Stało się. Unia wprowadza całkowity zakaz. Zobacz, jakie zmiany czekają na właścicieli domów i mieszkań

Unijne przepisy już obowiązują, a właściciele domów i mieszkań będą odczuwali ich skutki przez kolejne lata. Nie chodzi jednak o zakaz ogrzewania domu, używania klimatyzacji ani nakaz wyrzucenia działającej pompy ciepła. Zmiana dotyczy substancji, które znajdują się wewnątrz wielu takich urządzeń. Harmonogram został rozpisany aż do 2050 r. i kończy się całkowitym wyzerowaniem kontyngentu jednej z najważniejszych grup gazów używanych dziś w chłodnictwie i klimatyzacji.

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google
Dodaj

Technik montuje klimatyzację na ścianie budynku.
Technik montuje klimatyzację na ścianie budynku. | Fot. Shutterstock.

Dla właściciela domu może brzmieć to abstrakcyjnie, dopóki nie przyjedzie serwisant albo nie przyjdzie czas na zakup nowej pompy ciepła czy klimatyzatora. Wtedy oznaczenie czynnika chłodniczego znajdującego się na tabliczce urządzenia może mieć znacznie większe znaczenie niż obecnie. Unia Europejska zaczęła bowiem etapami usuwać z rynku fluorowane gazy cieplarniane, a część ograniczeń weszła już w życie.

Od 2026 r. działa pierwszy ważny zakaz. Kolejne daty są już zapisane w prawie

Podstawą zmian jest rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady UE 2024/573 z 7 lutego 2024 r. w sprawie fluorowanych gazów cieplarnianych. Przepisy weszły w życie 11 marca 2024 r. i obowiązują bezpośrednio także w Polsce. Nie jest to więc projekt ani zapowiedź, która dopiero może zostać przyjęta. Harmonogram został już uchwalony.

Jedna z istotnych zmian zaczęła obowiązywać 1 stycznia 2026 r. Od tej daty nie wolno stosować do konserwacji i serwisowania klimatyzacji oraz pomp ciepła fluorowanych gazów cieplarnianych z załącznika I, których współczynnik globalnego ocieplenia GWP wynosi co najmniej 2500. Przepisy przewidują jeszcze do 1 stycznia 2032 r. wyjątki dla odpowiednio oznakowanych gazów zregenerowanych oraz gazów pochodzących z recyklingu.

To dopiero początek zmian. Od 1 stycznia 2027 r. na rynek nie będą mogły być wprowadzane m.in. małe układy typu split powietrze-woda o mocy do 12 kW wykorzystujące fluorowane gazy o GWP równym 150 lub większym, z wyjątkiem sytuacji wynikających z wymogów bezpieczeństwa. Od 1 stycznia 2029 r. podobna granica obejmie małe układy split powietrze-powietrze. To właśnie do tej grupy należą rozwiązania stosowane powszechnie do chłodzenia pomieszczeń.

Jeszcze większa zmiana przychodzi później. Od 1 stycznia 2032 r. zakaz obejmie wprowadzanie na rynek określonych samodzielnych klimatyzatorów i pomp ciepła do 12 kW zawierających fluorowane gazy cieplarniane, choć także tutaj przewidziano wyjątek związany z wymaganiami bezpieczeństwa. Z kolei od 1 stycznia 2035 r. analogiczny zakaz obejmie układy typu split o mocy do 12 kW wykorzystujące fluorowane gazy cieplarniane lub zależne od ich działania.

Najdalsza data znajduje się w załączniku VII rozporządzenia. Unia stopniowo zmniejsza maksymalną ilość wodorofluorowęglowodorów, czyli HFC, którą można wprowadzić na europejski rynek. W latach 2025-2026 limit wynosi 42 874 410 ton ekwiwalentu CO2, w latach 2030-2032 spada do 9 132 097 ton, a w latach 2048-2049 do 4 200 133 ton. Od 2050 r. w tabeli widnieje już po prostu 0.

Nie trzeba wyrzucać klimatyzatora ani pompy ciepła z domu

Tu trzeba oddzielić dwie rzeczy, bo inaczej z unijnych przepisów łatwo zrobić sensację, której w nich nie ma. Zakazy dotyczą przede wszystkim wprowadzania nowych urządzeń do obrotu, stosowania konkretnych czynników chłodniczych oraz zasad ich późniejszego serwisowania. Rozporządzenie nie nakazuje właścicielowi domu zdemontować sprawnej pompy ciepła czy klimatyzatora tylko dlatego, że został kupiony przed kolejną datą z unijnego harmonogramu.

Stare urządzenie może więc nadal działać. Problem może pojawić się później, podczas naprawy albo konieczności uzupełnienia czynnika. Im dalej będzie postępowało ograniczanie HFC, tym bardziej producenci nowych urządzeń będą przechodzili na inne rozwiązania. Komisja Europejska jako alternatywy dla części domowych pomp ciepła i klimatyzatorów wskazuje m.in. R-290, czyli propan, a w niektórych zastosowaniach także CO2. Zmieniają się więc przede wszystkim urządzenia, które właściciele zobaczą w sklepach i ofertach instalatorów.

Przy zakupie nowej pompy ciepła sytuacja robi się szczególnie ciekawa. Urządzenie jest inwestycją planowaną zwykle na wiele lat, dlatego zakup konstrukcji opartej na czynniku, który za kilka lat zostanie objęty kolejnymi ograniczeniami rynkowymi, może później mieć znaczenie dla dostępności serwsiu i części. Nie oznacza to automatycznie problemów z każdym starszym urządzeniem, ale przed podpisaniem umowy dobrze już dziś zapytać instalatora nie tylko o moc i sprawność, lecz także o rodzaj czynnika chłodniczego.

Nie każdy domowy klimatyzator podlega też dokładnie takim samym obowiązkom. Ministerstwo Klimatu i Środowiska zwraca uwagę, że znaczenie ma rodzaj substancji oraz ilość czynnika w urządzeniu. W określonych przypadkach operator musi zapewnić kontrole szczelności i korzystać z osób posiadających odpowiednie uprawnienia. Małe urządzenie w domu nie powinno więc być automatycznie traktowane tak samo jak duża instalacja w biurowcu czy centrum handlowym.

W Warszawie właśnie ruszył nabór. Na pompę ciepła można dostać do 40 tys. zł

Dla mieszkańców Warszawy unijne zmiany zbiegły się z kolejnym miejskim programem dotacyjnym. Od 1 września 2026 r. stolica przyjmuje wnioski na instalacje OZE realizowane w 2027 r. Wniosek można złożyć do 31 marca 2027 r., ale inwestycji nie wolno rozpocząć przed podpisaniem umowy z miastem.

Warszawska dotacja obejmuje m.in. pompy ciepła powietrze-woda oraz gruntowe pompy ciepła. W przypadku pierwszego rozwiązania osoba fizyczna może otrzymać maksymalnie 30 000 zł, przy czym nie więcej niż 1000 zł za każdy kW mocy grzewczej. Przy gruntowej pompie ciepła limit rośnie do 40 000 zł i maksymalnie 2000 zł za każdy kW mocy. Miasto dofinansowuje również fotowoltaikę, kolektory słoneczne, turbiny wiatrowe i magazyny energii.

To ma znaczenie szczególnie dla właścicieli domów na obrzeżach stolicy, gdzie indywidualne źródła ogrzewania są znacznie częstsze niż w ścisłym centrum. Warszawa prowadzi też osobny program modernizacji kotłowni. Wnioski na inwestycje wykonywane w 2027 r. są przyjmowane od 1 września 2026 r. do 31 marca 2027 r. Dotacja może objąć m.in. likwidację starego kotła gazowego eksploatowanego co najmniej 10 lat lub urządzenia z otwartą komorą spalania i zastąpienie go pompą ciepła, ogrzewaniem elektrycznym albo ciepłem sieciowym.

W praktyce powstaje więc dość nietypowa sytuacja. Z jednej strony Unia stopniowo ogranicza technologie wykorzystujące fluorowane czynniki o wysokim wpływie na klimat, a z drugiej samorządy nadal dopłacają do pomp ciepła. Nie ma tu sprzeczności. Nowa generacja urządzeń ma być coraz częściej oparta na czynnikach, które nie zostaną wycięte przez kolejne etapy unijnego harmonogramu.

Masz klimatyzację albo pompę ciepła? Sprawdź jedną rzecz na urządzeniu

Najprostszy ruch to odnalezienie dokumentacji albo tabliczki znamionowej urządzenia. Powinna znajdować się tam informacja o czynniku chłodniczym oraz jego ilości. Nie oznacza to, że trzeba natychmiast coś wymieniać. Pozwala jednak wiedzieć, co właściwie znajduje się w instalacji i o co zapytać podczas następnego przeglądu.

  1. Przy działającym urządzeniu nie podejmuj wymiany tylko z powodu nowych przepisów. Sam fakt posiadania starszej klimatyzacji lub pompy ciepła nie oznacza obowiązku jej demontażu.
  2. Przy najbliższym serwisie zapytaj, jaki czynnik znajduje się w urządzeniu, jakie ma GWP i czy kolejne ograniczenia mogą wpłynąć na możliwość jego uzupełnienia w przyszłości.
  3. Przy zakupie nowego urządzenia poproś instalatora o informację, czy zastosowany czynnik chłodniczy będzie zgodny z ograniczeniami przewidzianymi na 2027, 2029, 2032 i 2035 r. Sama niska cena urządzenia nie pokazuje dziś całego kosztu jego późniejszej eksploatacji.
  4. W Warszawie przed zakupem pompy ciepła można sprawdzić możliwość uzyskania miejskiej dotacji. Wnioski na inwestycje planowane na 2027 r. są już przyjmowane, ale najpierw musi zostać zawarta umowa o dofinansowanie. Dopiero później można rozpoczynać inwestycję i ponosić wydatki.

Najważniejsza data całego harmonogramu jest jednak znacznie dalej. 2050 r. to moment, od którego maksymalny kontyngent HFC wprowadzanych na rynek Unii ma spaść do zera. Właściciele domów nie obudzą się wtedy z zakazem włączania klimatyzatora. Rynek ma zmienić się wcześniej, krok po kroku, tak aby urządzenia sprzedawane w kolejnych latach korzystały już z innych czynników.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl