Prezydent podpisał. Nowe zasady trzymania psów od 2027 roku
Właściciele psów w Warszawie i całej Polsce mają dokładnie rok na dostosowanie się do nowych przepisów. Prezydent Karol Nawrocki podpisał nowelizację ustawy o ochronie zwierząt. Przepisy zostały już opublikowane w Dzienniku Ustaw i wejdą w życie 28 lipca 2027 roku.

Druga próba po prezydenckim wecie
To nie pierwsze podejście do tego tematu. Pierwszą wersję tak zwanej ustawy łańcuchowej prezydent zawetował w 2025 roku, tłumacząc, że była źle przygotowana, przeregulowana i nakładała na obywateli obowiązki, których wielu z nich nie byłoby w stanie spełnić. Jak podkreślał wówczas, cel ochrony zwierząt jest słuszny, ale prawo musi być możliwe do wykonania, a troska o dobrostan zwierząt nie może zamieniać się w kolejną finansową karę dla obywateli. Nowa wersja przepisów, którą prezydent ostatecznie podpisał, ma uwzględniać te zastrzeżenia.
Koniec stałej uwięzi – kogo dotyczy zakaz
Zakaz obejmuje trzymanie na uwięzi zarówno psów, jak i kotów – choć w praktyce problem dotyczy niemal wyłącznie psów, bo to one tradycyjnie bywają przywiązywane na łańcuchu przy budzie. Od 28 lipca 2027 roku taka praktyka, jako stały, codzienny sposób utrzymywania zwierzęcia, będzie po prostu nielegalna.
Wyjątki – kiedy uwięź nadal będzie dopuszczalna
Ustawa przewiduje konkretne, wąskie wyjątki od tego zakazu. Uwięź pozostanie dopuszczalna na czas transportu zwierzęcia, jego udziału w wystawie, pokazie, konkursie, występie, treningu lub tresurze, a także w trakcie zabiegu lekarsko-weterynaryjnego, profilaktycznego lub pielęgnacyjnego. Dopuszczalne jest też związanie zwierzęcia na czas określony jako krótkotrwały lub incydentalny, poza miejscem jego stałego bytowania, w warunkach wskazanych przez właściciela, pod warunkiem że nie narusza to dobrostanu zwierzęcia. Innymi słowy – chwilowe przywiązanie psa w trakcie wizyty weterynarza pozostanie legalne, ale trzymanie go na łańcuchu jako stały, codzienny sposób bytowania już nie.
Kiedy nadal wolno trzymać psa w kojcu?
Ustawa nie zabrania trzymania psa w kojcu, ale dopuszcza to tylko w dwóch konkretnych sytuacjach – gdy właściciel nie ma możliwości zapewnienia psu stałego, swobodnego poruszania się po całym terenie posesji z powodu braku odpowiedniego ogrodzenia, albo gdy pies stwarza zagrożenie dla życia lub zdrowia człowieka bądź innego zwierzęcia. Kojec nie może więc być traktowany jako wygodna alternatywa dla uwięzi stosowana bez konkretnego powodu.
Jakie wymogi musi spełniać kojec?
Sam kojec także będzie musiał spełniać określone warunki. Ma zapewniać psu powierzchnię umożliwiającą swobodne poruszanie się i realizację naturalnych potrzeb, mieć trwałą i stabilną konstrukcję, a co najmniej dwa jego boki muszą mieć prześwity przepuszczające światło i zapewniające swobodny przepływ powietrza – czyli koniec kojców zbitych z pełnych, szczelnych ścian ze wszystkich stron. Warto przy tym zaznaczyć, że dokładne parametry techniczne kojców, w tym konkretne wymiary powierzchni w zależności od wielkości psa, ustawa pozostawia do doprecyzowania w osobnym rozporządzeniu ministra rolnictwa, wydanym po zasięgnięciu opinii Głównego Lekarza Weterynarii. Rozporządzenie to na razie nie zostało opublikowane, więc dokładnych liczb dotyczących metrażu nie da się jeszcze podać z całą pewnością.
Obowiązkowy codzienny ruch
Niezależnie od tego, jak duży i dobrze wykonany będzie sam kojec, nowe przepisy nakładają na właściciela dodatkowy obowiązek – codzienny ruch psa poza kojcem, dostosowany do jego wieku, stanu zdrowia oraz potrzeb gatunkowych i behawioralnych. Samo trzymanie zwierzęcia w nawet największym kojcu, bez codziennego wypuszczania go na swobodny ruch, nie będzie więc wystarczające do spełnienia wymogów ustawy.
Nowe wymagania dla bud
Zmieniają się też przepisy dotyczące samej budy. Właściciel psa przebywającego w kojcu, nieogrzewanym pomieszczeniu lub na otwartej przestrzeni będzie musiał zapewnić mu budę wykonaną z drewna lub materiałów drewnopochodnych, stanowiącą realną barierę termiczną, wyposażoną w izolację cieplną i skutecznie chroniącą przed deszczem, śniegiem, wiatrem oraz niskimi temperaturami. Buda będzie też musiała być dostosowana rozmiarem do konkretnego psa – koniec z praktyką wstawiania zbyt małych lub przypadkowych, prowizorycznych bud niezapewniających realnej ochrony przed pogodą.
Co to oznacza dla Ciebie? Masz rok, żeby się przygotować
Jeśli Twój pies mieszka na podwarszawskiej posesji sprawdź, czy Twoja posesja ma ogrodzenie pozwalające na swobodne poruszanie się psa – jeśli tak, to najprostsze i najbardziej zgodne z duchem nowych przepisów rozwiązanie. Jeśli ogrodzenia brakuje albo Twój pies ze względów bezpieczeństwa musi przebywać w wydzielonej przestrzeni, zacznij już teraz planować budowę kojca spełniającego podstawowe wymogi – odpowiednią powierzchnię, stabilną konstrukcję i przepuszczające światło oraz powietrze ściany na co najmniej dwóch bokach.
Zanim zainwestujesz w konkretny, gotowy kojec z dokładnymi wymiarami, warto poczekać na publikację rozporządzenia ministra rolnictwa, które sprecyzuje wymagany metraż w zależności od wielkości psa – kupno lub budowa kojca na wyrost, bez znajomości dokładnych wymogów, może się okazać przedwczesna. Niezależnie od tego, czy Twój pies mieszka w kojcu, czy biega swobodnie po ogrodzonej posesji, sprawdź już teraz stan jego budy – jeśli nie jest wykonana z drewna, nie ma izolacji termicznej albo jest wyraźnie za mała, warto pomyśleć o jej wymianie z odpowiednim wyprzedzeniem, zanim zrobi się to prawnym obowiązkiem.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.