Energii rozporządzeniem z 28 listopada 2025 r. (Dz.U. z 2025 r. poz. 1664).
Stałe pozycje to stawka sieciowa stała i opłata mocowa. Tę drugą wprowadziła ustawa o rynku mocy z 8 grudnia 2017 r. (Dz.U. z 2025 r. poz. 610) i finansuje ona gotowość elektrowni do pracy w godzinach szczytu. Gospodarstwo zużywające od 1,2 do 2,8 MWh rocznie płaci w 2026 r. 17,18 zł netto miesięcznie. Ta kwota nie zależy od tego, ile prądu faktycznie zużyjemy w danym miesiącu, tylko od przedziału rocznego zużycia.
W efekcie dystrybucja z opłatami stanowi dziś niemal połowę rachunku, a przy małym zużyciu nawet więcej. Właśnie dlatego obniżka ceny samej energii o kilkanaście procent przełożyła się na rachunek jedynie w części.
Od 1 października zniknęła opłata abonamentowa. Na razie
Najświeższa zmiana na fakturach dotyczy opłaty abonamentowej, czyli kosztu odczytu licznika i rozliczenia. Do 30 września pobierał ją dystrybutor. Rozporządzenie Ministra Energii z 3 września 2026 r. w sprawie sposobu kształtowania i kalkulacji taryf oraz sposobu rozliczeń w obrocie energią elektryczną (§ 56 ust. 3) nakazało operatorom przestać ją naliczać od 1 października 2026 r. Stoen Operator potwierdził to w komunikacie dla klientów.
Opłata nie zniknęła jednak z systemu. To samo rozporządzenie przenosi ją do części sprzedażowej, a najwięksi sprzedawcy muszą złożyć w URE wnioski o zmianę taryf. Dopóki regulator ich nie zatwierdzi, w wierszu „opłata abonamentowa” za dni od 1 października powinno być 0 zł. W sieci PGE Dystrybucja przy rozliczeniu co dwa miesiące dawało to 2,25 zł netto miesięcznie. To kilka złotych chwilowej ulgi, a nie trwała obniżka.
Warszawa: najtańsza sieć, najdroższy rachunek
W stolicy prąd dostarcza Stoen Operator, którego taryfę na 2026 r. URE zatwierdził decyzją z 17 grudnia 2025 r. (nr DRE.WPR.4211.7.6.2025.AMi1). Według zestawienia porównywarki Selectra stawka sieciowa zmienna w G11 wynosi tu 0,2342 zł netto za kWh i jest najniższa spośród pięciu dużych operatorów. Za to stała opłata sieciowa przy instalacji jednofazowej to 11,46 zł netto miesięcznie, podczas gdy u pozostałych dystrybutorów od 5,50 do 7,83 zł.
Druga różnica jest po stronie sprzedawcy. Warszawskim sprzedawcą z urzędu jest E.ON Polska, a jego taryfy URE nie zatwierdza. Ceny ustalił zarząd spółki uchwałą z 29 października 2025 r. Energia w G11 kosztuje 0,6212 zł brutto za kWh (0,5050 zł netto z akcyzą), czyli prawie tyle samo co u pozostałych czterech sprzedawców. Taryfa E.ON zawiera jednak opłatę handlową 16,27 zł brutto miesięcznie (13,23 zł netto), której w taryfach zatwierdzanych przez URE nie ma.
Policzyliśmy rachunek dla warszawskiego mieszkania zużywającego 150 kWh miesięcznie, czyli 1,8 MWh rocznie. Wychodzi ok. 196 zł brutto miesięcznie, z czego za energię i opłatę handlową płacimy ok. 109 zł, a za dystrybucję z opłatami ok. 86 zł. Rocznie daje to ok. 2 351 zł. Selectra, licząc na tych samych stawkach, wskazuje, że to najwyższy wynik z pięciu regionów, choć w sieci Energa-Operator różnica wynosi zaledwie kilka złotych.
Z tej konstrukcji wynika praktyczny wniosek dla warszawiaków. Wysokie opłaty stałe najbardziej bolą przy małym zużyciu, np. w kawalerce czy mieszkaniu, w którym nikt nie gotuje na prądzie. Przy dużym zużyciu (pompa ciepła, auto elektryczne) niska stawka za kWh zaczyna działać na korzyść. Dystrybutora nie da się zmienić, bo wyznacza go adres. Sprzedawxę i jego opłatę handlową już tak.
Taryf na 2027 r. jeszcze nie ma
Na razie nie wiadomo, ile zapłacimy od stycznia. URE nie zatwierdził taryf na 2027 r., a do jego biurek trafią także wnioski uwzględniające przeniesioną opłatę abonamentową. W 2025 r. decyzje zapadły 17 grudnia, więc realny termin to końcówka roku. Do tego czasu każda podawana w sieci „cena prądu na 2027 r.” jest prognozą, a nie decyzją regulatora.
Co sprawdzić na rachunku za prąd jeszcze w tym roku
- Na pierwszej fakturze obejmującej październik odszukaj w części dystrybucyjnej wiersz „opłata abonamentowa”. Za dni od 1 października powinien wynosić 0 zł. Jeśli opłatę naliczono, reklamację składa się u tego, kto wystawił fakturę: u sprzedawcy przy umowie kompleksowej, u operatora przy dwóch osobnych umowach.
- Sprawdź, w jakim przedziale zużycia rozlicza cię operator przy opłacie mocowej. Przy zużyciu poniżej 1,2 MWh rocznie stawka jest niższa niż 17,18 zł.
- Policz, czy G11 to nadal dobry wybór. W taryfie dwustrefowej G12 dystrybucja w nocy jest kilkukrotnie tańsza. Według taryfy Stoen grupę można zmienić raz na 12 miesięcy albo w ciągu 60 dni od wejścia w życie nowej taryfy.
- W Warszawie przy porównywaniu ofert patrz nie tylko na cenę kWh. Opłata handlowa w taryfie E.ON to 16,27 zł brutto miesięcznie, czyli ok. 195 zł rocznie, a u części konkurentów jest niższa albo jej brak.
- Jeśli masz umowę z ceną gwarantowaną, sprawdź datę jej końca. Po wygaśnięciu sprzedawca przenosi klienta na swój cennik, a przed 2027 r. trudno przewidzieć jego poziom.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z blisko 20-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.