Prezydent podpisał, nowe prawo wejdzie w życie. Właściciele psów i kotów muszą przygotować się na kontrole i kary

Obowiązkowe znakowanie, państwowy rejestr i odpowiedzialność za nieaktualne dane. Ustawa o Krajowym Rejestrze Oznakowanych Psów i Kotów została już opublikowana, a jej główne przepisy zaczną obowiązywać 11 czerwca 2028 roku. Właściciel będzie musiał dopilnować zarówno oznakowania zwierzęcia, jak i wpisania go do systemu. Za naruszenia przewidziano grzywny, które w sądzie mogą sięgnąć 5000 zł. Wyjaśniamy, kto odpowiada za wykonanie obowiązku, kto będzie kontrolował zwierzęta i dlaczego kolejna kontrola nie oznacza automatycznie kolejnej maksymalnej kary.

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google
Dodaj

Pies leżący na kanapie w salonie.
Fot. Shutterstock

Ustawa jest przyjęta, ale właściciele mają jeszcze czas

KROPiK będzie państwowym rejestrem prowadzonym przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Ustawa z 15 maja 2026 roku została ogłoszona w Dzienniku Ustaw 10 czerwca, a zasadnicza część jej przepisów wejdzie w życie po dwóch latach od ogłoszenia. Wcześniej uruchamiane są przepisy pozwalające przygotować system oraz ewidencję osób, które będą z niego korzystać zawodowo. Nie oznacza to jednak, że w październiku 2026 roku właściciel może zostać ukarany na podstawie tej ustawy za brak rejestracji swojego psa lub kota. Obowiązujące już wymagania, dotyczące chociażby szczepień, pozostają odrębną sprawą.

Dla zwierząt starszych w momencie wejścia głównych przepisów przewidziano okres przejściowy. Co do zasady właściciele objętych nim psów i kotów otrzymają trzy lata na oznakowanie i rejestrację. Ten czas może się jednak skrócić, jeżeli wcześniej dojdzie do sprzedaży lub oddania zwierzęcia. W takim przypadku formalności trzeba będzie zakończyć przed przeniesieniem własności. Nie należy więc traktować okresu przejściowego jako możliwości przekazywania przez trzy lata zwierząt bez czipa i wpisu.

Koty niewychodzące również zostaną objęte obowiązkiem

Nowe zasady nie ograniczają się do psów chodzących na spacery ani kotów wypuszczanych z domu. Obowiązek obejmie także koty mające właściciela, które przez całe życie pozostają w mieszkaniu. Ustawa nie uzależnia go od rasy, rodowodu czy sposobu utrzymywania zwierzęcia. Dla młodych kotów przewidziano oznakowanie i rejestrację do ukończenia trzeciego miesiąca życia, a jeżeli wcześniej zostaną przekazane nowemu właścicielowi — przed tym przekazaniem. W przypadku psów zasadniczy termin będzie powiązany z pierwszym szczepieniem przeciwko wściekliźnie albo wcześniejszym przeniesieniem własności.

Odrębne rozwiązania dotyczą kotów wolno żyjących. Ich znakowanie i rejestracja będą zależeć od zasad przyjętych w gminnym programie opieki nad zwierzętami, a do rejestru zamiast danych właściciela trafią dane gminy. Wyłączono z tego rozwiązania wolno żyjące koty bytujące na terenie gospodarstw rolnych. Nie jest to jednak ogólne zwolnienie dla każdego kota mieszkającego na wsi. Kot mający właściciela nie staje się zwierzęciem wolno żyjącym tylko dlatego, że przebywa w gospodarstwie lub wychodzi na podwórko.

Kto odpowiada: właściciel, weterynarz czy osoba wyprowadzająca psa?

