Rząd mówi wprost: przygotuj dom na pierwsze 72 godziny. 36 litrów wody dla czteroosobowej rodziny to dopiero początek
Co najmniej 36 litrów wody dla 4-osobowej rodziny, jedzenie niewymagające gotowania, leki, gotówka i możliwość odbierania komunikatów bez internetu. To część przygotowań opisanych w rządowym „Poradniku bezpieczeństwa”, który zaleca zgromadzenie domowych zapasów na minimum 3 dni. O gotowości rodziny decydują jednak również szczegóły: sposób przechowywania leków, sprawne latarki, plan odbioru dzieci i ustalenia na wypadek, gdy bliscy stracą ze sobą kontakt.

Minimum 72 godziny samodzielności. Zalecenie obejmuje awarie, powodzie i inne zagrożenia
Poradnik przygotowały wspólnie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, Ministerstwo Obrony Narodowej oraz Rządowe Centrum Bezpieczeństwa. Jego zalecenia dotyczą między innymi długotrwałych przerw w dostawie energii, pożarów, powodzi, zagrożeń związanych ze skażeniem i zdarzeń militarnych. W „Dekalogu bezpieczeństwa” znalazła się rekomendacja przygotowania zapasów na minimum 3 dni oraz ich regularnego przeglądania. Chodzi o sytuację, w której zakupy, wypłata pieniędzy, dostawa wody czy kontakt telefoniczny stają się utrudnione. Własny zapas pozwala ograniczyć konieczność wychodzenia po podstawowe produkty w czasie, gdy przemieszczanie się może być niebezpieczne lub utrudniać pracę służb.
Liczba 72 nie jest terminem, po którym każda awaria musi się zakończyć. Nie oznacza również, że przez pierwsze 3 dni pomoc nie będzie udzielana albo że wolno czekać z wezwaniem ratowników przy zagrożeniu zdrowia i życia. To minimalny okres przygotowania wskazany gospodarstwom domowym. Rząd wyjaśnia zarazem, że korzystanie z poradnika jest dobrowolne, a publikacja ma charakter informacyjny i edukacyjny. Nie wprowadza obowiązku kupienia określonej liczby konserw, zestawu sprzętu konkretnej marki ani utrzymywania państwowej normy domowej spiżarni. Rodzina powinna dostosować przygotowania do liczby osób, ich stanu zdrowia, warunków mieszkaniowych i zagrożeń występujących w okolicy.
3 litry wody na osobę dziennie. Zapas trzeba policzyć przed zakupami
Najbardziej konkretny przelicznik w rządowej liście dotyczy wody: minimum 3 litry na osobę na dobę. Dla jednej osoby oznacza to 9 litrów na 3 dni, dla pary 18 litrów, a dla rodziny z 3 dzieci już 45 litrów. Warto przeliczyć tę ilość na opakowania, które rzeczywiście mieszczą się w mieszkaniu i które domownicy potrafią przenieść. Kilka dużych butelek pozostawionych przypadkowo po zakupach może wyglądać jak pokaźna rezerwa, lecz wystarczyć na znacznie krócej niż zakładano. Poniższe wyliczenia wynikają z pomnożenia rządowego minimum przez liczbę osób i 3 doby; nie uwzględniają dodatkowego zapasu dla zwierząt.
| Liczba osób | Minimum na 1 dobę | Minimum na 3 doby | Liczba butelek po 1,5 litra na 3 doby |
|---|---|---|---|
| 1 | 3 litry | 9 litrów | 6 |
| 2 | 6 litrów | 18 litrów | 12 |
| 3 | 9 litrów | 27 litrów | 18 |
| 4 | 12 litrów | 36 litrów | 24 |
| 5 | 15 litrów | 45 litrów | 30 |
| 6 | 18 litrów | 54 litry | 36 |
Przy takim planowaniu trzeba oddzielnie uwzględnić wodę potrzebną do przygotowania posiłków, przyjmowania leków i higieny oraz większe potrzeby związane z upałem czy chorobą. Podana ilość jest punktem wyjścia z poradnika, a nie gwarancją pokrycia każdego możliwego zużycia. Wodę butelkowaną należy przechowywać zgodnie z warunkami wskazanymi przez producenta, chronić przed nadmiernym ciepłem i kontrolować daty na opakowaniach. Do samodzielnego gromadzenia nadają się pojemniki do żywności, przeznaczone do kontaktu z wodą pitną. Nie należy wykorzystywać opakowań po paliwach, detergentach ani innych substancjach chemicznych, nawet jeśli zostały wypłukane i nie czuć już ich zapachu.
Zapas domowy i woda zabierana przy ewakuacji wymagają innego rozplanowania. Same 36 litrów waży około 36 kg, jeszcze bez opakowań. Rodzina nie powinna zakładać, że całą taką rezerwę bez trudu przeniesie pieszo razem z ubraniami, dokumentami i pozostałym wyposażeniem. Większy zapas służy przede wszystkim funkcjonowaniu w miejscu zamieszkania, a bagaż ewakuacyjny musi uwzględniać możliwości jego właściciela i sposób transportu. To praktyczna różnica, którą łatwo przeoczyć przy kupowaniu gotowych zestawów. Ilość rzeczy trzeba sprawdzić w rzeczywistym plecaku, a nie tylko na liście zakupów.
Przegotowanie nie rozwiązuje każdego problemu z wodą
Podczas przerwy w dostawach albo po podtopieniu nie można oceniać przydatności wody wyłącznie po jej wyglądzie. Należy sprawdzać komunikaty przedsiębiorstwa wodociągowego, gminy i inspekcji sanitarnej dotyczące konkretnego miejsca. Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego PZH przypomina, że odkażanie wody nie usuwa zanieczyszczeń chemicznych. Sanepid wyjaśnia również, że samo gotowanie może nie wystarczyć przy obecności między innymi azotanów, metali ciężkich czy pestycydów. Zalecenie przegotowania i zakaz używania wody to zatem różne komunikaty. Przy zakazie nie należy samodzielnie uznawać, że zagotowanie czajnika pozwoli bezpiecznie przygotować napój lub posiłek.
Również higiena wymaga przygotowania wcześniej. Na oficjalnej liście są papier toaletowy, chusteczki nawilżane, środki dezynfekujące, podpaski, pieluchy, worki na śmieci i wiadro z pokrywą. Znaczenie tych rzeczy staje się oczywiste, gdy nie działa spłuczka i nie ma możliwości zwykłego umycia się. Poradnik opisuje możliwość urządzenia prowizorycznej toalety z wiadra i worka, a sposób pozbywania się nieczystości należy dostosować do komunikatów służb komunalnych. Wcześniejsze zgromadzenie środków higienicznych pozwala oszczędzać wodę pitną, choć nie znosi potrzeby dbania o czyste ręce, naczynia i bezpieczne przechowywanie jedzenia.
Jedzenie na 3 dni powinno dać się zjeść bez gotowania i lodówki
Rząd zaleca żywność gotową do spożycia. Praktyczne znaczenie tego sformułowania jest większe niż samego długiego terminu ważności. Zapas suchego makaronu lub ryżu wymaga jeszcze wody, garnka i źródła ciepła. Przy braku prądu i ograniczonej ilości wody część takiej spiżarni może więc nie nadawać się do szybkiego wykorzystania. W domowym zestawie można uwzględnić produkty oznaczone jako gotowe do jedzenia, konserwy, pieczywo trwałe, suchary, orzechy lub inne przekąski odpowiednie dla domowników. Potrzebny bywa także ręczny otwieracz. Produktów wymagających obróbki termicznej nie należy traktować jak gotowego posiłku tylko dlatego, że są w puszce lub słoiku.
Ilość jedzenia najłatwiej sprawdzić, rozpisując rzeczywiste posiłki. Przy założeniu 3 posiłków dziennie 4-osobowa rodzina potrzebuje na 3 doby 36 porcji posiłków. To przykład sposobu planowania, a nie urzędowa norma żywieniowa ani wskazanie jednakowych porcji dla dziecka i dorosłego. Warto sprawdzić, ile osób nasyci zawartość jednego opakowania, czy produkt jest tolerowany przez domowników i co trzeba zjeść od razu po otwarciu. Alergie, trudności z gryzieniem, żywienie niemowląt czy dieta zalecona przez lekarza zmieniają skład zapasu. Awaria nie jest dobrym momentem na sprawdzanie, czy dziecko zaakceptuje zupełnie nowe jedzenie.
Osobnym problemem jest zawartość lodówki. Amerykańskie Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom, CDC, podaje orientacyjnie około 4 godzin utrzymywania bezpiecznych warunków w lodówce bez prądu, jeśli drzwi pozostają zamknięte. Pełna zamrażarka może utrzymywać odpowiednie warunki przez około 48 godzin, a wypełniona do połowy przez około 24 godziny, również przy nieotwieraniu drzwi. Znaczenie mają rzeczywista temperatura i stan produktów. Nie należy sprawdzać bezpieczeństwa żywności przez próbowanie jej smaku. Domowej rezerwy na 72 godziny nie warto więc opierać wyłącznie na mięsie, nabiale i gotowych daniach wymagających ciągłego chłodzenia.
Blackout może zatrzymać ogrzewanie, pompy i płatności
Długotrwała przerwa w dostawie energii nie musi ograniczyć się do braku światła w pokojach. W zależności od budynku może dotknąć pomp wody, urządzeń grzewczych, wind, bram i domofonów. Rządowy poradnik ostrzega również przed utrudnieniami w korzystaniu z telefonu, internetu i płatności kartą. Nie oznacza to, że wszystkie te usługi w każdym miejscu przestaną działać równocześnie, ale plan zakładający niezawodność każdej z nich jest zbyt optymistyczny. Podstawą są latarki i zapas baterii, ciepła odzież, koce oraz ustalenie, jak domownicy będą funkcjonować bez zwykłych urządzeń. Latarka powinna znajdować się w miejscu, do którego da się dotrzeć po ciemku.
Awaryjne źródło ciepła musi być bezpieczne dla danego pomieszczenia i używane zgodnie z przeznaczeniem. Państwowa Straż Pożarna przypomina, aby nie ogrzewać mieszkania kuchenką gazową, nie rozpalać grilla w zamkniętych przestrzeniach i nie zasłaniać kratek wentylacyjnych. Przy urządzeniach spalających paliwo zagrożeniem jest tlenek węgla, którego nie można rozpoznać po zapachu. Potrzebne są sprawne urządzenia, właściwa wentylacja i odpowiednia czujka, zdolna działać także podczas zaniku zasilania. Gdy w mieszkaniu robi się niebezpiecznie zimno, trzeba korzystać z dostępnej pomocy i bezpiecznego miejsca pobytu, zamiast uruchamiać przypadkowe źródło ognia w pokoju.
Agregat prądotwórczy również nie jest urządzeniem do uruchamiania w mieszkaniu, piwnicy ani garażu, nawet przy otwartych drzwiach. Przenośny agregat spalinowy wymaga pracy na zewnątrz, w bezpiecznej odległości od okien, drzwi i wlotów wentylacji, zgodnie z instrukcją i zasadami ochrony przed spalinami. CDC ostrzega przed używaniem takich silników w zamkniętych i częściowo zamkniętych przestrzeniach. Sposób zasilania urządzeń trzeba przygotować wcześniej, a ewentualne podłączenie do instalacji budynku powierzyć uprawnionemu specjaliście. Sam zakup generatora bez ustalenia, gdzie i jak będzie pracował, nie rozwiązuje problemu awaryjnego zasilania.
Gotówka w różnych nominałach. Rząd nie podaje jednej kwoty dla wszystkich
W oficjalnych zaleceniach znalazła się gotówka w różnych nominałach. Poradnik nie ustala jednej sumy, którą każda rodzina powinna przechowywać w domu. Jej wysokość można dopasować do podstawowych wydatków gospodarstwa: zakupu jedzenia, potrzebnego transportu i innych koniecznych płatności przez kilka dni. Drobniejsze banknoty i monety ułatwiają rozliczenie, kiedy płatność elektroniczna nie jest dostępna, a sprzedawca ma ograniczoną możliwość wydania reszty. Gotówka nie gwarantuje jednak, że sklep będzie otwarty lub otrzyma dostawę. Dlatego nie zastępuje wody i żywności zgromadzonych wcześniej, lecz uzupełnia przygotowania.
Podobnie trzeba rozpatrywać telefon i powerbank. Naładowana bateria pomaga korzystać ze sprawnego urządzenia, ale nie przywróci zasięgu, gdy niedostępna jest sieć. W zestawie powinny być pasujące przewody, ładowarka i radio działające na baterie albo korbkę. Radio internetowe w aplikacji nadal wymaga połączenia z siecią, więc nie pełni tej samej funkcji co niezależny odbiornik audycji radiowych. W telefonie można wcześniej zapisać potrzebne dokumenty, pobrać mapy offline i włączyć tryb oszczędzania energii. Papierowa lista kontaktów i mapa pozostają użyteczne także po całkowitym rozładowaniu sprzętu.
Leki i urządzenia medyczne wymagają własnego planu
Apteczka powinna uwzględniać przede wszystkim leki przyjmowane stale, a także materiały opatrunkowe i inne środki dobrane do potrzeb rodziny. Na rządowej liście są między innymi gaza, bandaże, rękawiczki jednorazowe, środek antyseptyczny, termometr, nożyczki i folia termiczna. Zapasów leków nie należy tworzyć przez samodzielną zmianę dawkowania ani odstawianie części terapii w celu odłożenia tabletek. Osoba leczona przewlekle powinna wcześniej ustalić z lekarzem lub farmaceutą, jak zapewnić ciągłość leczenia i jakie informacje zapisać na wypadek utraty dostępu do dokumentacji. Przydatna jest czytelna lista nazw leków, dawek i istotnych zaleceń.
Ministerstwo Zdrowia zwraca uwagę na warunki przechowywania leków, szczególnie tych wymagających chłodzenia. Nie ma jednej temperatury i jednego czasu dopuszczalnego przechowywania poza lodówką dla wszystkich preparatów; trzeba sprawdzić informacje dotyczące konkretnego produktu. W razie awarii nie należy oceniać przydatności leku jedynie po wyglądzie opakowania. Plan wymaga też uwzględnienia aparatów słuchowych, sensorów i innych urządzeń wspomagających. Jeżeli zdrowie domownika zależy od sprzętu zasilanego prądem, sposób postępowania przy zaniku energii należy uzgodnić wcześniej z osobami prowadzącymi leczenie lub opiekę. Zwykły powerbank do telefonu nie jest uniwersalnym zabezpieczeniem takiej sytuacji.
Miejsce spotkania trzeba ustalić, zanim przestaną działać telefony
Rząd rekomenduje spisanie rodzinnego planu kryzysowego, obejmującego kontakty oraz miejsca i terminy spotkań w okolicy i poza miejscowością zamieszkania. Ogólne ustalenie „spotkamy się pod domem” może okazać się niewystarczające, jeśli właśnie ten teren został zamknięty, zalany albo objęty pożarem. Domownicy powinni wiedzieć, który punkt jest pierwszym wyborem i co zrobić, gdy nie można do niego bezpiecznie dotrzeć. Wcześniej można też ustalić, kto zajmuje się odbiorem dzieci, wsparciem seniora i zabraniem wyposażenia potrzebnego osobie chorej. Plan powinien uwzględniać procedury szkoły lub przedszkola oraz możliwości osób upoważnionych do odbioru dziecka.
Umówione miejsce nie może być powodem do przemieszczania się przez strefę zagrożenia. Przykładowo podczas alarmu i polecenia schronienia pierwszeństwo mają komunikaty służb oraz znalezienie bezpiecznego miejsca, a nie dotarcie za wszelką cenę do rodzinnego punktu zbiórki. Kontakty trzeba zapisać również na papierze i udostępnić je domownikom w zrozumiałej formie. Przydatne jest wcześniejsze sprawdzenie drogi pieszej, bo samochód lub komunikacja publiczna mogą być niedostępne. Krótka rozmowa i przećwiczenie ustaleń pozwalają wykryć problem, którego nie widać na kartce, na przykład zbyt odległy punkt albo brak osoby mogącej pomóc w zejściu po schodach.
Dzieci, seniorzy i zwierzęta muszą zostać uwzględnieni w przygotowaniach
„Dekalog bezpieczeństwa” zaleca przygotowanie dla dzieci i seniorów identyfikatorów z kontaktem: imieniem, nazwiskiem oraz numerem telefonu do bliskiej osoby. Oprócz samej kartki potrzebne są ustalenia, kto pomoże osobie o ograniczonej sprawności, kto zna jej potrzeby i jak przekazać informacje służbom. Rządowy poradnik zachęca także do spokojnej rozmowy z dziećmi, dostosowanej do wieku i sposobu rozumienia sytuacji. Dziecko powinno znać swoje proste zadanie i wiedzieć, do kogo zwrócić się po pomoc. Nie należy obarczać go odpowiedzialnością za ratowanie rodziny ani przedstawiać ćwiczenia jako zapowiedzi nieuchronnej katastrofy.
W przypadku zwierząt osobno trzeba przygotować karmę i wodę, potrzebne leki, dokumentację zdrowotną oraz sprzęt do bezpiecznego transportu. Kot potrzebuje dostępnego transportera, a pies odpowiednio dobranej smyczy lub szelek i pozostałego wyposażenia. Poradnik zaleca czipowanie i rejestrację zwierzęcia w dostępnej bazie oraz umieszczenie danych kontaktowych opiekuna przy obroży lub szelkach. Sam czip nie zastępuje sprawdzenia, czy można po nim odnaleźć aktualny kontakt. Zapas dla zwierząt trzeba doliczyć do zapasu ludzi. Przy ewakuacji należy też uwzględnić, kto faktycznie zabierze transporter, jeżeli ta sama osoba ma pomagać dziecku albo seniorowi.
Plecak ewakuacyjny ma być gotowy do zabrania i możliwy do uniesienia
Oficjalna instrukcja rekomenduje, aby plecak ewakuacyjny miał każdy domownik, również dziecko, z wyposażeniem dostosowanym do jego potrzeb i możliwości. Na liście są między innymi woda, żywność gotowa do spożycia, leki, dokumenty i ich kopie, gotówka, latarka, radio, telefon, powerbank, mapa oraz środki higieniczne. Istotna jest także odzież odpowiednia do pogody. Wspólny sprzęt można sensownie rozdzielić między dorosłych, a bagażu dziecka nie należy traktować jak pomniejszonego magazynu dla całej rodziny. Dorosły powinien wiedzieć, gdzie znajdują się leki i dokumenty, bez konieczności przeszukiwania kilku plecaków w chwili wyjścia.
Spakowany zestaw trzeba podnieść, założyć i przejść z nim kawałek, a następnie sprawdzić, czy pozostaje możliwość pomocy bliskiej osobie. Rzeczy wymagające ochrony przed wodą powinny zostać odpowiednio zabezpieczone. Przydatne są kopie dokumentów i podstawowe informacje zapisane na papierze, ponieważ pendrive lub telefon wymagają jeszcze sprawnego urządzenia do odczytu. Nie powinno się też oddawać oryginałów dokumentów przypadkowym osobom oferującym transport; rządowy poradnik zwraca na to uwagę w części dotyczącej ewakuacji. Bagaż powinien być dostępny dla domowników i mieć ustalone miejsce, a nie wymagać szukania po kilku szafach.
Przy bezpośrednim zagrożeniu życia nie wolno opóźniać wyjścia, aby skompletować brakujące wyposażenie. Gdy służby zarządzą ewakuację, należy stosować się do ich poleceń dotyczących kierunku i sposobu przemieszczania. Zabezpieczenie mieszkania wykonuje się tylko wtedy, gdy pozwalają na to warunki i nie oznacza to narażania ludzi. Przygotowanie wcześniej plecaka, kontaktów i podziału obowiązków ma skrócić czas potrzebny do opuszczenia domu. Nie służy pozostawaniu w niebezpiecznym miejscu w oczekiwaniu na moment, kiedy wszystko zostanie idealnie spakowane. Domowa spiżarnia nie zmienia również konieczności opuszczenia terenu objętego nakazem ewakuacji.
Poradnik jest dostępny od 2025 roku. Kampania edukacyjna trwa również w 2026 roku
Nie jest to instrukcja wydana dopiero teraz w związku z jednym nowym zdarzeniem. MSWiA informowało o przygotowaniu poradnika 28 sierpnia 2025 roku, a w komunikacie z 5 lutego 2026 roku podało, że ponad 16 mln egzemplarzy trafiło do domów i udostępniono jego wersję w aplikacji mObywatel. We wrześniu 2026 roku resort zapowiedział cykl telewizyjny „Minuta dla Twojego bezpieczeństwa”, obejmujący między innymi zapasy, syreny, plecak i plan rodzinny. W komunikacie podsumowującym drugi tydzień września drugi sezon zapowiedziano na 7 listopada. Materiały mają pomagać w przygotowaniach do różnych kryzysów, a samo ich rozpowszechnianie nie jest komunikatem alarmowym o konkretnym nadchodzącym ataku.
Jak przygotować gospodarstwo domowe bez jednorazowych wielkich zakupów
Przygotowania można zacząć od przeglądu tego, co już jest w domu. Trzeba policzyć wodę, sprawdzić jedzenie niewymagające chłodzenia i gotowania, terminy ważności leków oraz działanie latarek. Z takiego przeglądu powstaje lista rzeczy rzeczywiście brakujących, a nie przypadkowych gadżetów. Następnie można uzupełniać zapas podczas zwykłych zakupów, dobierając produkty jedzone na co dzień. Najwcześniej zużywa się opakowania z najkrótszym terminem, a w ich miejsce dokłada nowe. Rządowy poradnik zaleca przeglądanie rezerw raz na kilka miesięcy. Po każdym wykorzystaniu części zapasu warto dopisać ją do listy uzupełnainia, żeby stan na półce zgadzał się z rodzinnym planem.
Kolejnym krokiem jest sprawdzenie wyposażenia w praktyce. Radio powinno odbierać audycję, latarka świecić, a powerbank rzeczywiście ładować używany telefon przez pasujący przewód. Można przejść po domu bez korzystania z górnego światła i sprawdzić, czy wszyscy wiedzą, gdzie leżą potrzebne rzeczy. Taki test nie wymaga wyłączania instalacji ani urządzeń medycznych. Pozwala za to zauważyć brak baterii, niedziałającą ładowarkę lub plecak, którego właściciel nie potrafi unieść. W tej samej rozmowie trzeba ustalić sposób kontaktu, miejsce spotkania i osoby odpowiedzialne za wsparcie domowników wymagających pomocy.
Na koniec warto przygotować jedną łatwo dostępną teczkę z planem i kontaktami, podstawowymi informacjami o leczeniu oraz potrzebnymi kopiami, zabezpieczając ją przed wilgocią i niepowołanym dostępem. Oficjalny poradnik można pobrać wcześniej lub zachować w wersji papierowej. Przy rzeczywistym zdarzeniu należy śledzić aktualne komunikaty dotyczące swojej miejscowości, bo zalecenia przy skażeniu wody, powodzi i przerwie w dostawach prądu będą się różnić. Zapasy, dokumenty i plecaki powinny pomagać w wykonaniu tych poleceń. Po przeprowadzce, zmianie leków lub pojawieniu się nowej potrzeby opiekuńczej rodzinne ustalenia trzeba zaktualizować, zamiast czekać na następny kryzys.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z blisko 20-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.