Ta mała żółta naklejka może zatrzymać pociąg. Tego lata zrobiła to 91 razy

Większość kierowców przejeżdżała obok niej dziesiątki albo setki razy i prawdopodobnie nigdy nie zwróciła na nią większej uwagi. Niewielka żółta naklejka umieszczona przy przejeździe kolejowym jest jednak częścią systemu, który w sytuacji zagrożenia pozwala dokładnie wskazać kolejarzom miejsce zdarzenia, ograniczyć prędkość nadjeżdżających składów, a w najbardziej niebezpiecznych przypadkach całkowicie zatrzymać ruch. Tylko podczas tegorocznych wakacji wykorzystano informacje z naklejek przy 3333 zgłoszeniach na 112. W 260 przypadkach pociągi musiały zwolnić, a 91 razy kolejarze wstrzymali ruch.

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google
Dodaj

Fot. Warszawa w Pigułce.

91 razy pociągi zostały zatrzymane. Wszystko zaczyna się od 9 cyfr na małej naklejce

Najnowsze dane opublikował 18 września rządowy serwis Nasza Kolej. W czasie wakacji operatorzy numeru alarmowego odebrali 3333 zgłoszenia, w których wykorzystano dane z systemu #ŻółtaNaklejkaPLK. W 260 sytuacjach kolejarze wprowadzili ograniczenie prędkości i przekazali maszynistom polecenie ostrożnej jazdy. W kolejnych 91 przypadkach zagrożenie było na tyle poważne, że ruch pociągów został całkowicie wstrzymany. Tylko w sierpniu z systemu skorzystało 1055 osób. Według informacji zarządcy infrastruktury dodatkowe procedury zastosowane w okresie wakacyjnym pozwoliły zapobiec łącznie 1166 potencjalnie niebezpiecznym zdarzeniom na przejazdach lub w ich bezpośrednim sąsiedztwie.

Sama naklejka oczywiście nie jest żadnym przyciskiem awaryjnym i po jej dotknięciu pociąg nie staje. Najważniejszy jest umieszczony na niej 9-cyfrowy identyfikator konkretnego przejazdu. Gdy osoba dzwoniąca pod 112 poda ten numer operatorowi Centrum Powiadamiania Ratunkowego, system pozwala natychmiast zidentyfikować dokładne miejsce zagrożenia. Nie trzeba tłumaczyć, że samochód stoi „na przejeździe za wsią, niedaleko lasu” albo próbować ustalać nazwę ulicy. Numer jest przypisany do konkretnego skrzyżowania drogi z linią kolejową i pozwala przekazać informację do właściwych służb kolejowych.

Na naklejce są 3 informacje. Jedna z nich może zdecydować, czy maszynista zdąży zareagować

Żółte oznaczenia pojawiły się na przejazdach zarządzanych przez PKP Polskie Linie Kolejowe w 2018 roku. Na każdej naklejce znajdują się 3 podstawowe informacje: indywidualny numer identyfikacyjny przejazdu, numer alarmowy 112 oraz numer telefonu do służb technicznych kolei. Jak wyjaśnia rządowy portal poświęcony numerowi alarmowemu, 9 cyfr identyfikatora powstaje z numeru linii kolejowej oraz kilometra, w którym znajduje się przejazd. Dla kierowcy są to po prostu cyfry, które trzeba podyktować operatorowi w sytuacji zagrożenia.

System został pomyślany właśnie dla sytuacji, w których każda minuta ma znaczenie. Po otrzymaniu zgłoszenia operator 112 może powiadomić policję, straż pożarną czy pogotowie ratunkowe, ale informacja trafia również do właściwej jednostki odpowiedzialnej za prowadzenie ruchu kolejowego. W zależności od rodzaju i miejsca zagrożenia kolejarze mogą nakazać maszyniście ograniczenie prędkości albo zatrzymać ruch pociągów na danym odcinku. Różnica jest ogromna, bo skład kolejowy nie zatrzymuje się jak samochód. PKP PLK przypominają, że droga hamowania pociągu może wynosić nawet około 1300 metrów.

Samochód został między zamkniętymi rogatkami? Nie czekaj aż szlaban się podniesie

To jedna z sytuacji, w których wiedza o żółtej naklejce może rzeczywiście uratować życie. Jeżeli samochód jest sprawny, ale kierowca znalazł się pomiędzy zamkniętymi rogatkami, PKP PLK zalecają jednoznacznie: trzeba wyłamać rogatkę i zjechać z torów. Szlabany są skonstruowane w taki sposób, aby w sytuacji zagrożenia można było je przełamać samochodem. Specjalny bezpiecznik drąga ma pozwolić na odchylenie lub wyłamanie zapory przy odpowiednim nacisku. Rogatka jest w takiej chwili najmniej istotnym elementem całej sytuacji – nie wolno zostać na torach w obawie przed uszkodzeniem szlabanu albo samochodu.

Jeżeli pojazd uległ awarii i nie można nim zjechać, sytuacja jest jeszcze poważniejsza. Wtedy należy natychmiast opuścić samochód, wyprowadzić z niego wszystkich pasażerów i znaleźć się poza przejazdem. Dopiero z bezpiecznego miejsca należy zadzwonić pod 112 i podać 9-cyfrowy numer z żółtej naklejki. Nie powinno się poświęcać kolejnych minut na uruchamianie silnika, szukanie linki holowniczej czy próby samodzielnego przepchnięcia auta, jeżeli istnieje ryzyko zbliżania się pociągu. Samochód można zastąpić, życia kierowcy i pasażerów nie.

Naklejki są od strony torów. Właśnie dlatego wielu kierowców prawie ich nie zauważa

Lokalizacja oznaczeń nie jest przypadkowa. Na przejazdach wyposażonych w rogatki żółtej naklejki należy szukać po wewnętrznej stronie przejazdu, na obudowie napędu szlabanu. Na przejazdach bez rogatek znajduje się ona na tylnej stronie krzyża św. Andrzeja. Dzięki temu osoba, która już znalazła się w niebezpiecznej sytuacji na torach, może zobaczyć numer bez konieczności szukania tabliczki poza przejazdem. To jednocześnie tłumaczy, dlaczego kierowcy prawidłowo zatrzymujący się przed rogatką często nawet nie zauważają, że takie oznaczenie tam istnieje.

Przy wdrażaniu systemu Polskie Linie Kolejowe oznakowały około 14 tys. zarządzanych przez siebie przejazdów. Na każdym montowano co najmniej 2 naklejki, aby informacje były dostępne niezależnie od strony, z której kierowca znalazł się na torach. System działa od czerwca 2018 roku i z roku na rok był wykorzystywany tysiące razy. Nie służy wyłącznie osobom, których własny samochód utknął na przejeździe. Pod numer 112 należy zadzwonić również wtedy, gdy widzimy przeszkodę na torach, wypadek, inne unieruchomione auto albo sytuację stwarzającą bezpośrednie zagrożenie dla życia i zdrowia.

Nie każdą awarię zgłasza się na 112. Na naklejce jest też drugi numer

Na oznaczeniu znajduje się również kontakt do służb technicznych PLK i te 2 numery mają inne zastosowanie. Numer 112 jest przeznaczony do sytuacji alarmowych, czyli takich, w których istnieje bezpośrednie zagrożenie wypadkiem, życia lub zdrowia. Jeżeli natomiast kierowca zauważy uszkodzoną rogatkę, zniszczony znak, niesprawne oznakowanie, problem z sygnalizacją albo roślinność ograniczającą widoczność, ale nie występuje bezpośrednie zagrożenie, właściwy jest numer techniczny podany na naklejce.

To rozróżnienie ma znaczenie, bo system 112 nie powinien być obciążany zgłoszeniami zwykłych usterek technicznych. Z drugiej strony w sytuacji, gdy samochód stoi na torach, nie należy szukać numeru do lokalnego zakładu kolejowego i zastanawiać się, który telefon wybrać. Wtedy dzwonimy na 112 i podajemy identyfikator przejazdu. Operator ma procedurę pozwalającą błyskawicznie przekazać informację dalej. Właśnie z tego mechanizmu skorzystano tego lata ponad 3300 razy.

Pociąg nie ominie samochodu i może potrzebować ponad kilometra na zatrzymanie

Wypadki na przejazdach należą do tych zdarzeń drogowych, w których kierowca ma wyjątkowo mało możliwości naprawienia własnego błędu. Samochód ważący 1,5 tony i pociąg ważący setki ton nie są równorzędnymi uczestnikami zderzenia. Maszynista, nawet jeżeli zobaczy przeszkodę z dużej odległości i natychmiast rozpocznie hamowanie, nie może po prostu skręcić ani zatrzymać składu na kilkudziesięciu metrach. Dlatego tak duże znaczenie ma przekazanie informacji o przeszkodzie zanim pociąg pojawi się przy przejeździe.

PKP PLK od lat przypominają również, że opuszczone rogatki nie są jedynym sygnałem zakazującym wjazdu. Migające czerwone światło oznacza zakaz wjazdu również wtedy, gdy szlabany są jeszcze podniesione. Nie wolno także ruszać natychmiast po przejechaniu pociągu, dopóki sygnalizacja nadal działa. Na liniach wielotorowych chwilę później z przeciwnej strony może nadjechać drugi skład. Wjazd jest niedopuszczalny również wtedy, gdy za torami utworzył się korek i nie ma pewności, że samochód będzie mógł całkowicie opuścić przejazd.

System działa od 2018 roku. Liczby pokazują, że nie jest tylko akcją informacyjną

Żółta Naklejka PLK powstała jako element kampanii „Bezpieczny Przejazd”, ale dane z kolejnych lat pokazują, że nie jest wyłącznie tabliczką edukacyjną. Dla porównania, w całym 2024 roku system wykorzystano przy 8560 zgłoszeniach na 112. W 764 przypadkach pociągi musiały zwolnić, a 402 razy ruch został zatrzymany. Do końca listopada 2024 roku, czyli od uruchomienia systemu, operatorzy odebrali już ponad 41 tys. zgłoszeń dotyczących potencjalnych zagrożeń na przejazdach i terenach kolejowych.

Najnowszy wakacyjny wynik pokazuje, że mechanizm nadal jest intensywnie wykorzystywany. 3333 zgłoszenia tylko w ciągu 2 wakacyjnych miesięcy oznaczają średnio ponad 50 dziennie. Oczywiście nie każde z nich oznaczało samochód uwięziony na torach i nie każde wymagało zatrzymania składu. Właśnie po to istnieje kilka poziomów reakcji – od przekazania informacji służbom, przez nakaz ostrożnej jazdy, aż po całkowite wstrzymanie ruchu, gdy charakter zgłoszenia tego wymaga.

91 zatrzymań w 2 miesiące pokazuje, dlaczego warto wiedzieć, czego szukać przy przejeździe

Najłatwiej zapamiętać wygląd naklejki i jedną rzecz znajdującą się na niej – 9 cyfr identyfikatora. W sytuacji alarmowej nie trzeba ich zapamiętywać wcześniej. Wystarczy odnaleźć żółte oznaczenie i odczytać numer operatorowi 112. System wskaże dokładny przejazd, dzięki czemu zgłoszenie może zostać przekazane właściwym kolejarzom bez tracenia czasu na ustalanie lokalizacji. Jeśli samochód jest sprawny i został między szlabanami, priorytetem jest natychmiastowy zjazd z torów, nawet przez rogatkę. Jeżeli auto jest unieruchomione, wszyscy wychodzą z pojazdu, opuszczają przejazd i dopiero z bezpiecznego miejsca wzywają pomoc.

Warto też spojrzeć na żółtą naklejkę przy najbliższej okazji, kiedy spokojnie czekamy przed przejazdem. Nie po to, żeby zapisywać jej numer w telefonie – każdy przejazd ma własny – lecz żeby wiedzieć, gdzie jej szukać, gdyby kiedyś naprawdę była potrzebna. Wakacyjne 91 przypadków, w których ruch pociągów został zatrzymany, pokazuje, że nie jest to rozwiązanie istniejące wyłącznie na papierze. W krytycznej sytuacji kilka cyfr odczytanych z kawałka żółtej folii może uruchomić procedurę, dzięki której pociąg nie dotrze do przejazdu z pełną prędkością.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl