Przelew dla partnera. Urząd Skarbowy zażąda podatku, bo zwolnienie nie działa. Limit jest śmiesznie niski

Model rodziny w Polsce ewoluuje. Coraz więcej par decyduje się na życie w nieformalnych związkach partnerskich, wspólnie prowadząc gospodarstwo domowe, wychowując dzieci i zaciągając kredyty hipoteczne. W codziennym życiu partnerzy nie czują różnicy między sobą a małżeństwem. Płacą wspólnie za zakupy, przelewają sobie pieniądze na wakacje czy remont mieszkania, w tytułach przelewów wpisując beztrosko „na życie”, „prezent” lub – co najgorsze – „darowizna”. To, co dla zakochanych jest naturalnym dzieleniem się majątkiem, dla fiskusa jest transakcją między obcymi ludźmi. Przekroczenie absurdalnie niskiego limitu kwotowego skutkuje powstaniem obowiązku podatkowego. Jeśli go zignorujesz, Urząd Skarbowy upomni się o swoje po latach, naliczając nie tylko odsetki, ale i sankcyjną stawkę podatku, która może zrujnować Wasze wspólne finanse.

Grafika poglądowa (generowana automatycznie).

Konkubinat w oczach fiskusa: Jesteście dla siebie obcy

Polski system podatkowy jest bezwzględny dla osób pozostających w nieformalnych związkach. Ustawa o podatku od spadków i darowizn dzieli podatników na trzy grupy podatkowe, uzależniając wysokość daniny od stopnia pokrewieństwa.

  • Grupa 0 (najbliższa rodzina): małżonek, zstępni (dzieci, wnuki), wstępni (rodzice, dziadkowie), pasierb, rodzeństwo, ojczym i macocha. W tej grupie obowiązuje całkowite zwolnienie z podatku, pod warunkiem zgłoszenia darowizny powyżej kwoty wolnej.
  • Grupa I: teściowie, zięć, synowa (oprócz osób z grupy 0).
  • Grupa II: dalsza rodzina, np. ciotki, wujkowie.
  • Grupa III (osoby niespokrewnione): w tej grupie znajdują się wszyscy inni, w tym przyjaciele, koledzy z pracy oraz… partnerzy w związkach nieformalnych (konkubenci).

To właśnie tu leży źródło problemów. Niezależnie od tego, czy mieszkacie ze sobą 2 miesiące, czy 20 lat i macie trójkę dzieci – w świetle prawa podatkowego jesteście dla siebie osobami obcymi (niespokrewnionymi). Nie przysługują Wam żadne ulgi ani zwolnienia przewidziane dla małżeństw. Każdy przepływ gotówki między Waszymi kontami jest potencjalnym przychodem podlegającym opodatkowaniu na najmniej korzystnych zasadach.

5733 złote – limit, który przekroczysz w mgnieniu oka

Dla III grupy podatkowej kwota wolna od podatku jest symboliczna. Od 1 lipca 2023 roku wynosi ona dokładnie 5733 zł. Co kluczowe – i o czym zapomina 90% podatników – limit ten dotyczy sumy wszystkich darowizn otrzymanych od jednej osoby w ciągu 5 lat poprzedzających rok, w którym nastąpiło ostatnie przysporzenie.

Oznacza to, że fiskus sumuje wszystkie drobne przelewy z tytułem „darowizna” lub „prezent” z ostatnich 5 lat (60 miesięcy). Wystarczy, że partner przeleje Ci:

  • 2000 zł na dołożenie się do wakacji w 2023 roku,
  • 2000 zł na naprawę Twojego samochodu w 2024 roku,
  • 2000 zł na urodziny w 2025 roku.

Łącznie daje to 6000 zł. Limit 5733 zł został przekroczony. Od nadwyżki powstaje obowiązek podatkowy. W realiach wspólnego życia, gdzie koszty idą w tysiące złotych miesięcznie, przekroczenie tego progu następuje błyskawicznie, często nieświadomie.

Stawki podatkowe, które bolą

Gdy suma darowizn przekroczy kwotę wolną, należy złożyć w urzędzie skarbowym deklarację SD-3 i zapłacić podatek. Stawki w III grupie są wysokie i progresywne:

  • 12% – od nadwyżki ponad kwotę wolną (do 11 833 zł).
  • 16% – od nadwyżki ponad 11 833 zł (plus stała kwota 1420,00 zł).
  • 20% – od nadwyżki ponad 23 665 zł (plus stała kwota 3313,20 zł).

Przykład z życia: Partnerzy kupują mieszkanie. Mieszkanie formalnie ma być własnością Partnerki (np. ma lepszą zdolność kredytową lub wkład z książeczki mieszkaniowej). Partner przelewa jej 100 000 zł tytułem „wkładu w nasze gniazdko”. Fiskus potraktuje to jako darowiznę w III grupie.

Podatek wyniesie około 18 580 zł. Tyle trzeba oddać państwu tylko za to, że pieniądze przeszły z konta A na konto B bez aktu małżeństwa.

Sankcja karna: 20% podatku, gdy fiskus sam Cię znajdzie

Większość par nie zgłasza takich przepływów, licząc na to, że „nikt się nie dowie”. Ryzyko wpadki rośnie jednak z każdym rokiem, zwłaszcza przy zakupach majątkowych (mieszkanie, samochód). Urzędy Skarbowe monitorują wydatki podatników. Jeśli kupisz auto za 150 000 zł, a w PIT wykazujesz minimalną krajową, urzędnik wezwie Cię do wyjaśnienia źródeł finansowania (tzw. kontrola nieujawnionych źródeł przychodów).

Wtedy najczęstszą linią obrony jest: „Partner mi dał”. Urzędnik sprawdzi historię konta i potwierdzi przelewy. Jeśli okaże się, że darowizna nie została zgłoszona w terminie, zastosowanie ma stawka sankcyjna w wysokości 20% od całej kwoty (niezależnie od progów). Wówczas z przykładowych 100 000 zł trzeba będzie oddać 20 000 zł plus odsetki za zwłokę liczone od dnia transakcji.

Pułapka wspólnego kredytu i zakupu nieruchomości

Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej przy kredytach hipotecznych branych wspólnie przez konkubentów. Często zdarza się, że choć kredyt biorą dwoje, to spłaca go faktycznie jedna osoba (np. lepiej zarabiający partner), przelewając pieniądze z własnego konta na konto techniczne kredytu lub na konto drugiego partnera.

Jeżeli mieszkanie jest współwłasnością po 50%, a raty płaci tylko partner A, to w świetle prawa dokonuje on co miesiąc darowizny na rzecz partnera B w wysokości połowy raty. Po kilku latach spłacania kredytu suma tych „darowizn” idzie w setki tysięcy złotych, a zaległość podatkowa narasta jak kula śnieżna.

Podobnie jest przy zakupie nieruchomości z nierównym wkładem własnym. Jeśli w akcie notarialnym stajecie się właścicielami po 1/2, ale partner A wyłożył 90% gotówki, a partner B tylko 10%, nastąpiła nieodpłatna darowizna udziałów w nieruchomości. Notariusz pobierze PCC od sprzedaży, ale nie ma obowiązku weryfikować rozliczeń między nabywcami pod kątem podatku od spadków i darowizn. To bomba z opóźnionym zapłonem.

„Rafał, przelej mi za zakupy” – czy to też darowizna?

Czy każdy przelew między partnerami jest opodatkowany? Nie. Kluczowe jest tutaj pojęcie prawne darowizny, która zakłada nieodpłatne przysporzenie majątkowe. Jeśli partner przelewa Ci pieniądze, za które Ty robisz wspólne zakupy spożywcze w Biedronce, opłacasz czynsz za wspólne mieszkanie czy tankujesz samochód, którym wozisz Wasze dzieci – nie jest to darowizna.

Jest to realizacja ustnych umów o podziale kosztów wspólnego życia lub tzw. zwrot wydatków. Problem polega jednak na udowodnieniu tego przed urzędem. Jeśli tytuł przelewu brzmi „dla Kotka” lub „prezent”, ciężar dowodu spoczywa na Was. Musicie wykazać (paragonami, fakturami, historią operacji), że te pieniądze zostały „przejedzone”, a nie powiększyły majątku osobistego obdarowanego.

Jak bezpiecznie zarządzać pieniędzmi w związku nieformalnym?

Życie bez ślubu nie musi oznaczać problemów podatkowych, o ile podejdziecie do finansów z chłodną głową i znajomością przepisów. Oto sprawdzone metody na uniknięcie podatku od darowizn.

1. Pożyczka zamiast darowizny – kosztuje tylko 0,5%

Jeśli planujecie większy transfer gotówki (np. jedno z Was kupuje auto i drugie chce dołożyć 20 000 zł), spiszcie umowę pożyczki. Pożyczka w III grupie podatkowej (między znajomymi/partnerami) podlega opodatkowaniu podatkiem od czynności cywilnoprawnych (PCC) w stawce 0,5%.

  • Od 20 000 zł zapłacicie tylko 100 zł podatku do urzędu.
  • Dla porównania: przy darowiźnie podatek wyniósłby ok. 2200 zł.

Warunkiem jest zgłoszenie umowy na druku PCC-3 w terminie 14 dni i przelanie pieniędzy na konto bankowe. Pożyczka może być nieoprocentowana i spłacana w bardzo długim terminie (nawet „na święty nigdy”, choć dla bezpieczeństwa warto ustalić realny harmonogram lub zwrot przy rozstaniu).

2. Precyzyjne tytuły przelewów

Nigdy nie używaj słowa „darowizna”, jeśli nią nie jest. Wpisuj dokładnie, czego dotyczy przelew:

  • „Zwrot połowy czynszu za lipiec”,
  • „Rozliczenie zakupów spożywczych”,
  • „Połowa raty kredytu zgodnie z umową”,
  • „Zwrot za paliwo”.

Takie opisy jednoznacznie wskazują, że nie dochodzi do wzbogacenia się jednej strony, a jedynie do wyrównania rachunków.

3. Wspólne konto bankowe

Rozważcie założenie wspólnego rachunku (konto wspólne dla osób niespokrewnionych). Wpłacajcie tam środki na życie i z tego konta opłacajcie wydatki. Zgodnie z prawem bankowym, środki na koncie wspólnym należą do współposiadaczy w częściach równych (chyba że udowodni się inaczej). Fiskusowi trudniej jest kwestionować wydatki z konta wspólnego jako darowizny, o ile służą one zaspokajaniu bieżących potrzeb.

4. Nieruchomość proporcjonalna do wkładu

Kupując mieszkanie, zadbajcie o to, by udziały w akcie notarialnym odzwierciedlały faktyczny wkład finansowy. Jeśli Pan daje 80% ceny, a Pani 20%, kupcie mieszkanie w udziale 80/20. Unikniecie w ten sposób podatku od darowizny. W przyszłości, jeśli weźmiecie ślub, możecie rozszerzyć wspólność majątkową na to mieszkanie bez podatku.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl

Copyright © 2023 Niezależny portal warszawawpigulce.pl  ∗  Wydawca i właściciel: Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl