Ruszyły masowe kontrole w Warszawie i na Mazowszu. Polacy muszą udowodnić, że zapłacili. Każdy może być sprawdzony

Gminy w całej Polsce zaczęły na poważnie weryfikować, ile osób faktycznie mieszka pod danym adresem. Urzędnicy sięgają po dane z ZUS, urzędów skarbowych, szkół, a nawet pytają sąsiadów. Kto przez lata zaniżał liczbę domowników w deklaracji śmieciowej, może dostać rachunek obejmujący nawet 5 lat wstecz – wraz z odsetkami.

Grafika poglądowa (generowana automatycznie – Gemini)

Skarbówka, ZUS i szkoła dziecka – wszystko jako dowód

Mechanizm kontroli jest prosty, ale skuteczny. Urząd bierze złożoną deklarację i porównuje ją z danymi, które już posiada lub może pozyskać z innych instytucji. Weryfikacji podlegają informacje z ZUS, urzędu skarbowego, ewidencji ludności, ale też ze szkół, do których uczęszczają dzieci zamieszkałe pod danym adresem. Jeśli liczby się nie zgadzają, mieszkaniec dostaje wezwanie do złożenia wyjaśnień albo poprawionej deklaracji.

W Świdnicy Wydział Gospodarki Odpadami wprost przyznał, że porównuje liczbę mieszkańców wpisaną w deklaracji z danymi wynikającymi z naliczeń czynszowych w budynkach wielorodzinnych. Spółdzielnia „Zawiszów” ze Świdnika poinformowała swoich lokatorów, że „kontrole mogą obejmować okres nawet do 5 lat wstecz – obecnie sprawdzany jest czas od 2021 roku. W przypadku wykrycia zaniżonej liczby mieszkańców lokalu, konieczne będzie dopłacenie należnych kwot wraz z odsetkami”.

Gminy nie ograniczają się do papierowych porównań. W Andrychowie urząd zapowiedział, że podczas kontroli może zostać sprawdzona zawartość pojemników i worków na odpady oraz wykonana dokumentacja fotograficzna. W Jaworznie – gdzie stawka wzrosła z 41 do 51 zł od osoby – do działania zaangażowano wspólnoty i spółdzielnie mieszkaniowe, a mieszkańców poproszono o zachowanie „sąsiedzkiej czujności”. W gminie Kołczygłowy weryfikację ogłoszono w lutym 2026 roku, wskazując wprost, że jej celem jest „ujawnienie tych mieszkańców, którzy nie podali rzetelnych informacji”.

W Gorzowie co 7. mieszkaniec nie istniał w systemie

Skala problemu jest realna. Gorzów Wielkopolski ujawnił, że w latach 2022-2023 liczba mieszkańców deklarowanych do systemu śmieciowego była o 15 proc. niższa niż wynikało to z danych GUS. Miasto zdecydowało się od 1 stycznia 2026 roku na zmianę metody naliczania opłat – w budynkach wielolokalowych podstawą jest teraz zużycie wody, a nie zadeklarowana liczba osób. To jeden z kilku sposobów, jakie gminy stosują, żeby uszczelnić system bez konieczności indywidualnego ścigania każdego lokatora.

Prawną podstawę do wydania decyzji ustalającej zaległość daje gminom ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (Dz.U. z 2024 r. poz. 1219, ze zm.). Zgodnie z jej przepisami, jeśli właściciel nieruchomości nie złoży poprawnej deklaracji po wezwaniu, organ wydaje decyzję administracyjną z naliczeniem zaległości – maksymalnie za 5 lat wstecz. Niezapłacona należność trafia do egzekucji komorniczej.