Ustawa rozdziela wykonanie czynności od obowiązku dopilnowania, aby zostały wykonane. W typowej sytuacji to właściciel ma zapewnić oznakowanie i rejestrację psa lub kota. Czip wszczepi uprawniony lekarz weterynarii albo technik weterynarii działający w odpowiednim zakładzie leczniczym, natomiast rejestracji dokona lekarz weterynarii wpisany do właściwej ewidencji. Nie wystarczy zatem założyć, że każda wcześniejsza wizyta w gabinecie oznacza automatyczne spełnienie wszystkich wymagań. Właściciel powinien sprawdzić potwierdzenie wpisu i poprawność danych.

Sytuacja zwierzęcia Kto ma zapewnić oznakowanie i rejestrację?
Pies lub kot mający właściciela Właściciel zwierzęcia.
Zwierzę utrzymywane w schronisku Podmiot prowadzący schronisko.
Zwierzę w domu tymczasowym zapewnianym przez organizację Organizacja zapewniająca opiekę w domu tymczasowym.
Kot wolno żyjący objęty gminnym programem znakowania Rejestracja odbywa się na zasadach programu; w systemie ujawnia się dane gminy.

Osoba wyprowadzająca cudzego psa nie staje się przez sam spacer odpowiedzialna za wcześniejsze zaniedbania właściciela. Podobnie obowiązek nie przechodzi automatycznie na każdego domownika lub osobę pilnującą zwierzęcia podczas urlopu. Podczas kontroli trzeba ustalić, kto był zobowiązany do wykonania konkretnej czynności i czy można przypisać mu naruszenie. Także brak wpisu spowodowany błędem osoby dokonującej rejestracji nie oznacza automatycznie winy właściciela, który prawidłowo zlecił usługę. Dlatego dokument potwierdzający wykonanie formalności może mieć istotne znaczenie.

Kto będzie kontrolował i co może sprawdzić?

Do kontroli oznakowania i rejestracji ustawa upoważnia organy Inspekcji Weterynaryjnej, funkcjonariuszy Policji oraz strażników gminnych i miejskich. W gminach bez straży gminnej uprawnienie otrzyma również wójt, burmistrz lub prezydent miasta. Kontrolujący będą mogli ustalić tożsamość osoby, jeżeli będzie to niezbędne do kontroli, odczytać numer transpondera odpowiednim czytnikiem i zweryfikować powiązane z nim dane w KROPiK. Samo pokazanie książeczki zdrowia nie zastąpi więc sprawdzenia rejestracji. Podobnie czip wykryty przez czytnik nie potwierdza jeszcze, że właściwe dane znajdują się w państwowym systemie.

Gmina otrzyma również narzędzie pozwalające porównywać deklarowaną liczbę zwierząt z rejestrem. Wójt, burmistrz lub prezydent będzie mógł pouczyć mieszkańca o obowiązku i wezwać go do złożenia deklaracji o liczbie należących do niego psów lub kotów podlegających oznakowaniu i rejestracji. Jeżeli deklaracja nie będzie odpowiadała danym w systemie albo pojawi się uzasadnione przypuszczenie, że zwierząt jest więcej, sprawa może trafić do Policji lub straży miejskiej. Ustawa przewiduje odpowiedzialność za niezłożenie wymaganej deklaracji. Złożenie jej niezgodnie z prawdą jest dodatkowo poważniejszą sprawą, ponieważ dokument będzie składany pod rygorem odpowiedzialności karnej za fałszywe oświadczenia.

Za co można dostać grzywnę? Nie tylko za brak czipa

Katalog naruszeń jest szerszy niż pozostawienie zwierzęcia bez oznakowania. Obejmuje także niedopełnienie obowiązku rejestracji, naruszenie zasad przekazywania zwierzęcia, brak wymaganej aktualizacji danych oraz uniemożliwianie lub utrudnianie kontroli. Odpowiedzialność może dotyczyć również osoby zobowiązanej do wprowadzenia danych, która nie wykona swojej czynności. Ustawa odwołuje się do postępowania w sprawach o wykroczenia, a ogólna granica grzywny wynosi obecnie od 20 do 5000 zł. Maksymalna kwota nie jest jednak stałą stawką przypisaną każdemu brakowi w rejestrze.

Grzywna sądowa i mandat to różne tryby. Według obecnych ogólnych zasad postępowania mandatowego limit wynosi 500 zł, a przy jednym czynie naruszającym kilka przepisów — 1000 zł, o ile postępowanie mandatowe jest dopuszczalne. Nie należy więc zapowiadać, że każdy kontrolujący będzie od razu wypisywał właścicielowi mandat na 5000 zł. Wyższą grzywnę w granicach ustawowego zagrożenia może wymierzyć sąd. Ponieważ główne obowiązki KROPiK zaczną działać w 2028 roku, przy ich uruchomieniu znaczenie będą miały także obowiązujące wtedy przepisy proceduralne i uprawnienia mandatowe poszczególnych służb.

Organizacja lub spółka może zapłacić więcej niż osoba fizyczna

Dla osób prawnych i jednostek organizacyjnych posiadających zdolność prawną przewidziano odrębne kary administracyjne. Dotyczzy to na przykład organizacji lub spółki zobowiązanej do wykonania określonych czynności związanych ze zwierzętami. Kara może wynosić od 0,56 proc. do 200 proc. przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej, ustalanego na zasadach wskazanych w ustawie. Nakłada ją w drodze decyzji powiatowy lekarz weterynarii. Górna granica jest zatem równowartością dwóch przeciętnych wynagrodzeń, a nie stałą kwotą 5000 zł.

Nie można utożsamiać tego podziału wyłącznie z przeciwstawieniem właścicieli i schronisk. Znaczenie ma również forma prawna podmiotu, który naruszył obowiązek. Schronisko prowadzone przez osobę fizyczną i placówka prowadzona przez osobę prawną nie są w tym zakresie identycznymi przypadkami. Również właścicielem zwierzęcia może być osoba prawna. Przy ustalaniu odpowiedzialności trzeba więc sprawdzić zarówno konkretny obowiązek, jak i status zobowiązanego podmiotu.

Ile razy można zostać ukaranym?

Ustawa nie wprowadza zasady, że właściciel może dostać tylko jedną karę w roku albo że zapłacenie grzywny zwalnia go z dalszych obowiązków. Możliwa jest odpowiedzialność za kolejne, odrębne naruszenia, na przykład niedopełnienie rejestracji jednego zwierzęcia, a później niezgłoszenie wymaganej zmiany dotyczącej innego. Jednocześnie nie wolno ponownie karać za ten sam czyn, który został już prawomocnie rozstrzygnięty. Dlatego kolejna wizyta kontrolujących nie oznacza automatycznie nowego wykroczenia i kolejnych 5000 zł. Trzeba ustalić, jakiego zachowania i okresu dotyczy sprawa.

Nie ma również podstaw do prostego rachunku: trzy niezarejestrowane koty oznaczają zawsze trzy razy po 5000 zł. Jeżeli sąd jednocześnie orzeka o kilku wykroczeniach, Kodeks wykroczeń przewiduje wymierzenie łącznej kary w granicach przepisu przewidującego najsurowszą sankcję. Liczba zwierząt i skala zaniedbania mogą mieć znaczenie dla oceny sprawy, ale nie zastępują zasad wymierzania kary. Przy utrzymującym się braku rejestracji konieczna będzie też ocena, czy chodzi nadal o ten sam czyn, czy o nowe, odrębne naruszenie. Ustawa nie ustanawia automatycznej opłaty naliczanej za każdy dzień bez wpisu.

Sprzedaż, oddanie i adopcja. Kto musi załatwić formalności?

Przeniesienie własności oznacza nie tylko sprzedaż, lecz także oddanie zwierzęcia innej osobie. Co do zasady pies lub kot będzie musiał zostać oznakowany i zarejestrowany przed przekazaniem, a przepisy zabraniają również nabywania zwierząt z pominięciem wymaganych czynności. Wyjątek po stronie nabywcy dotyczy przyjęcia zwierzęcia ze schroniska albo od organizacji zapewniającej opiekę w domu tymczasowym. Pozwala to nie obciążać adoptującego odpowiedzialnością za zaniedbanie placówki przy wydaniu zwierzęcia. Nie zwalnia jednak schroniska lub organizacji z ich własnego obowiązku.

Po nabyciu psa lub kota nowy właściciel będzie miał 14 dni na złożenie wniosku o zmianę danych dotyczących właściciela. Wniosek do lekarza weterynarii będzie wymagał okazania dokumentu potwierdzającego nabycie zwierzęcia. Umowa sprzedaży, darowizny lub adopcji powinna więc jasno wskazywać strony i pozwalać zidentyfikować psa albo kota. Warto zachować także potwierdzenie aktualizacji rejestru. Samo przekazanie książeczki zdrowia nie jest równoznaczne ze zmianą właściciela w KROPiK.

Najważniejsze terminy po uruchomieniu nowych zasad

Sytuacja Termin przewidziany w ustawie
Młody pies objęty zasadami ogólnymi Do pierwszego szczepienia przeciwko wściekliźnie albo przed wcześniejszym przeniesieniem własności.
Młody kot objęty zasadami ogólnymi Do ukończenia trzeciego miesiąca życia albo przed wcześniejszym przeniesieniem własności.
Starsze zwierzę objęte okresem przejściowym Trzy lata od wejścia ustawy w życie albo przed wcześniejszym przeniesieniem własności.
Zwierzę przywożone do Polski jako kraju docelowego 14 dni od wwozu albo zakończenia wymaganej kwarantanny.
Zmiana właściciela 14 dni od nabycia na złożenie wniosku o aktualizację.
Zmiana adresu, telefonu lub e-maila właściciela 14 dni na wymaganą aktualizację.
Zwierzę przebywające w schronisku lub domu tymczasowym przed wejściem ustawy Przed wydaniem, nie później niż w ciągu 12 miesięcy od wejścia ustawy w życie.

Dotychczasowy czip zostaje, ale wpis trzeba będzie sprawdzić

Zwierzęta posiadające już odpowiedni, możliwy do odczytania transponder nie będą wymagały ponownego oznakowania. Istotna będzie jednak rejestracja w nowym państwowym systemie. Wpis do prywatnej bazy lub lokalnego rejestru nie powinien być traktowany jako pewność, że wszystkie formalności dotyczące KROPiK zostały wykonane. Ustawa przewiduje przez pierwsze trzy lata bezpłatną ścieżkę rejestracji w ARiMR dla zwierząt oznakowanych przed jej wejściem w życie, po przedstawieniu wymaganych dokumentów. W przypadku kota będzie to między innymi odpowiednie orzeczenie weterynaryjne albo paszport z informacją o numerze transpondera.

Poza tą ścieżką ustawa określa maksymalne opłaty za znakowanie, rejestrację oraz zmianę danych wykonywaną przez weterynarza na wniosek. Limit każdej z tych czynności wynosi 0,56 proc. właściwego przeciętnego wynagrodzenia, a przy znakowaniu obejmuje także koszt transpondera. Nie jest to więc na stałe zapisane 50 zł ani jedna wspólna opłata za wszystkie usługi. Niektóre dane właściciel będzie mógł aktualizować samodzielnie po zalogowaniu do systemu. Przewidziano również dostęp do danych przez aplikację mObywatel.

Co właściciel może zrobić już teraz?

Na obecnym etapie warto sprawdzić, czy zwierzę ma czip, czy jego numer można odczytać i czy dokumenty zawierają poprawne dane właściciela. Przy kolejnej wizycie weterynaryjnej można poprosić o odczyt transpondera i zachować potwierdzenie jego numeru. Dobrze też uporządkować umowę zakupu lub adopcji, paszport i dokumentację szczepień. Po uruchomieniu KROPiK trzeba będzie dopilnować właściwego wpisu oraz sprawdzać dane po przeprowadzce, zmianie telefonu czy przekazaniu zwierzęcia. Najważniejsza praktyczna zasada pozostaje prosta: czip identyfikuje zwierzę, ale dopiero prawidłowa rejestracja i aktualny kontakt pozwalają połączyć je z właścicielem.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl