Tak mieszkają Polacy. GUS podał najnowsze dane. Różnica między miastem a wsią jest ogromna
GUS pokazał najnowszy obraz mieszkań Polaków. Z pozoru wygląda on całkiem dobrze – lokali przybywa, przeciętny metraż rośnie, a na jednego mieszkańca przypada coraz więcej przestrzeni. Dopiero zestawienie miasta ze wsią pokazuje jednak, że pod jednym określeniem „przeciętne polskie lokum” kryją się dwie zupełnie różne rzeczywistości.

W Polsce jest już ponad 16,1 mln mieszkań
Różnica jest ogromna. Przeciętne mieszkanie na wsi ma niemal 100 m2, podczas gdy w mieście zaledwie 65 m2. To ponad 33 m2 różnicy – mniej więcej tyle, ile może mieć całe niewielkie mieszkanie w dużym mieście. Jednocześnie mieszkańcy wsi wcale nie mają do dyspozycji proporcjonalnie większej przestrzeni na osobę. Najnowsze dane GUS pokazują dlaczego.
Według danych Głównego Urzędu Statystycznego na 31 grudnia 2025 roku zasoby mieszkaniowe w Polsce obejmowały dokładnie ponad 16,1 mln mieszkań. W ciągu zaledwie roku przybyło ich 196,5 tys., czyli 1,2 proc. Łączna powierzchnia wszystkich mieszkań wyniosła 1 223,5 mln m2, a znajdowało się w nich 61,9 mln izb.
Powierzchnia zasobów mieszkaniowych rosła przy tym nieco szybciej niż sama liczba lokali. W ciągu roku zwiększyła się o 1,4 proc., podczas gdy liczba mieszkań wzrosła o 1,2 proc. Przeciętne polskie mieszkanie stało się więc minimalnie większe. Na koniec 2025 roku jego powierzchnia wynosiła 75,7 m2, o 0,1 m2 więcej niż rok wcześniej.
Średnia krajowa może jednak bardzo łatwo wprowadzić w błąd. Trzy czwarte mieszkania o powierzchni blisko 76 m2 brzmi zupełnie inaczej niż realia znane mieszkańcom największych polskich miast. Powód staje się jasny dopiero po rozdzieleniu statystyk na miasta i tereny wiejskie.
65 m2 w mieście i 98,4 m2 na wsi. Różnica to aż 33,4 m2
W polskich miastach przeciętne mieszkanie miało na koniec 2025 roku 65 m2. Na terenach wiejskich średnia wynosiła aż 98,4 m2. Różnica sięga więc dokładnie 33,4 m2, co oznacza, że statystyczny lokal na wsi jest o ponad połowę większy od mieszkania w mieście.
Nie jest to szczególnie zaskakujące, gdy weźmiemy pod uwagę strukturę zabudowy. W miastach ogromna część zasobu znajduje się w blokach i budynkach wielorodzinnych, gdzie występują mieszkania o powierzchni 30, 40, 50 czy 60 m2. Na terenach wiejskich znacznie większą rolę odgrywają natomiast domy jednorodzinne, które automatycznie podnoszą przeciętną powierzchnię przypadającą na jeden lokal.
Skala różnicy i tak robi wrażenie. 33,4 m2 dodatkowej powierzchni to metraż zbliżony do całej kawalerki albo niewielkiego dwupokojowego mieszkania. Statystycznie właśnie o tyle większy lokal znajduje się na wsi niż w mieście.
Większe mieszkanie nie oznacza jednak dwa razy większej przestrzeni dla mieszkańca
Tu pojawia się najbardziej interesująca część danych GUS. Jeśli spojrzymy nie na powierzchnię całego mieszkania, lecz na liczbę metrów przypadających na jedną osobę, ogromna różnica niemal znika. W całej Polsce na jednego mieszkańca przypadało średnio 32,8 m2 powierzchni użytkowej, o 0,6 m2 więcej niż w 2024 roku.
W miastach było to 32,2 m2 na osobę, natomiast na terenach wiejskich 33,6 m2. Różnica wynosi zatem zaledwie 1,4 m2, mimo że całe mieszkanie na wsi jest przeciętnie o ponad 33 m2 większe. Wyjaśnieniem jest liczba osób przypadających na lokale.
Na 100 mieszkań w polskich miastach przypadały statystycznie 202 osoby. Na wsi było ich aż 293. W skali całego kraju wskaźnik wynosił 231 osób na 100 mieszkań. W uproszczeniu odpowiada to około 2,02 osoby na mieszkanie w mieście i 2,93 osoby na wsi. Większa powierzchnia wiejskich lokali jest więc dzielona pomiędzy większą liczbę mieszkańców.
Na wsi jest też znacznie więcej pokoi
Różnicę w sposobie mieszkania widać również po liczbie izb. Przeciętne mieszkanie w Polsce miało w 2025 roku 3,83 izby. W mieście średnia wynosiła 3,49, podczas gdy na wsi aż 4,54.
Nie oznacza to oczywiście, że typowa rodzina w mieście mieszka dokładnie w lokalu z trzema i pół pokoju. Są to wartości średnie dla całych zasobów mieszkaniowych, obejmujących zarówno małe kawalerki, jak i duże mieszkania czy domy. Pokazują jednak bardzo wyraźnie, jak odmienna pozostaje struktura polskiego mieszkalnictwa.
W mieście dominuje mniejszy metraż i większa liczba samych lokali. Na wsi pojedyncze mieszkanie jest znacznie większe i ma więcej izb, ale jednocześnie przypada na nie więcej mieszkańców.
W miastach jest znacznie więcej mieszkań w przeliczeniu na mieszkańców
Jeszcze mocniej widać to w kolejnym wskaźniku. W miastach na 1000 mieszkańców przypadało w 2025 roku aż 496 mieszkań. Na terenach wiejskich były to tylko 341 lokale na 1000 mieszkańców.
Oznacza to, że miasta mają znacznie większą liczbę mieszkań w stosunku do oficjalnej liczby ludności, ale są to lokale zdecydowanie mniejsze. Na wsi mieszkań jest mniej w przeliczeniu na mieszkańców, za to ich powierzchnia jest dużo większa. Właśnie dlatego samo stwierdzenie, że „Polacy mieszkają średnio na 75,7 m2”, niewiele mówi o rzeczywistych warunkach konkretnej rodziny.
Trzeba przy tym pamiętać, że statystyka zasobów mieszkaniowych obejmuje mieszkania jako lokale znajdujące się w zasobie, a nie wyłącznie mieszkania zamieszkane przez rodziny w określonym modelu. Dane nie mówią więc, że w każdym miejskim mieszkaniu rzeczywiście mieszkają 2 osoby, a w każdym wiejskim prawie 3. To wskaźniki pozwalające porównywać całe obszary.
Prawie 11 mln mieszkań znajduje się w miastach
Zdecydowana większość polskiego zasobu mieszkaniowego znajduje się właśnie w miastach. GUS naliczył tam prawie 11 mln mieszkań o łącznej powierzchni 713,4 mln m2. Znajdowało się w nich 38,4 mln izb.
Na obszarach wiejskich było natomiast około 5,2 mln mieszkań o łącznej powierzchni aż 510,1 mln m2 oraz 23,5 mln izb. Innymi słowy, wieś odpowiada za mniej więcej jedną trzecią liczby lokali w kraju, ale ze względu na znacznie większy przeciętny metraż jej udział w całkowitej powierzchni mieszkań jest wyraźnie większy.
W 2025 roku zasób rósł po obu stronach tego podziału. W miastach przybyło prawie 130 tys. mieszkań, czyli 1,2 proc., natomiast na terenach wiejskich około 66,8 tys., co odpowiada wzrostowi o 1,3 proc.
Warunki mieszkaniowe powoli się poprawiają
GUS wskazuje, że podstawowe wskaźniki warunków mieszkaniowych stopniowo się poprawiają. Najbardziej wymowna jest powierzchnia przypadająca na mieszkańca. W ciągu zaledwie roku średnia krajowa zwiększyła się z 32,2 do 32,8 m2 na osobę.
W miastach wzrost nastąpił z 31,6 do 32,2 m2, natomiast na wsi z 33 do 33,6 m2. W obu przypadkach różnica wyniosła więc 0,6 m2 w ciągu roku. Zmniejsza się również statystyczne zagęszczenie mieszkań, ponieważ liczba lokali rośnie szybciej niż liczba ludności.
Nie oznacza to oczywiście automatycznej poprawy sytuacji każdej rodziny. Średnia nie pokazuje cen mieszkań, wysokości rat kredytów, czynszów, kosztów najmu ani tego, czy młody człowiek może pozwolić sobie na wyprowadzkę z domu rodzinnego. GUS pokazuje w tym zestawieniu przede wszystkim fizyczny zasób mieszkaniowy i jego parametry.
Warszawa jeszcze bardziej odbiega od krajowej średniej
Warszawa jest świetnym przykładem tego, dlaczego krajowej średniej 75,7 m2 nie należy traktować jako obrazu mieszkania przeciętnego mieszkańca dużego miasta. Według danych Banku Danych Lokalnych GUS stolica miała na koniec 2025 roku 1 111 588 mieszkań. W ciągu roku ich liczba wzrosła o około 1,8 proc.
Przeciętne warszawskie mieszkanie ma zaledwie 58,9 m2. Jest więc o 6,1 m2 mniejsze od średniej dla wszystkich polskich miast i aż o 16,8 m2 mniejsze od średniej krajowej. W porównaniu ze średnią dla terenów wiejskich różnica wynosi już niemal 40 m2.
Jednocześnie Warszawa wypada bardzo wysoko pod względem powierzchni przypadającej statystycznie na mieszkańca. Jest to 35,1 m2 na osobę, czyli więcej zarówno od średniej krajowej wynoszącej 32,8 m2, jak i od przeciętnej dla wszystkich polskich miast na poziomie 32,2 m2.
Warszawiak ma małe mieszkanie, ale statystycznie dużo metrów na osobę
Na pierwszy rzut oka może wyglądać to jak sprzeczność. Przeciętny warszawski lokal ma niecałe 59 m2, czyli wyraźnie mniej od średniej krajowej, a jednocześnie stolica ma więcej powierzchni mieszkalnej na mieszkańca. Powód ponownie znajduje się w liczbie mieszkań w stosunku do ludności.
W Warszawie na 1000 oficjalnych mieszkańców przypada aż 595,5 mieszkania. Dla wszystkich polskich miast średnia wynosi 496. Stolica ma więc wyjątkowo duży zasób lokali w stosunku do liczby osób uwzględnianych w statystyce ludności.
Tego wyniku również nie należy interpretować dosłownie jako informacji o warunkach każdego warszawiaka. Część mieszkań może być wynajmowana, część pozostawać czasowo pusta, część służyć jako lokale inwestycyjne, a faktyczna liczba osób przebywających w Warszawie może różnić się od ludności ujmowanej w statystyce. Wskaźnik bardzo dobrze nadaje się jednak do porównania wielkości zasobu mieszkaniowego pomiędzy miastami.
W samej Warszawie w rok przybyło prawie 20 tys. mieszkań
Stolica nadal bardzo szybko rozbudowuje swoje zasoby. Dane GUS pokazują, że w 2025 roku oddano w Warszawie do użytkowania 19 844 mieszkania. Odpowiada to około 10,6 nowego mieszkania na 1000 mieszkańców.
Nowo oddawane lokale nie są przy tym szczególnie duże. Ich przeciętna powierzchnia w Warszawie wynosiła około 60,1 m2. To dobrze pokazuje kierunek rozwoju dużych miast: powstaje bardzo dużo nowych mieszkań, ale przewagę mają lokale znacznie mniejsze niż domy budowane na terenach podmiejskich i wiejskich.
Warszawski wynik dobrze pasuje więc do ogólnopolskiego podziału. Miasto oferuje dużą liczbę lokali na mieszkańca, ale średni metraż pojedynczego mieszkania pozostaje niewielki. Po wyjeździe poza zwartą zabudowę sytuacja zaczyna się odwracać – mieszkań jest statystycznie mniej, lecz pojedyncze lokale są znacznie większe.
Średnie 75,7 m2 nie oznacza, że właśnie tak mieszka większość Polaków
To najważniejsze zastrzeżenie przy czytaniu nowych danych. Przeciętna powierzchnia mieszkania wynosząca 75,7 m2 jest średnią arytmetyczną. Nie oznacza, że większość Polaków mieszka właśnie w lokalach o takim metrażu ani że 75-metrowe mieszkanie jest najczęściej występującym typem lokalu.
Średnią podnoszą duże domy jednorodzinne, szczególnie na terenach wiejskich. Dobrze pokazuje to porównanie: gdy cały kraj daje wynik 75,7 m2, przeciętne mieszkanie w mieście ma tylko 65 m2, a w Warszawie 58,9 m2. Tymczasem wieś osiąga aż 98,4 m2.
Dlatego dwie rodziny mogą znajdować się dokładnie po przeciwnych stronach krajowej średniej i obie mieszkać w warunkach całkowicie typowych dla miejsca, w którym żyją. 60-metrowe mieszkanie w Warszawie znajduje się niemal dokładnie na poziomie stołecznej średniej, podczas gdy taki sam metraż na wsi byłby znacznie poniżej przeciętnej.
Polskie mieszkania są coraz liczniejsze, ale największy podział pozostaje
Najnowsze dane GUS pokazują przede wszystkim, że zasób mieszkaniowy Polski systematycznie rośnie. W ciągu roku pojawiło się prawie 200 tys. dodatkowych mieszkań, zwiększyła się całkowita powierzchnia lokali, a na każdego mieszkańca przypada statystycznie więcej metrów niż wcześniej.
Jednocześnie nie znika ogromna różnica pomiędzy sposobem mieszkania w mieście i poza nim. Mieszkaniec miasta ma do dyspozycji znacznie większą liczbę lokali w przeliczeniu na ludność, ale są one zdecydowanie mniejsze. Na terenach wiejskich przeciętne mieszkanie zbliża się już do 100 m2, lecz jednocześnie mieszka w nim statystycznie więcej osób.
Dlatego najbardziej wymowną liczbą z całego raportu może nie być wcale 16,2 mln mieszkań. Jest nią 33,4 m2 różnicy pomiędzy przeciętnym mieszkaniem w mieście i na wsi. To powierzchnia całego niewielkiego lokalu – i najlepszy dowód na to, że jedna ogólnopolska średnia potrafi ukryć dwie zupełnie różne rzeczywistości mieszkaniowe.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z blisko 20-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.