Stawki rosną, a gminy i tak dokładają z własnej kieszeni

Kontrole to reakcja na rosnące koszty odbioru odpadów, które zaczynają przerastać wpływy z opłat. Przeciętna stawka od osoby w Polsce sięga dziś około 45 zł miesięcznie, ale rekordziści są daleko wyżej. W Braniewie od kwietnia 2026 roku obowiązuje stawka 63 zł od osoby – wcześniej było to 36 zł. W Opolu stawka wzrosła z 28 do 38 zł, w Bielsku-Białej o około 25 proc. – do 35 zł. W Jaworznie jest to już 51 zł.

Małgorzata Izdebska ze Związku Miast Polskich powiedziała Portalowi Samorządowemu, że „prognozuje, iż do końca roku w wielu gminach będzie – jak to się mówi – piątka z przodu, bo gminy dopłacają do systemu, gdyż te koszty są coraz mniej akceptowalne dla mieszkańców”. Mówiąc wprost: przy aktualnych kosztach przetwarzania odpadów wiele samorządów nie wychodzi na zero nawet przy obecnych stawkach.

Warszawa płaci inaczej – ale też sprawdza

Stolica działa na innych zasadach niż większość polskich gmin. W Warszawie opłata śmieciowa nie jest liczona od osoby, lecz od gospodarstwa domowego – bez względu na to, ile faktycznie osób mieszka pod danym adresem. Właściciele domów jednorodzinnych płacą 91 zł miesięcznie (obniżka z 107 zł), a mieszkańcy budynków wielolokalowych – 60 zł (wcześniej 85 zł). Obniżone stawki, przyjęte uchwałą Rady m.st. Warszawy, obowiązują do 31 marca 2026 roku.

Dla właścicieli domów jednorodzinnych kompostujących bioodpady we własnym kompostowniku miasto przewiduje dodatkowo ulgę w wysokości 9 zł. Kto nie segreguje odpadów lub robi to nieprawidłowo, płaci dwukrotność stawki standardowej.

Fakt, że Warszawa nie liczy po głowach, nie oznacza jednak braku jakiejkolwiek weryfikacji. Miasto sprawdza przede wszystkim, czy opłata w ogóle jest regulowana – np. przy korzystaniu z Punktów Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych (PSZOK). Oddanie odpadów wymaga podania adresu nieruchomości i potwierdzenia, że jest ona objęta systemem i że opłaty są na bieżąco regulowane. Zaległości blokują możliwość korzystania z punktu.

Co zrobić, zanim urząd sam to zauważy?

Jeśli deklaracja śmieciowa złożona w gminie nie odpowiada stanowi faktycznemu, warto uregulować to samodzielnie – zanim zrobi to za nas urzędnik. Samodzielna korekta jest dużo prostszą procedurą niż odpowiadanie na wezwanie i unikamy tym samym naliczenia odsetek za cały okres zwłoki.

Korektę deklaracji składa się w urzędzie gminy lub miasta właściwym dla danej nieruchomości – w wielu miejscach jest to możliwe również przez internet lub ePUAP. Należy w niej podać aktualną liczbę osób zamieszkujących lokal (nie tych zameldowanych, lecz faktycznie mieszkających) oraz datę, od której nastąpiła zmiana. Termin na zgłoszenie zmiany to co do zasady 14 dni od jej zaistnienia – takie wymogi wynikają z ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach.

Właściciele mieszkań w budynkach wielorodzinnych powinni sprawdzić, czy deklarację składa indywidualnie każdy lokal, czy robi to wspólnota albo spółdzielnia. W wielu miastach to zarządca nieruchomości odpowiada za zbiorcze rozliczenie, a ewentualne zaległości za zaniżoną liczbę osób obciążają cały budynek – i jego administratora.

W Warszawie, z uwagi na system od gospodarstwa domowego, kwestia liczby osób nie ma przełożenia na wysokość opłaty – ale warto upewnić się, że deklaracja w ogóle została złożona, i że opłata trafia na właściwy rachunek w terminie. Zaległości w stolicy są egzekwowane tak samo jak w każdej innej gminie.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl

Copyright © 2023 Niezależny portal warszawawpigulce.pl  ∗  Wydawca i właściciel: Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl