Tragiczny finał katastrofy kolejowej na Mazowszu. Nie żyje pasażerka, są nowe ustalenia śledczych

Tragiczne informacje po katastrofie kolejowej, do której doszło w środę, 9 września w Sokolnikach Suchych w gminie Wieniawa, w powiecie przysuskim. Pociąg PKP Intercity „Koziołek” relacji Lublin Główny – Szczecin Główny zderzył się na przejeździe kolejowym z samochodem ciężarowym. Siła uderzenia była tak duża, że skład został wykolejony, a lokomotywa i kilka wagonów zostały poważnie uszkodzone. Jednej z najciężej rannych pasażerek nie udało się uratować. Kobieta zmarła w wyniku odniesionych obrażeń.

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google
Dodaj

Wykolejenie pociągu na Mazowszu Fot. Krzysztof Sobczak
Wykolejenie pociągu na Mazowszu Fot. Krzysztof Sobczak, Wójt Gminy Wieniawa.

Do katastrofy doszło około godz. 11:25 na linii kolejowej nr 22, na szlaku pomiędzy Wolanowem a Przysuchą. Pierwsze informacje napływające bezpośrednio po zdarzeniu mówiły o około 150 osobach znajdujących się w pociągu i nawet kilkunastu lub 20 osobach poszkodowanych. W kolejnych godzinach służby i prokuratura zaczęły doprecyzowywać te dane. Jak przekazał podczas popołudniowego briefingu Robert Czerwiński, szef Prokuratury Okręgowej w Radomiu, na pociąg sprzedano 111 biletów. Oprócz pasażerów składem podróżowali maszynista oraz 2 osoby z obsługi.

Po przeprowadzeniu akcji ratunkowej i segregacji medycznej ustalono, że do szpitali przewieziono 8 osób. Jedna z nich, pasażerka podróżująca w pierwszej części pociągu, zmarła. Łącznie 7 osób zostało rannych. Prokurator Robert Czerwiński informował, że 4 osoby doznały poważnych obrażeń zagrażających życiu. W tej grupie znajdowały się 2 pasażerki jadące w pierwszym wagonie, a także maszynista i kierowca samochodu ciężarowego. Jedna z ciężko rannych pasażerek później zmarła.

Ciężarówka uderzyła w pierwszy wagon za lokomotywą

Po południu prokuratura przekazała również pierwsze szczegółowe ustalenia dotyczące przebiegu katastrofy. Jak poinformował szef Prokuratury Okręgowej w Radomiu Robert Czerwiński, samochód ciężarowy typu betoniarka nadjeżdżał od strony Sokolnik Nowych w kierunku drogi krajowej nr 12. Według dotychczasowych ustaleń pojazd znalazł się na przejeździe kolejowym w chwili, gdy nadjeżdżał pociąg Intercity.

Prokurator przekazał, że wszystko wskazuje na to, iż ciężarówka uderzyła w pierwszy wagon znajdujący się za lokomotywą. Następstwem zderzenia było wykolejenie składu oraz znaczne uszkodzenie lokomotywy i kilku wagonów. To właśnie w pierwszym wagonie podróżowały 2 spośród osób, które doznały najcięższych obrażeń. Jednej z pasażerek, mimo udzielonej pomocy, nie udało się uratować.

Na miejsce natychmiast skierowano znaczne siły ratownicze. Pracowały tam zastępy straży pożarnej, zespoły ratownictwa medycznego, policja oraz Lotnicze Pogotowie Ratunkowe. Ratownicy udzielali pomocy pasażerom i zabezpieczali uszkodzony skład, a osoby wymagające hospitalizacji zostały przewiezione do szpitali. Pierwsze komunikaty o kilkunastu czy około 20 osobach poszkodowanych dotyczyły osób wymagających oceny przez ratowników i nie oznaczały, że wszystkie odniosły obrażenia wymagające pobytu w szpitalu. Ostatecznie hospitalizacji wymagało 8 osób.

Katastrofa wyglądała bardzo poważnie również ze względu na sposób, w jaki wykoleił się pociąg. Po zderzeniu część składu znalazła się poza prawidłowym położeniem na torach, a lokomotywa została przewrócona. Po zakończeniu najpilniejszej części akcji ratunkowej rozpoczęły się szczegółowe oględziny miejsca zdarzenia, samochodu ciężarowego, taboru oraz infrastruktury kolejowej.

Wykolejenie pociągu na Mazowszu Fot. Krzysztof Sobczak
Wykolejenie pociągu na Mazowszu Fot. Krzysztof Sobczak, Wójt Gminy Wieniawa.

Kierowca miał powiedzieć, że oślepiło go słońce. Informację przekazał wiceminister w TVN24

Wiceminister infrastruktury Piotr Malepszak przekazał na antenie TVN24, że służby dysponują wstępnym wyjaśnieniem kierowcy ciężarówki. Według słów wiceministra mężczyzna miał wskazać, że podczas dojazdu do przejazdu oślepiło go słońce.

To na tym etapie wyłącznie wyjaśnienie przedstawione przez kierowcę, a nie ustalona przyczyna katastrofy. Piotr Malepszak podkreślił w TVN24, że ten wątek będzie musiał zostać potwierdzony w toku dalszych czynności. Ostateczne ustalenie, dlaczego kierujący nie zatrzymał pojazdu przed przejazdem, będzie należało do śledczych i ekspertów badających zdarzenie.

Wiceminister przekazał również na antenie TVN24 informacje dotyczące zabezpieczeń przejazdu. Jak poinformował, sygnalizacja świetlna była sprawna, w tym również w momencie zdarzenia. Na przejeździe nie było natomiast zapór ani rogatek. Według dostępnych informacji przejazd wyposażony jest w sygnalizację świetlną i dźwiękową. Także ten element infrastruktury będzie dokładnie badany w ramach postępowania.

Prokuratura zachowuje w tej sprawie ostrożność. Robert Czerwiński podkreślał, że śledczy na obecnym etapie nie wiedzą jeszcze, dlaczego kierowca ciężarówki nie zatrzymał się przed przejazdem. Dlatego wersji o oślepieniu przez słońce nie można traktować jako ostatecznego wyjaśnienia przyczyn katastrofy. Konieczne będzie zestawienie relacji uczestników ze śladami zabezpieczonymi na miejscu i materiałem technicznym.

Śledczy zabezpieczają dowody. Kluczowe będą nagrania i rejestratory

Na miejscu katastrofy prowadzone są czynności pod nadzorem prokuratorów Prokuratury Rejonowej w Przysusze. W działania zaangażowana jest również Prokuratura Okręgowa w Radomiu. Bezpośrednio po wypadku prokuratura informowała, że jej przedstawiciele są na miejscu i uczestniczą w zabezpieczaniu materiału potrzebnego do ustalenia przyczyn oraz dokładnego przebiegu zdarzenia.

Śledczy będą musieli odtworzyć ostatnie sekundy przed zderzeniem. Znaczenie mogą mieć dane z urządzeń rejestrujących znajdujących się w pojeździe kolejowym, zapisy monitoringu, oględziny przejazdu i ciężarówki oraz zeznania świadków i uczestników katastrofy. Pozwoli to między innymi ustalić prędkość pociągu, zachowanie kierowcy ciężarówki przed przejazdem, moment uruchomienia sygnalizacji oraz to, czy wszystkie elementy zabezpieczenia przejazdu pracowały zgodnie z założeniami.

W wyjaśnianiu zdarzenia uczestniczą również służby zajmujące się bezpieczeństwem ruchu kolejowego. Dopiero ich ustalenia w połączeniu z postępowaniem prokuratury pozwolą odpowiedzieć na pytanie, co dokładnie doprowadziło do katastrofy. Na obecnym etapie nie należy więc przesądzać odpowiedzialności żadnego z uczestników wyłącznie na podstawie pierwszych informacji przekazywanych bezpośrednio po zdarzeniu.

Ruch kolejowy został wstrzymany. Usuwanie skutków katastrofy może potrwać

Zderzenie spowodowało całkowite wstrzymanie ruchu kolejowego na odcinku Wolanów – Przysucha. Problemy dotknęły również pasażerów innych pociągów korzystających z tej trasy. PKP Intercity rozpoczęło organizację komunikacji zastępczej i wprowadzało rozwiązania umożliwiające pasażerom kontynuowanie podróży innymi połączeniami.

Przywrócenie normalnego ruchu nie sprowadza się jedynie do usunięcia wykolejonych wagonów. Po zakończeniu działań prokuratury i służb konieczne jest podniesienie i odtransportowanie uszkodzonego taboru, a następnie szczegółowe sprawdzenie torów, urządzeń sterowania ruchem i pozostałych elementów infrastruktury. Przy tak poważnym wykolejeniu prace mogą być czasochłonne.

Katastrofa w Sokolnikach Suchych jest jednym z najpoważniejszych zdarzeń kolejowych na Mazowszu w ostatnim czasie. Pociąg Intercity jadący z Lublina do Szczecina zderzył się z ciężarówką, pierwszy wagon za lokomotywą został uderzony przez pojazd, skład wypadł z torów, a 8 osób wymagało hospitalizacji. Jedna z pasażerek zmarła, a 7 osób zostało rannych.

Najważniejszym zadaniem śledczych będzie teraz ustalenie, dlaczego ciężarówka znalazła się na przejeździe w chwili przejazdu pociągu. Informacja o tym, że kierowca miał zostać oślepiony przez słońce, pochodzi z wypowiedzi wiceministra infrastruktury Piotra Malepszaka dla TVN24 i pozostaje wersją wymagającą weryfikacji. Prokuratura podkreśla natomiast, że na tym etapie przyczyna niezatrzymania ciężarówki przed przejazdem nie została jeszcze ustalona.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl